MOSiR na wylocie

0
285

Choć decyzja nie zapadła przy pokerowym stoliku, w kwestii administrowania miejskimi obiektami można powiedzieć jedno: KZB bierze wszystko. A to oznacza, że jako jednostka organizacyjna gminy Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji będzie istniał tylko do końca czerwca. Później jego zadania przejmie ratuszowy Wydział Edukacji i Sportu. Obiekty, poza Areną Legionowo, KZB wziął sobie już w maju.

O przyczynach przekształcenia Komunalnego Zakładu Budżetowego w spółkę sporo pisaliśmy już wcześniej. To rozwiązanie, oprócz „poVATowania” podatkowych strat, ma przynieść miastu oszczędności, poczynione głównie dzięki wspólnym dla wielu obiektów przetargom na dostawy mediów i zakupy materiałów, wyposażenia czy usług. Jak deklarują urzędnicy, zaoszczędzone środki przeznaczą m.in. na dalszy rozwój sportu i nowe inicjatywy w tym zakresie. Ale by tak się stało, MOSiR musi zniknąć.

Jak można przeczytać w komunikacie zamieszonym na miejskiej stronie internetowej, „z ekonomicznego i racjonalnego punktu widzenia dalsze funkcjonowanie tej jednostki jako samodzielnego podmiotu prawnego straciło rację bytu. Po rozwiązaniu MOSiR-u Areną administrować będzie Wydział Administracyjno-Gospodarczy UM. Zadania związane z organizacją i rozwojem sportu w Legionowie przejmie natomiast Wydział Edukacji i Sportu. (…) Pracownicy MOSiR-u znajdą zatrudnienie w Urzędzie Miasta i w KZB”. Czyli wszyscy powinni być zadowoleni. Problem w tym, że niekoniecznie. Chodzą bowiem słuchy, że ludziom z MOSiR-owej administracji o etaty w innych firmach może być trudno.

Likwidacja MOSiR-u planowana jest na koniec bieżącego miesiąca. Ostateczna decyzja w tej sprawie zapadnie 26 czerwca, podczas sesji rady miasta.

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułParaolimpiada na finał
Następny artykułLegionowo świętuje
Waldek Siwczyński
Trudno powiedzieć, czy to wpływ zodiakalnego Koziorożca, ale lubi czasem nabić kogoś na medialne rogi. Starając się przy tym, a to coraz rzadsze zjawisko, nie nabijać w butelkę czytelników. 45-letni chłopiec starannie skrywający swe emocje. Głównie pozytywne. Posiadacz wielu cech, które dyskwalifikują go jako wzór dziennikarza. Mimo to od ponad dekady dzielnie trwa na legionowskim posterunku.