fot. arch.

Siatkarki DPD IŁCapital Legionovii Legionowo nie mogły sobie wyobrazić bardziej spektakularnego i emocjonującego finiszu fazy zasadniczej TAURON Ligi. W sobotę, po ponad trzech godzinach walki pod dachem DPD Areny, legionowianki wygrały 3:2 z ekipą Polskie Przetwory Pałac Bydgoszcz. I ustanowiły przy okazji ligowy rekord długości seta – zakończona wynikiem 46:44 trzecia partia trwała… 58 minut.

Sobotni pojedynek nie był dla Novianek grą o wszystko, stąd być może ich słabsze wejście w mecz, skutkujące koniecznością gonienia rywalek. Gdyby nie rozstrzygnięty na korzyść bydgoszczanek challenge, w połowie inauguracyjnego seta gospodynie dopięłyby swego i wyszły na remis. Stało się jednak inaczej. Mimo dokonywanych przez Alessandro Chiappiniego korekt jego siatkarki przegrały pierwszą partię do 18. Za to drugą zaczęły tak, że włoski trener mógł im bić brawo. Na oklaski zasłużyła zwłaszcza Jessica Rivero Marin, po której zagrywkach DPD IŁCapital Legionovia objęła prowadzenie 5:0. Po takim początku miejscowym nie pozostawało nic innego, jak pójście za ciosem i wyrównanie stanu meczu. Korzystając z dobrej skuteczności Souzy oraz Różański, tak właśnie zrobiły, zwyciężając 25:18. Zawodniczki żadnej z drużyn nie spodziewały się jednak, co je czeka po przerwie…

Początek trzeciego seta nie wskazywał na to, że także on padnie łupem Novianek. W pewnym momencie przegrywały już 11:16 i trener Chiappini musiał coś na parkiecie pozmieniać. Właściwym posunięciem okazało się wprowadzenie dwóch zmienniczek – Diany Dąbrowskiej oraz Marty Matejko, po której ataku zrobiło się po 17. To, co stało się później, przejdzie, a właściwie już przeszło do ligowej historii. Można tylko żałować, że najdłużej rozgrywanego seta nie mogli na żywo oglądać kibice – to dopiero byłyby emocje! Tym bardziej, że po blisko godzinie walki Shelly Stafford przechyliła szalę zwycięstwa na korzyść zespołu z Legionowa. Wynik 46:44 mówi sam za siebie.

Po przegranym w ten sposób secie z reguły trudno się podnieść. A jednak „pałacanki” dały radę i napędzane chęcią rewanżu mniej więcej w połowie czwartej partii zaczęły gospodyniom odjeżdżać (10:15). Podmęczone legionowianki robiły, co mogły, ale mimo ambitnej pogoni przegrały 22:25 i o losach meczu musiał rozstrzygnąć tie-break. Tym razem miejscowe wyszły na boisko bardziej skoncentrowane i w pewnym momencie prowadziły już 7:4. Kłopot w tym, że jeszcze przed zmianą stron roztrwoniły przewagę, a po chwili przegrywały 12:13. Wtedy, demonstrując stalowe nerwy, znów pokazały się wspomniane wcześniej dublerki. Najpierw Diana Dąbrowska popisała się w polu serwisowym, a trwający ponad trzy godziny pojedynek zakończyła blokiem Marta Matejko. DPD IŁCapital Legionovia wygrała piątą partię do 13, a cały mecz 3:2.

Pomimo zwycięstwa ekipa Alessandro Chappiniego spadła o jedno „oczko” w tabeli TAURON Ligi, więc do fazy play-off wejdzie z siódmej pozycji. W myśl regulaminu oznacza to, że w walce o półfinał zmierzy się z E.Leclerc Moya Radomką Radom, która finiszowała na drugim miejscu. Gospodarzem pierwszego spotkania będzie DPD IŁCapital Legionovia Legionowo, a ze względu na pandemię rywalizacja ma toczyć się do dwóch, a nie jak wcześniej planowano, do trzech zwycięstw.

DPD IŁCapital Legionovia Legionowo – Polskie Przetwory Pałac Bydgoszcz 3:2 (18:25, 25:18, 46:44, 22:25, 15:13)

TAURON MVP: Shelly Stafford
Polskie Przetwory Pałac: Michalewicz, Dascalu, Bidias, Żurowska, Ziółkowska, Hawryła, Jagła (libero) i Reszelewska (libero) oraz Lijewska.
DPD IŁCapital Legionovia: Grabka, Oliveira Souza, Rivero Marin, Różański, Tokarska, Stafford, Lemańczyk (libero) i Kulig (libero) oraz Szczyrba, Dąbrowska i Matejko.

Poprzedni artykułKłopotliwe hobby
Następny artykułSmartem w bariery
Waldek Siwczyński
Trudno powiedzieć, czy to wpływ zodiakalnego Koziorożca, ale lubi czasem nabić kogoś na medialne rogi. Starając się przy tym, a to coraz rzadsze zjawisko, nie nabijać w butelkę czytelników. 50-letni chłopiec starannie skrywający swe emocje. Głównie pozytywne. Posiadacz wielu cech, które dyskwalifikują go jako wzór dziennikarza. Mimo to od ponad dekady dzielnie trwa na legionowskim posterunku.