Zamiast uruchamiać jedną kawiarenkę, Stowarzyszenie Pomocy Potrzebującym „Nadzieja” otworzyło w poprzednią środę aż trzy. W tym przypadku były to kawiarenki wyjątkowe, bo obywatelskie. Stanowiły one element projektu realizowanego od kilku miesięcy przez legionowską organizację, mającego doprowadzić do stworzenia nowej strategii gminnej polityki senioralnej na lata 2022-2026.

Jak wyjaśnia szef stowarzyszenia, projekt przewiduje realizację wielu przedsięwzięć, które mają na celu zaangażowanie maksymalnej liczby legionowskich seniorów, czyli osób, które ukończyły 60 rok życia. – Tymczasem największą trudność nam, jako realizatorom tego zadania, sprawia zachęcenie ich do wniesienia uwag i propozycji na kolejne lata działalności samorządu terytorialnego, organizacji samorządowych, ale też dotyczących swojego udziału w tych przedsięwzięciach – przyznaje Roman Biskupski. I tak narodziła się idea, aby zająć się tym przy skłaniającej do wymiany myśli, aromatycznej kawie.

Zanim seniorzy zasiedli w jednej z poświęconych trzem sferom życia kawiarenek, musieli zająć się konieczną do ich ożywienia „papierologią”. W środowym spotkaniu wzięło łącznie udział około 30 osób, wśród nich przedstawiciele urzędu miasta oraz lokalnych organizacji pozarządowych. – Pracowaliśmy na podstawie kwestionariusza ankiety badającej obszary związane m.in. z działalnością seniorów w organizacjach pozarządowych, różnego rodzaju spotkaniach z politykami krajowymi czy lokalnymi – ich ogólną aktywność, zwłaszcza dzisiaj, w dobie pandemii – wyjaśnia Renata Gorzelak, moderatorka grupy Aktywność Obywatelska. Jednym z głównych wniosków, jakie wspólnie w niej wyciągnięto, była potrzeba lepszej komunikacji z seniorami, w celu dotarcia do nich z szeroką pojętą informacją. W tej kwestii starsi mieszkańcy czują się bowiem zaniedbani. – To jest największy problem: jak uporać się z tym, żeby coraz większa grupa osób chciała uczestniczyć w różnych aktywnościach oferowanych przez gminę Legionowo dla seniorów oraz by jak największa grupa osób miała informacje na temat tego, co oferują im organizacje pozarządowe lub inne podmioty pomocowe – dodaje moderatorka. Padły sugestie dotyczące wykorzystania w roli kanałów informacyjnych legionowskiej spółdzielni, wspólnot mieszkaniowych, a także poczty – tej pantoflowej. Sugerowano też, by instytucje publiczne częściej i lepiej komunikowały się z organizacjami senioralnymi, zawiadamiając o planowanych działaniach.

Jeśli chodzi o grupę Zdrowie i Rekreacja, dyskusja toczyła się pod kątem jakości lokalnej opieki medycznej, zdrowego odżywiania, ale też rekreacyjnej i sportowej oferty dla legionowskich seniorów. – Ocenialiśmy ofertę, która funkcjonuje w chwili obecnej, zastanawiając się, w jaki sposób mogłaby ona być rozbudowana bądź zmodyfikowana. Wyciągaliśmy wnioski dotyczące trudności w dotarciu do starszych mieszkańców Legionowa, dla których oferta jest dość bogata, natomiast wciąż za mało ludzi z niej korzysta, chociażby w zakresie rekreacji – mówi Dorota Wróbel-Górecka, moderatorka grupy Zdrowie i Rekreacja. Takie są fakty. Należy jednak wspomnieć, że ostatnio znacząco zaważyły też na nich związane z koronawirusem ograniczenia sanitarne. – Pandemia miała bardzo duży wpływ na oba te obszary, bo zarówno ograniczony, wręcz utrudniony jest dostęp do opieki medycznej czy lekarskiej, jak również w kwestii rekreacji, ale pojmowanej bardziej w kontekście dbania o zdrowie. Ograniczenia związane z pandemią bardzo to wszystko skomplikowały.

