O to udogodnienie społeczność „Konopnickiej” walczyła od lat. Wsparta solidnymi argumentami determinacja przyniosła efekt. Dzięki przychylności władz powiatu czołowa legionowska szkoła wzbogaci się po feriach o windę. Jej brak powodował, że dla niepełnosprawnych kandydatów były to za wysokie progi. Dosłownie i w przenośni.

Wicedyrektorka placówki stawia sprawę jasno: – Winda, która umożliwi poruszanie się po budynku osobom na wózkach, jest dla naszej szkoły inwestycją niezbędną – mówi Anna Skłodowska-Wiśniewska. Głównie dlatego, że obiekt kryje w sobie architektoniczne niespodzianki. – Liceum im. Konopnickiej, wbrew skromnej kubaturze, którą widzimy z zewnątrz obiektu, ma aż pięć poziomów i dla osoby niepełnosprawnej ruchowo był to duży kłopot, aby uczestniczyć we wszystkich zajęciach. Stąd konieczność pojawienia się tam szybu windowego, który integruje wszystkie poziomy – uważa starosta Robert Wróbel.

Inwestycja wymagała wygospodarowania w budynku miejsca na szyb windy. Aktualnie trwają prace związane z jego wykończeniem. Zamontowany tam dźwig będzie mógł przewieźć maksymalnie dziewięć osób. Korzyści, jakie przyniesie placówce jego posiadanie, są bezsporne. – Dla osób, które mają problemy z poruszaniem się – a przecież są u nas tacy uczniowie i mamy nadzieję, że stworzy to też szansę dla osób, które myślą o przyjściu do naszej szkoły – oznacza to możliwość sprawniejszego poruszania się po poszczególnych kondygnacjach – dodaje Skłodowska-Wiśniewska.

Montaż windy w „Konopnickiej” wpisuje się w realizację powiatowego programu likwidacji barier architektonicznych w obiektach użyteczności publicznej. Dzięki niemu, z myślą o niepełnosprawnych uczniach, przebudowano tam wcześniej toalety. Wkrótce szkoła będzie w pełni gotowa na przyjęcie uczniów mających problemy z poruszaniem się. Inwestycja kosztowała blisko 350 tys. zł. Dzięki staraniom urzędników starostwa część środków wyłożył na nią Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułTaniej w miejskich przedszkolach
Następny artykułNie przenoście nam Legionowa do Warszawy!
Waldek Siwczyński
Trudno powiedzieć, czy to wpływ zodiakalnego Koziorożca, ale lubi czasem nabić kogoś na medialne rogi. Starając się przy tym, a to coraz rzadsze zjawisko, nie nabijać w butelkę czytelników. 45-letni chłopiec starannie skrywający swe emocje. Głównie pozytywne. Posiadacz wielu cech, które dyskwalifikują go jako wzór dziennikarza. Mimo to od ponad dekady dzielnie trwa na legionowskim posterunku.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here