Spółdzielcy na szerokich wodach

0
859

Wycieczki organizowane przez Spółdzielczy Ośrodek Kultury od lat cieszą się wśród legionowian wielką popularnością. Nie tylko tych mieszkających w zasobach SMLW. I trudno się dziwić, bo są to imprezy gwarantujące unikalne doznania estetyczne oraz świetną zabawę. A wszystko w jednym, niedrogim pakiecie. Dlatego, gdy organizatorzy rozpuścili wici o kolejnym wyjeździe, w ciągu kilku dni mieli komplet uczestników.

– Tym razem zaproponowaliśmy rejs Kanałem Elbląskim, od Elbląga do Buczyńca. Oczywiście również po pięciu pochylniach, które były na trasie – mówi Henryk Świrski ze Spółdzielczego Ośrodka Kultury. To właśnie za sprawą owych pochylni wycieczka otrzymała chwytliwą nazwę „Statkiem po trawie”. Chodzi o unikalne na skalę europejską urządzenia, pozwalające przetaczać jednostki pływające przy użyciu specjalnych, ustawionych na szynach platform. Czasem nawet na odległość pół kilometra.

Dziewiętnastowieczni inżynierowie pokonali dzięki temu główną przeszkodę terenową: sięgającą stu metrów różnicę poziomów między jeziorami wykorzystanymi do budowy Kanału Elbląskiego. O tej i o innych ciekawostkach uczestnicy dowiadywali się z ust prawdziwych znawców tematu. – W maszynowni jest bęben, na który się nawija nasza lina z przodu. I jest jeszcze jedna lina, od drugiego wózeczka, która się rozwija. Trzecia lina przekłada się przez dwa wózeczki, łączy koła nawrotne i nasz wózeczek – tłumaczył jeden z członków załogi „Marabuta”.

Dodatkową, choć wcale nie mniejszą atrakcję spółdzielczej eskapady stanowiły – tu warto zacytować uczestnika innego „Rejsu” – okoliczności przyrody. Urzekająca fauna i flora, jezioro Druzno, bezkresna przestrzeń i nieosiągalna w mieście cisza. – Na ten wyjazd nasi uczestnicy czekali od marca. Bilety udało nam się zarezerwować na początek czerwca, tuż po wielkim remoncie tego kanału – podkreśla Henryk Świrski. Kilka lat temu, w plebiscycie pisma „Rzeczpospolita”, Kanał Elbląski uznano za jeden z siedmiu cudów Polski. Cały dzień obcowania z przyrodą i techniką kosztował uczestników wycieczki 150 złotych. Atrakcyjne były więc nie tylko widoki, lecz także cena. – W związku z tak dużym zainteresowaniem planujemy powtórzyć ten wyjazd, oczywiście w innej formie. Też popłyniemy Kanałem Elbląskim do Buczyńca, z tym że będzie to wyjazd dwudniowy, połączony ze zwiedzaniem Malborka i Sztutowa – zapowiada organizator. Nic, tylko ruszać w drogę! Zwłaszcza że Spółdzielczy Ośrodek Kultury szykuje też wycieczki do innych ciekawych, a często mało znanych rodakom miejsc. Ogłoszenia i zapisy już wkrótce.