O jej skutkach wspominali też dyskutanci w grupie Edukacja i Kultura. Ale nie tylko dlatego ich rozmowa stawała się chwilami naprawdę ekscytująca. – W grupie były osoby obu płci, w różnym wieku, z rozmaitymi doświadczeniami, więc ich wyobrażenia i wiedza były zupełnie inne. W trakcie gorącej dyskusji rozmawiano o tym, czym w ogóle jest edukacja, czym jest kultura. A pytania dotyczyły oferty, która jest skierowana do legionowskich seniorów. Oferty w obszarze edukacji – tej, która jest i tej, jakiej by oczekiwali. Nie uciekliśmy też w tych pytaniach od pandemii. Dyskutowaliśmy o możliwościach, które są stworzone i barierach powodujących, że seniorzy z dostępnej im oferty nie korzystają – opowiada Zenka Bańkowska, moderatorka grupy Edukacja i Kultura.

Generalnie rzecz biorąc, trzy obywatelskie kawiarenki spełniły swoje zadanie, dostarczając autorom senioralnej strategii miasta wielu pomysłów i wskazówek. – To są ciekawe spotkania, pozwalające porozmawiać o tym, co było i zastanowić się, co można robić w przyszłości. Z ludzkiej natury wynika, że uciekamy od szczegółów i swoich doświadczeń, uogólniając wiele rzeczy, zaś nasza metoda pracy powoduje, że każdy na chwilę się zatrzymał i popatrzył na sprawę z własnej perspektywy. Wypłynęły dzięki temu bardzo interesujące wnioski, które powinny zostać dobrze wykorzystane, aby zbudować ofertę jeszcze lepiej dopasowaną do potrzeb seniorów – ma nadzieję Zenka Bańkowska.

W każdej z omawianych sfer życia mają w tym być pomocne również wspomniane na wstępie kwestionariusze. Są one dostępne m.in. w siedzibie stowarzyszenia „Nadzieja”, mieszczącym się w jednym z budynków dawnego urzędu miasta. – To anonimowe ankiety, których głównym zadaniem jest zebranie opinii, wniosków i propozycji na kolejne lata. Jeszcze raz proszę seniorów o udział, po to, żeby za rok, za dwa, za trzy nie mieć pretensji, że czy to samorząd, czy organizacje pozarządowe nie realizują tych lub innych wniosków. Zapraszamy też samorządy mieszkańców, wspólnoty mieszkaniowe oraz inne podmioty, które chcą wnieść swój wkład w budowanie strategii polityki senioralnej na najbliższe lata – zachęca Roman Biskupski, prezes Stowarzyszenia Pomocy Potrzebującym „Nadzieja”.

Pod koniec stycznia planowane jest spotkanie w ratuszu, na którym będzie podsumowany pierwszy etap realizacji „strategicznego” projektu. Im więcej zjawi się tam seniorów, tym oczywiście lepiej. Zwłaszcza jeżeli przyjdą z nowymi pomysłami na uczynienie z Legionowa miejsca, gdzie jesień życia o wiele bardziej jest podobna do wiosny.

Poprzedni artykułWykręcił prawie promil
Następny artykułFerie na sportowo
Trudno powiedzieć, czy to wpływ zodiakalnego Koziorożca, ale lubi czasem nabić kogoś na medialne rogi. Starając się przy tym, a to coraz rzadsze zjawisko, nie nabijać w butelkę czytelników. 53-letni chłopiec starannie skrywający swe emocje. Głównie pozytywne. Posiadacz wielu cech, które dyskwalifikują go jako wzór dziennikarza. Mimo to od dwóch dekad dzielnie trwa na legionowskim posterunku.