fot. arch.

Legionovia KZB Legionowo kontynuuje rewelacyjną serię meczów bez porażki. Wygrywając 2:1 w niedzielnym (10 października) meczu wyjazdowym z Pelikanem Łowicz, podopieczni trenera Michała Pirosa odnieśli już czwarte zwycięstwo z rzędu. Bramki dla legionowian zdobyli Bartosz Mroczek i Patryk Koziara.

Wyjazdowe starcie z zespołem z Łowicza było już kolejnym, w którym pierwsze minuty meczu zdecydowanie należały do rywala Legionovii. Dobrą i ambitną grę graczom Pelikana udało się przypieczętować bramką zdobytą przez Tomasza Kolusa. Pewnie wykorzystał on rzut karny podyktowany przez sędziego za faul w polu karnym. Na odpowiedź Legionovii nie trzeba było długo czekać. Już bowiem w 17 minucie mocnym strzałem z piątego metra do wyrównania doprowadził Bartosz Mroczek.

Przez kolejne minuty żądna z drużyn za bardzo nie potrafiła odwrócić losów meczu na własną korzyść. Piłkarskie szachy kibice oglądali przez resztę pierwszej połowy i znaczną część drugich 45 minut. Gdy wydawało się już, że spotkanie w Łowiczu zakończy się podziałem punktów, przyszła 71 minuta. Po faulu bramkarza gospodarzy sędzia po raz drugi w tym meczu wskazał na jedenasty metr. Rzut karny na gola – jak się potem okazało, na wagę trzech punktów – zamienił Patryk Koziara. Do ostatniego gwizdka sędziego Pelikan nie był już w stanie odpowiedzieć Legionovii. Mecz zakończył się więc zwycięstwem podopiecznych trenera Pirosa 2:1.

Po dwunastu kolejkach Legionovia pozostaje liderem grupy pierwszej III ligi i ma już siedem punktów przewagi nad drugą Polonią Warszawa.

Pelikan Łowicz – Legionovia Legionowo 1:2 (1:1)

Bramki: Tomasz Kolus (15’) – Bartosz Mroczek (17’), Patryk Koziara (71’)

Pelikan: Orzeł – Marcioch, Wawrzyński, Pomianowski, Łojszczyk, Woliński, Tomaszewski (Mycka 66’), Ziółkowski, Kuciński (Sluga 66’), Kolus, Rutkowski.

Legionovia: Krzywański – Budek, Smuga (Szerszeń 70’), Zjawiński (Dobrogost 80’), Bajdur, Bujak, Koziara, Wojdyga, Mroczek, Kaczorowski, Balicki (Papazjan 55’).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here