Sobotni (1 października) wypad do Wielkopolski nie był dla szczypiornistów KPR-u Legionowo boiskowym spacerkiem. Czekający tam na nich Budnex Stal Gorzów postawił trudne warunki i zmusił mazowieckiego jedynaka w Lidze Centralnej do maksymalnego wysiłku. Goście wygrali dopiero po rzutach karnych, dzięki czemu – zamiast trzech – swój dorobek powiększyli tylko o dwa punkty.

Chociaż przed meczem ambitni zawodnicy z Legionowa w ciemno dwóch „oczek” by zapewne nie brali, po trudnym, zaciętym pojedynku smakowały im one o wiele lepiej. I jednej, i drugiej drużynie gole zdobywało się bowiem tego dnia wyjątkowo ciężko. Wprawdzie stalowcy zaczęli z przytupem i po pięciu minutach prowadzili już 3:0, lecz KPR na więcej odjechać im jednak nie pozwolił. Wręcz przeciwnie. Mniej więcej trzy minuty przed końcem wyrównał na 10:10, by po udanym finiszu zejść na przerwę ze skromną, jednobramkową przewagą.

Początek drugiej połowy zdawał się wskazywać, że legionowianie opanowali sytuację na parkiecie, co po siedmiu minutach udokumentowali zwiększeniem prowadzenia do 16:12. Grali mądrze, odpowiedzialnie I trzymali rywala na dystans aż do 57 minuty, kiedy na tablicy wyników wciąż było całkiem bezpieczne 21:18. Niestety, od tego momentu gole zdobywali już tylko gospodarze – ostatniego, tego z numerem 21, który dał im remis – dokładnie w 60 minucie. W tej sytuacji o losach zwycięstwa musiały zadecydować rzuty karne. Przy stanie 4:4 wojnę nerwów lepiej znieśli mazowszanie: zawodnik miejscowych spudłował, zaś Mateusz Chabior zrobił, co do niego należało, zapewniając swojej drużynie cenne wyjazdowe dwa punkty.

Po trzech ligowych kolejkach KPR Legionowo nadal jest jedną z zaledwie dwóch ekip bez porażki. Tyle że ta druga jego potknięcie w Gorzowie wykorzystała najlepiej jak mogła. Demolując 37:24 Nielbę Wągrowiec, zespół AZS-AWF Biała Podlaska wskoczył na pierwsze miejsce w tabeli i z dziewięcioma „oczkami” na koncie został jej samodzielnym liderem. Inna sprawa, że już w najbliższy czwartek może się z legionowianami zamienić na miejsca. Wtedy to bowiem, w prestiżowym meczu na szczycie, szczypiorniści KPR-u podejmą ekipę z Podlasia w IŁ Capital Arenie. Początek spotkania o godz. 19.00.

KS Budnex Stal Gorzów – KPR Legionowo 21:21 (11:12), karne: 4:5

Bramki dla KPR-u zdobywali: Klapka i Tylutki – po 4, Prątnicki i Wołowiec – po 3, Brzeziński i Ciok – po 2, Fąfara, Kasprzak i Laskowski – po 1.

Poprzedni artykułKolejne „wahadełko”
Następny artykułWindą do… zsypu
Trudno powiedzieć, czy to wpływ zodiakalnego Koziorożca, ale lubi czasem nabić kogoś na medialne rogi. Starając się przy tym, a to coraz rzadsze zjawisko, nie nabijać w butelkę czytelników. 52-letni chłopiec starannie skrywający swe emocje. Głównie pozytywne. Posiadacz wielu cech, które dyskwalifikują go jako wzór dziennikarza. Mimo to od ponad dekady dzielnie trwa na legionowskim posterunku.