Strat, jakich legionowska kultura doznała w tym roku przez pandemię, nadrobić się już nie da. Jak wcześniej informowaliśmy, wiele cyklicznych, lubianych przez mieszkańców imprez po prostu trzeba było odwołać. Od czego jednak kreatywność miejskich urzędników! Potwierdzając zasadę, że „potrzeba jest matką wynalazku”, wymyślili oni ostatnio kilka sposobów na artystyczne przechytrzenie koronawirusa. Dwa z nich animatorzy lokalnej kultury zdążyli już nawet wprowadzić w życie.

– Koncentrując się na naszych lokalnych artystach, wspierając ich i pozwalając im na dotarcie do szerokiego grona mieszkańców, zorganizowaliśmy w ostatnim czasie trzy różne projekty. Pierwszy z nich to Muzyczny Rajd po Legionowie, polegający na tym, że artyści, przemieszczając się po mieście, śpiewają piosenki, które mają umilić czas mieszkańcom. Nie generując zarazem powstania niepotrzebnego i ryzykownego tłumu – mówi Kamil Stępkowski z Urzędu Miasta w Legionowie. Inauguracyjny muzyczny rajd po Legionowie ruszył w minioną sobotę o 18.00. Przez godzinę rozśpiewany kabriolet z Gośką Andrzejewską i towarzyszącym jej gitarzystą zdążył odwiedzić legionowski rynek, plac Kościuszki oraz osiedle Batory. Wszędzie spotykając się z życzliwym zainteresowaniem spragnionych kultury mieszkańców.

Jak zapowiadają ich pomysłodawcy, muzyczne rajdy po mieście będą kontynuowane przez kolejne trzy soboty. W tę najbliższą, 20 czerwca, trasa koncertowa ma biec ulicą Królowej Jadwigi do Parku Zdrowia. Tydzień później kabriolet stanie w rejonie ronda przy Husarskiej, na tyłach Faktorii i na skwerze ks. Popiełuszki. W pierwszą sobotę lipca Muzyczny Rajd dotrze natomiast na rondo przy stacji Legionowo Przystanek, na osiedle Młodych oraz do parku im. Kościuszkowców.

Ale jako się rzekło, propozycji na pandemiczną posuchę kulturalną przygotowano w ratuszu więcej. – Drugi z projektów to Koncertowisko. Opiera się on na formule krótkich występów lokalnych muzyków. Są one nagrywane na żywo, a następnie udostępniane na naszym kanale na Youtube oraz na fanpage’u LegionowoPorusza. Robimy to zawsze w czwartki o godzinie 18.00 – dodaje urzędnik.

Trzecia z imprez mających pokazać wirusowi figę z makiem zapowiada się najbardziej spektakularnie. Legionowska Scena Balkonowa, bo taką właśnie nadano jej nazwę, zagra dla mieszkańców 22 czerwca o 16.00. I naprawdę dużą sztuką będzie tego wydarzenia nie zauważyć i usłyszeć… Zwłaszcza przebywając wtedy w centrum miasta. – Muzycy będą występowali na balkonie legionowskiego ratusza. Miejsce nie jest przypadkowe. Ratusz znajduje się w centrum miasta, jest tutaj bardzo dużo wolnej przestrzeni i tak naprawdę ruch w mniejszym lub większym stopniu odbywa się tutaj przez cały czas. W związku z tym mamy nadzieję, że Legionowska Scena Balkonowa będzie w stanie dotrzeć do dużej liczby mieszkańców – mówi Kamil Stępkowski.

Zarówno pobliski skwer, jak i dziedziniec ratusza sprzyjają utrzymaniu przez nich odpowiedniego dystansu. Pod względem sanitarnym wszystko powinno być więc jak należy. Wypada tylko oczekiwać, że wszyscy uczestnicy tych ciekawych muzycznych eksperymentów wypadną przed słuchaczami śpiewająco. – Stawiamy na lokalnych artystów i mamy nadzieję, że trafimy w gusta mieszkańców Legionowa. Brak możliwości organizacji imprez masowych oraz oszczędności zdeterminowały nas do szukania innej formuły dotarcia z kulturą do odbiorcy – podsumowuje Piotr Zadrożny, zastępca prezydenta Legionowa.

Poprzedni artykułTrafił za kratki
Następny artykułBudżet na przekór wirusowi
Waldek Siwczyński
Trudno powiedzieć, czy to wpływ zodiakalnego Koziorożca, ale lubi czasem nabić kogoś na medialne rogi. Starając się przy tym, a to coraz rzadsze zjawisko, nie nabijać w butelkę czytelników. 49-letni chłopiec starannie skrywający swe emocje. Głównie pozytywne. Posiadacz wielu cech, które dyskwalifikują go jako wzór dziennikarza. Mimo to od ponad dekady dzielnie trwa na legionowskim posterunku.