Przypadającego pierwszego października Międzynarodowego Dnia Muzyki szanującemu się przybytkowi kultury ignorować nie wypada. Wychodząc z tego słusznego założenia, Miejski Ośrodek Kultury w Legionowie zaserwował spragnionym jej mieszkańcom aż dwa koncerty. A w dodatku poczęstował ich z hojnością nie tylko pięknymi dźwiękami, lecz także wzniosłym, poetyckim słowem.

Na początek pierwszego, piątkowego koncertu przed legionowską publicznością wystąpił włoski pianista Alessandro Vena. W sali widowiskowej ratusza zaprezentował on między innymi utwory Fryderyka Chopina, Edwarda Elgara, Sergiusza Rachmaninowa i Philipa Glassa. Po jego soczystym fortepianowym preludium na scenę wyszła Legionowska Orkiestra Barokowa, stanowiąca tego dnia gwóźdź programu. Zespół pod dyrekcją Michała Junga wykonał Suitę e-moll Johanna Bernharda Bacha, kuzyna wielkiego lipskiego kantora, a także Quartetto nr 3 jego syna – Johanna Christiana Bacha. Co ciekawe, przy udziale aktora Cezarego Nowaka, zgrabnie wpleciono w te utwory fragmenty szekspirowskiego „Króla Leara”, monolog Hamleta, czy też odnoszące się do tej postaci wiersze Adama Zagajewskiego i Zbigniewa Herberta. Znalazło się też miejsce dla nawiązującej do Romea i Julii poezji miłosnej Cypriana Kamila Norwida, O’Carolana i O’Bruadair’a. Tak pomysł, jak wykonanie najwyraźniej chwyciły, bo swoją brawurową interpretacją Cezary Nowak porwał legionowską publiczność do tego stopnia, że nawet z nim… zaśpiewała. – To niebywałe, że w mieście wielkości Legionowa funkcjonuje nie tylko znakomity zespół kameralny, ale pojawiają się inicjatywy, których pozazdrościć mogą mu dużo większe miasta – stwierdził aktor. Podobnego zdania był również włoski pianista, z dużym uznaniem komplementujący włączenie się miejskiej estrady w obchody ustanowionego przez Yehudiego Menuhina, legendarnego wirtuoza skrzypiec, Międzynarodowego Dnia Muzyki.

W sobotę, czyli dzień później, w reprezentacyjnej miejskiej sali koncertowej zagrała, regularnie goszcząca w Legionowie, orkiestra symfoniczna pod kierownictwem Łukasza Wojakowskiego. Tym razem wykonała ona między innymi jedno z najbardziej znanych dzieł Wolfganga Amadeusza Mozarta, czyli Symfonię nr 40 g-moll, dokładając do niej także Uwerturę do „Wesela Figara” oraz inne dzieła genialnego austriackiego kompozytora. Świetny repertuar i brawurowe wykonanie sprawiły, że również w sobotę publiczność mogła być w pełni usatysfakcjonowana dźwiękami, które usłyszała w ratuszu. Jak przystało na obchody Międzynarodowego Dnia Muzyki, pod względem artystycznym przez dwa dni było bowiem w tym gmachu naprawdę światowo.

Poprzedni artykułPowiat na pokaz
Następny artykułDzwon na Prostej
Trudno powiedzieć, czy to wpływ zodiakalnego Koziorożca, ale lubi czasem nabić kogoś na medialne rogi. Starając się przy tym, a to coraz rzadsze zjawisko, nie nabijać w butelkę czytelników. 51-letni chłopiec starannie skrywający swe emocje. Głównie pozytywne. Posiadacz wielu cech, które dyskwalifikują go jako wzór dziennikarza. Mimo to od ponad dekady dzielnie trwa na legionowskim posterunku.