Biorąc pod uwagę powieść wybraną w tym roku na bohaterkę Narodowego Czytania, legionowski Park Zdrowia do jej prezentacji pasował jak ulał. I tak oto, przy sprzyjającej, słonecznej pogodzie, w minioną sobotę (9 września) zarządzany przez spółkę KZB obiekt – oprócz pięknych „okoliczności przyrody” – zaserwował też swoim gościom piękną literaturę.

Z tej niecodziennej, bądź co bądź, okazji w lubianym przez legionowian parku – obok będącej jego symbolem tężni – pojawił się inny całkiem spory obiekt: przygotowana dla wykonawców scena. – Po raz dwunasty, a w Legionowie po raz dziesiąty, spotykamy się w ramach Narodowego Czytania, które ustanowił były prezydent Bronisław Komorowski. Całe to czytanie zaczęło się w 2012 roku i wtedy wszyscy czytali „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza. A dzisiaj czytamy „Nad Niemnem” Elizy Orzeszkowej – przypomniał Tomasz Talarski, dyr. Miejskiej Biblioteki Publicznej w Legionowie. Przygotowujący to wydarzenie, jak zwykle kreatywni, bibliotekarze zadbali jednak o to, aby nie samym czytaniem Narodowe Czytanie stało. – Ponieważ jest to dziesiąta edycja, postanowiliśmy przygotować dla mieszkańców nie tylko partie czytane powieści Orzeszkowej, ale też nawiązujące do niej konkursy. Będą to m.in. buszowanie w świroniu, polowanie na jacicę, nasza specjalna edycja „Milionerów” i wiele innych atrakcji. Kuszące są też nagrody, ponieważ nie dość, że oferujemy uczestnikom bony do Empiku, to jeszcze jedna z legionowskich lodziarni ufundowała blisko 50 kulek darmowych lodów.

Tuż po otwarciu imprezy, również całkiem za darmo, szef biblioteki poczęstował gości ciekawostkami związanymi z powstaniem słynnego dzieła Elizy Orzeszkowej. Co ciekawe, będąc autorką wierszy i opowiadań, powieść napisała ona poniekąd na zamówienie swego wydawcy, a zarazem miłośnika jej twórczości. Umieszczając (w) „Nad Niemnem” i obowiązkowy w owych czasach mezalians, i konflikt pomiędzy ziemiaństwem a szlachtą. Wybrane fragmenty książki, z aktorskim zacięciem, czytali w Parku Zdrowia Agnieszka Borkowska, Matylda Durka-Wróbel, Anna Łaniewska, Ida Parakiewicz-Czyżma, Adam Aksamit, Michał Kobrzyński, Jacek Narewski, Mariusz Suwiński i Jerzy Zaborowski. – Czytanie od zawsze, od początku ludzkiej cywilizacji spełniało bardzo ważną rolę poznawczą i edukacyjną. Dlatego też myślę, że czytanie trzeba popularyzować, trzeba dawać przykład obcowania z literaturą piękną, bo to na pewno bardzo pozytywnie wpływa na rozwój, zwłaszcza młodych ludzi, którym brakuje wzorców, podlegają też pewnym modom, presjom. Ale mody na czytanie z pewnością nie ma – uważa Mariusz Suwiński, dyr. LO im. M. Konopnickiej w Legionowie.

Dlatego też można i warto spróbować znów ją wykreować. Tym bardziej, że nawet w tak zdigitalizowanym XXI wieku „analogowe” przyswajanie treści wciąż posiada wiele cennych zalet. Włącznie z poprawianiem nastroju, co po rozbawionych parkowych lektorach było widać i słychać już z daleka. – W dzisiejszych czasach czytanie pomaga nam się skoncentrować, wyciszać, a jest to coś, z czym się na co dzień mierzymy. Jest to dla nas trudne. Świat jest przebodźcowany, pełen różnych rzeczy, i naprawdę warto szukać sytuacji, w których możemy się troszeczkę uspokoić. Wtedy zaczyna też działać nasza oksytocyna, która skutecznie nas wycisza – mówi nauczycielka i legionowska radna Matylda Durka-Wróbel. Problem w tym, że coraz mniej rodaków, szczególnie tych w młodym wieku, zdaje się wynikające z czytania korzyści dostrzegać. Przyczyny stronienia od książek bywają wprawdzie rozmaite, ale konsekwencje dla każdego są z grubsza podobne. – Nieczytanie, wiele było na ten temat rozpraw naukowych, prowadzi do zjawiska nazywanego wtórnym analfabetyzmem. Jeżeli nie czytają, ludzie nie potrafią wyjaśnić najprostszych pojęć. A czytać powinni właściwie wszystko: literaturę faktu, różne pozycje z literatury pięknej czy poezji, która dla wielu jest już w ogóle całkiem zapomniana. Przez ostatnich kilkanaście czy kilkadziesiąt lat nastąpiła ogromna degradacja wrażliwości. Pojawia się ona tylko w chwilach nagłych, krytycznych i zwykle dopiero wtedy ludzie potrafią się zjednoczyć i wykazać jakąś solidarnością – dodaje Mariusz Suwiński.

Tak czy inaczej, uczestnicy legionowskiej odsłony Narodowego Czytania solidarnie przebrnęli przez wszystkie przygotowane tego dnia atrakcje. A zakończyli imprezę symbolicznym weseliskiem i potańcówką na ludową nutę z kapelą Światowce.

Poprzedni artykuł49. Biegi Przełajowe
Następny artykułRzucanie i nauczanie
Trudno powiedzieć, czy to wpływ zodiakalnego Koziorożca, ale lubi czasem nabić kogoś na medialne rogi. Starając się przy tym, a to coraz rzadsze zjawisko, nie nabijać w butelkę czytelników. 53-letni chłopiec starannie skrywający swe emocje. Głównie pozytywne. Posiadacz wielu cech, które dyskwalifikują go jako wzór dziennikarza. Mimo to od dwóch dekad dzielnie trwa na legionowskim posterunku.