Jak było do przewidzenia, jabłonowscy radni opuścili szlaban przed planami PKP PLK dotyczącymi przecięcia ich gminy linią kolejową. Pozostałe dwa warianty dane pod rozwagę mieszkańcom w trakcie trwających właśnie konsultacji społecznych omijają Jabłonnę, wjeżdżając z szybkimi pociągami do Legionowa.

Swoją opinię członkowie Rady Gminy Jabłonna oficjalnie wyrazili podczas poniedziałkowej (30 listopada) sesji, na której zajęli się wypracowanym wcześniej stanowiskiem w sprawie kolejowej propozycji poprowadzenia trasy szybkich pociągów przez teren gminy. Zarówno jej mieszkańcom, jak i reprezentującym ich samorządowcom taka perspektywa się, rzecz jasna, nie spodobała, czemu w głosowaniu dali po zakończeniu dyskusji wyraz.

Stanowisko radnych jest o tyle zrozumiałe, że realizacja zaproponowanego przez PKP Polskie Linie Kolejowe wariantu nr 3 – przynajmniej na papierze – wiązałaby się ze znaczną ingerencją w tereny zielone, rezerwaty przyrody oraz obszary chronione. Jak można przeczytać w oświadczeniu rady, nowa linia będzie przebiegała przez Warszawski Obszar Chronionego Krajobrazu i Rezerwatu Przyrody Jabłonna i Natura 2000. Ponadto trasa miałaby przebiegać przez część… jabłonowskiego zespołu pałacowo-parkowego, co wiązałoby się także z wycinką drzew. Wyrażono również obawę, że bliskość torów oraz wytwarzane przez pociągi drgania negatywnie wpłynęłyby na zabytkową architekturę. Mając to wszystko na względzie, olbrzymia większość obecnych na sesji radnych poparła stanowisko gminy. Tylko jeden wstrzymał się od głosu.

Konsultacje społeczne w sprawie rozbudowy linii kolejowej szybkich prędkości relacji Warszawa Wschodnia – Nasielsk potrwają do 18 grudnia br. Swoje zdanie można wyrazić poprzez wysłanie wypełnionej ankiety na adres www.databout.pl/konsultacjespoleczne.

Poprzedni artykułRunda z klasą
Następny artykułProjekt na odległość
Waldek Siwczyński
Trudno powiedzieć, czy to wpływ zodiakalnego Koziorożca, ale lubi czasem nabić kogoś na medialne rogi. Starając się przy tym, a to coraz rzadsze zjawisko, nie nabijać w butelkę czytelników. 50-letni chłopiec starannie skrywający swe emocje. Głównie pozytywne. Posiadacz wielu cech, które dyskwalifikują go jako wzór dziennikarza. Mimo to od ponad dekady dzielnie trwa na legionowskim posterunku.