Rozstrzygnięto czwartą edycję konkursu pod nazwą „Najaktywniejsze sołectwo Krajowej Sieci Obszarów Wiejskich – Sukcesy widać po sąsiedzku”. W doborowym towarzystwie wyróżnionych miejscowości znalazła się również położona w gminie Jabłonna Dąbrowa Chotomowska.

Do konkursu poszczególne gminy z Mazowsza mogły zgłosić tylko jedno sołectwo. Osiągnięcia każdego z nich: wydarzenia, inicjatywy i zrealizowane inwestycje – przedstawiono jurorom w formie dokumentów w rodzaju tekstów w kronice, sprawozdań, relacji w mediach lub zdjęć. Do tegorocznego współzawodnictwa przystąpiły 24 sołectwa, członkowie komisji mieli więc twardy orzech do zgryzienia. – Sołectwa w życiu mieszkańców pełnią bardzo ważną rolę. Dzięki tym wspólnotom realizowane są ciekawe projekty i powstają wyjątkowe inicjatywy. Cieszę się, że co roku konkurs cieszy się dużym zainteresowaniem – podsumowuje Janina Ewa Orzełowska, członek zarządu województwa mazowieckiego.

Tegorocznym laureatem mazowieckiego konkursu zostało sołectwo Dziecinów z gm. Sobienie Jeziory, otrzymując nagrodę w wysokości 7 tys. zł. Drugie miejsce zajęło sołectwo Biskupice w podwarszawskiej gminie Brwinów (nagroda 6 tys. zł), a trzecie było w tym roku zajęło sołectwo Żdżar w gminie Kotuń (5 tys. zł.). Jako się rzekło, w konkursie przyznano także wyróżnienia, premiowane kwotą 1,5 tys. zł. Oprócz Dąbrowy Chotomowskiej trafiły one do sołectw: Jasienica (gm. Tłuszcz), Helenów (gm. Wiśniew), Sośninka (gm. Łaskarzew), Mistów (gm. Jakubów), Pogorzelec (gm. Maciejowice), Hornówek (gm. Izabelin) i Stare Kosiny (gm. Wiśniewo).

Przedstawiciele nagrodzonych sołectw, razem z najaktywniejszymi lokalnymi liderkami, odebrali nagrody podczas uroczystej gali podsumowującej konkursy Krajowej Sieci Obszarów Wiejskich. Wręczyli je wyróżnionym marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik oraz członek zarządu województwa mazowieckiego Janina Ewa Orzełowska.

Poprzedni artykułGra w kratkę
Następny artykułAreszt za przemoc
Waldek Siwczyński
Trudno powiedzieć, czy to wpływ zodiakalnego Koziorożca, ale lubi czasem nabić kogoś na medialne rogi. Starając się przy tym, a to coraz rzadsze zjawisko, nie nabijać w butelkę czytelników. 50-letni chłopiec starannie skrywający swe emocje. Głównie pozytywne. Posiadacz wielu cech, które dyskwalifikują go jako wzór dziennikarza. Mimo to od ponad dekady dzielnie trwa na legionowskim posterunku.