| Napisany przez Dariusz Jarosz, z 04-03-2010 00:00 |
Piłka nożna. Legionovia – Przyszłość Włochy 1:0. Legionovia – Mazur II Karczew 2:0
Piłkarze trzecioligowej Legionovii rozegrali dwa kolejne mecze sparingowe. W środę 24 lutego do Legionowa przyjechała Przyszłość Włochy, która zajmuje ostatnie miejsce w tabeli czwartej ligi. Gospodarze zaprezentowali się dość przeciętnie, jednak potrafili podtrzymać passę zwycięstw w meczach kontrolnych. Legionovia pokonała Przyszłość Włochy 1:0, po bramce zdobytej przez Michała Steczko. W sobotę ekipa Marcina Rzeszotka wygrała z rezerwami Mazura Karczew 2:0.
Drużyna Legionovii przygotowuje się do pierwszego meczu w rundzie wiosennej rozgrywając m.in. mecze sparingowe. Tej zimy ma ich w planie wyjątkowo dużo, ale dzięki temu wszyscy zawodnicy mają szansę pokazać trenerowi swoje umiejętności.
Słaba gra, ale do przodu
W środę rywalem Legionovii była czwartoligowa Przyszłość Włochy. Drużyna ta po rundzie jesiennej zajmuje ostatnie miejsce w swojej grupie czwartej ligi, więc wydawało się, że legionowianie bez większych problemów poradzą sobie z tym przeciwnikiem. I tak by pewnie było, gdyby zespół trenera Rzeszotka zaprezentował grę, do jakiej przyzwyczaiła kibiców we wcześniejszych sparingach. Tym razem Legionovia zagrała bardzo słabo. Być może było to wynikiem ciężkich treningów. Ważne jednak, że mimo słabszej postawy zespół zdołał ograć czwartoligowca bez straty bramki. Na wyróżnienie za występ przeciwko Przyszłości zasłużyli tylko bramkarze. Paweł Błesznowski i Sebastian Dzisiewicz zademonstrowali wysoką formę i kilka skutecznych interwencji. Legionovia wygrała 1:0 po golu Michała Steczko.
W spotkaniu tym nie mogli zagrać z powodu kontuzji Konrad Karaszewski, Grzegorz Reks i Paweł Starnacki.
Legionovia – Przyszłość Włochy 1:0
Bramka: Steczko
Legionovia: Dzisiewicz (46 Błesznowski) – Poterała (46 Wawrzyniak), Chmielewski, Kowalczyk (46 Urban), Pacuszka (46 Ebot) – Madej (50 Wyrozębski), Frączek, Kuźmińczuk, Wajda (46 Steczko), Choiński – Jaczewski (46 Uwadizu).
Z Mazurem II lepiej
Trzy dni później, w sobotę 27 lutego, legionowianie mieli rozegrać dwa mecze kontrolne. Ostatecznie odbył się tylko jeden, z Mazurem II Karczew. Czwartoligowa Jutrzenka Cegłów nie dojechała jednak do Legionowa. Dobrze się stało, bo kadra Legionovii jest już nieco mniejsza niż kilka tygodni wcześniej. Nie ma już tylu piłkarzy testowanych, kilku graczy jest kontuzjowanych, więc trudno byłoby wystawić dwie jedenastki tego samego dnia.
Rywal rozegrał niezłe zawody, ale i drużyna trenera Marcina Rzeszotka spisała się lepiej niż w środę. Legionovia wygrała 2:0, a bramki dla gospodarzy strzelili Krzysztof Kuźmińczuk i Rafał Chmielewski.
W pierwszych minutach przewagę osiągnęli goście, ale akcjom Mazura brakowało wykończenia i Paweł Błesznowski nie miał za wiele pracy. W końcówce pierwszej części znakomita akcją indywidualną popisał się nowy napastnik Legionovii Ifeany Godstime Uwadizu. Jego uderzenie zdołał jednak obronić bramkarz zespołu z Karczewa. Kilka minut później groźnym strzałem na bramkę rywali popisał się Krzysztof Kuźmińczuk. Tym razem bramkarz był bezradny i na przerwę gospodarze schodzili z jednobramkowym prowadzeniem.
W drugiej połowie podopieczni Marcina Rzeszotka całkowicie już kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku, ale z licznych sytuacji bramkowych wykorzystali tylko jedną. W 50 minucie dośrodkowanie Kuźmińczuka wykorzystal Rafał Chmielewski, ustalając wynik meczu na 2:0.
Legionovia – Mazur II Karczew 2:0
Bramki: Kuźmińczuk, Chmielewski
Legionovia: Błesznowski (30 Gębarowski, 60 Dzisiewicz) – Poterała (15 Wawrzyniak), Urban (46 Chmielewski), Kowalczyk, Pacuszka – Madej (46 Wyrozębski), Wajda, Kuźmińczuk (60 Reks), Frączek, Choiński – Uwadizu (46 Jaczewski).
Jeszcze dwa sparingi
Do pierwszego meczu ligowego jest coraz mniej czasu. Spotkanie z Włókniarzem Zelów zaplanowano na 13 marca. Forma graczy i rezultaty sparingów zaostrzają apetyty kibiców na dobre wyniki w rundzie wiosennej, jednak sami zawodnicy i trener zachowują umiar.
Marcin Rzeszotek ma już niemal gotową jedenastkę na mecz z Włókniarzem, ale pozostali piłkarze mają jeszcze trochę czasu, aby przekonać trenera do swoich umiejętności i zapewnić sobie miejsce w podstawowym składzie w pierwszym meczu ligowym. Rywalizacja wciąż trwa na treningach. Także w dwóch ostatnich grach kontrolnych można się spodziewać, że zawodnicy zagrają ze zdwojoną ambicją.
Z rywalizacji odpadł Leslie Tambe Ebot. Jeszcze kilka dni temu wydawało się, że Kameruńczyk zasili kadrę Legionovii. Udało mu się załatwić wszystkie formalności ze swoim poprzednim klubem, jednak jego oczekiwania finansowe w porównaniu z formą, jaką prezentował w ostatnich sparingach i w czasie treningów nie szły w parze. Prezes nie przystał na warunki Ebota i piłkarz postanowil poszukać sobie innego klubu.
W środę 3 marca o godzinie 18.00 legionowianie zagrają z MKS Przasnysz, natomiast w sobotę 6 marca o godz. 1100 zmierzą się z liderem północnej grupy czwartej ligi KRS-em Ursus. Będzie to ostatni z zaplanowanych sparingów przed ligą i trener na pewno zechce w tym spotkaniu wystawić jedenastkę, która wybiegnie tydzień później na boisko w meczu ligowym.
|
Komentarze użytkowników (0)
|
|
|