Łowy trwają

0
1284

Bezkrwawe łowy na dzikiego zwierza w Legionowie trwają w najlepsze i co najważniejsze przynoszą coraz lepsze efekty. Po III Parceli i osiedlu Sobieskiego, odłownia stanęła teraz na terenie wilii Kazinek, przy ul. Sobieskiego. Jej pojawienie się w tym miejscu miało związek z coraz częstszą obecnością dzików w tej części miasta.

Głównym celem było odłowienie trzech sztuk, które wyjątkowo sobie upodobały osiedle Jagiellońska, a zalegały zazwyczaj na terenie zrujnowanej wilii przy ul. Sobieskiego.– Dzisiaj wpadliśmy na pomysł z panem Maciochem, żeby odłownię ustawić w tym właśnie miejscu, bo tu te trzy dziki najczęściej przebywały. Mieliśmy kilkadziesiąt telefonów dziennie, że przez te zwierzaki ludzie boją się przechodzić przez jezdnię i że czują się po prostu zagrożeni.– powiedział Ryszard Gawkowski, komendant Straży Miejskiej w Legionowie. Stanęła ona w środę (27 stycznia) rano. – Od godziny 10.00 czekaliśmy na przybycie dzików. Nie zjawiły się, więc wydałem polecenie strażnikom, aby zbierali informacje z miasta gdzie one mogą przebywać. Około godziny 15.00 lub 16.00 dostaliśmy informację, że dziki przebywają w okolicach ulicy Hubala. Osobiście pojechałem w to miejsce i na ul. Hubala 2 znalazłem te trzy sztuki – relacjonuje Ryszard Gawkowski. Komendant wezwał dodatkowy patrol straży miejskiej i wspólnie ze strażnikami przegonił zwierzęta  w miejsce gdzie stała odłownia. – Powiadomiłem pana Witolda Maciocha, który błyskawicznie przybył i pomógł nam zanęcić te dziki – kontynuuje Gawkowski. – Musieliśmy wykazać maksimum cierpliwości, bo dziki to do odłowni wchodziły, to z niej wychodziły. Jak już dwa były w środku to mieliśmy takie zakusy, żeby je odłowić, ale w końcu postanowiliśmy, że odławiamy albo trzy, albo wcale – powiedział Witold Macioch, myśliwy, który od samego początku mocno wspiera starostwo powiatowe i legionowską straż miejską w odławianiu dzików z terenu miasta.

Cierpliwość się opłaciła, bo cała trójka „wpadła w sidła”. – Te sztuki zostały wyjątkowo szybko, wręcz ekspresowo można powiedzieć, odłowione. Dziś rano odłownia została ustawiona i po kilku godzinach mamy efekt w postaci odłowienia trzech takich wyjątkowo agresywnych, zagrażających mieszkańcom dzików – powiedział Piotr Zadrożny, zastępca prezydenta Legionowa. Jeszcze tego samego dnia po dziki przyjechał specjalny transport. Zwierzęta załadowano do klatek i przewieziono je pod Olsztyn, do Puszczy Piskiej. Jest ona oddalona od Legionowa o ponad 170 kilometrów, nie ma więc obawy, że odłowione dziki do miasta powrócą. – Jest to wspólny sukces działań podjętych przez starostwo powiatowe, urząd miasta, straż miejską i koła łowieckie. Bardzo się ciesze, że myśliwych udało się namówić do współpracy i wspólnie rozwiązujemy ten tak dotkliwy dla mieszkańców Legionowa problem – dodał prezydent Zadrożny. – Na spotkaniu, które jeszcze w ubiegłym roku zorganizowaliśmy w starostwie powiatowym w Legionowie pojawili się myśliwi ze wszystkich kół z terenu powiatu legionowskiego. Zaoferowali nam swoją pomoc i rzeczywiście to robią – powiedział Hubert Macioch szef Referatu Zarządzania Środowiskiem w starostwie powiatowym w Legionowie.

Odławianie dzików z terenu Legionowa ma być kontynuowane, a odłownie mają pojawiać się w tych miejscach, gdzie te zwierzęta stanowią największy problem.  – Jutro z tą odłownią pojedziemy w inną część miasta, tam skąd mamy sygnały o obecności tych zwierząt. Działamy tak, że komendant straży miejskiej robi dobre rozpoznanie w terenie. Ustala gdzie są dokuczliwe dziki i tam przygotowujemy teren. Zanęcamy je tam gdzie mamy postawić odłownię, po czy stawiamy ją tam i długo nie czekamy na efekty – powiedział Witold Macioch. – W trakcie budowy jest druga odłownia. Ona będzie trochę inaczej wyglądała niż ta. Z kolei tą starą trzeba trochę zmodernizować. Ścianki, z których ona się składa powodują, że w środku mamy zamknięte pomieszczenie. Widzimy, że dziki trochę się boją, nie są ufne i nie bardzo chcą na początku do niej wchodzić. Trzeba więc trochę poczekać. Chcemy sprawić, aby ona była bardziej przejrzysta. Jak ją okratujemy i zlikwidujemy te zamknięte ściany to myślę, że efekty mogą być jeszcze lepsze – powiedział Hubert Macioch.

Wraz z tą trójką odłowioną z wilii Kazinek, z Legionowa do Puszczy Piskiej wywieziono już łącznie 14 dzików.