Pod koniec listopada Legionowo znów na jeden dzień stało się senioralnym pępkiem Mazowsza. Tym razem za sprawą spotkania czołowych działaczy z tego środowiska, jakie odbyło się w sali widowiskowej miejskiego ratusza. A ponieważ dopisali też ważni goście ze świata samorządu i polityki, jest szansa, że po legionowskim konwencie zostanie coś więcej niż tylko miłe wspomnienia jego uczestników.

Gdy tylko podniosła się opuszczona przez rząd sanitarna kurtyna, organizatorzy senioralnego zjazdu zrobili wszystko, aby mógł się on odbyć na żywo i w jak najszerszym gronie uczestników. Biorąc pod uwagę frekwencję, plan się powiódł. – Dzisiejszy konwent jest odpowiedzią na potrzeby środowiska seniorów z województwa mazowieckiego i próbą wpłynięcia na to, aby działania podejmowane w gminach czy powiatach były dobrze zaplanowane i zorganizowane na jak najwyższym poziomie. To spotkanie przedstawicieli rad seniorów z terenu województwa, ale też zaproszonych gości reprezentujących władze samorządowe, organizacje senioralne i innych organizacji pozarządowych, służy również temu, aby pokazać im, że my, seniorzy, mamy swoje oczekiwania i proponujemy swój wkład w budowanie naszych małych ojczyzn. Chcemy uświadomić im wszystkim, że seniorzy mogą łączyć pokolenia, bo takie właśnie zadanie żeśmy sobie postawili – mówi dr Roman Biskupski, prezes Stowarzyszenia Pomocy Potrzebującym „Nadzieja”.

Zadanie ambitne, lecz w ustach lokalnych seniorów takie deklaracje nie są na wyrost. Wystarczy przypomnieć, że Legionowo jest jednym z pierwszych miast w Polsce, w których ukonstytuowała się Miejska Rada Seniorów. – Ona działa na rzecz wspierania wszystkich seniorów i organizacji senioralnych, inwalidów i kombatantów, w kontaktach z samorządami. Na tym polu nasza legionowska rada seniorów zrobiła wielką rzecz w tym sensie, że około 2013 roku stworzyliśmy strategię działań miasta na rzecz seniorów, która stała się dokumentem naśladowanym w różnych częściach Polski. Ponieważ skończyła się ona w 2020 roku, w tym chwili opracowujemy kolejny projekt, którego celem jest przedłużenie tej strategii do 2025 roku – dodaje dr Biskupski.

Prezydent Legionowa i miejscy samorządowcy od lat nie tylko działaniom mieszkańców w sile wieku kibicują, lecz także na różne sposoby ich wspierają. – Seniorzy to coraz liczniejsza, ale też coraz bardziej aktywna część każdej wspólnoty samorządowej. W Legionowie od lat współpracujemy z różnymi organizacjami senioralnymi, korzystając z aktywności, wiedzy i doświadczeń ich członków, na różnych płaszczyznach. Działają w mieście Legionowski Uniwersytet Trzeciego Wieku i Stowarzyszenie Pomocy Potrzebującym „Nadzieja”, a w samym ratuszu mamy między innymi siedzibę Polskiego Związku Emerytów Rencistów i Inwalidów. To jedna z największych naszych organizacji pozarządowych, licząca prawie dwa tysiące członków. Są też środowiska kombatanckie i środowiska skupiające wielu aktywnych seniorów: czy to przy spółdzielni mieszkaniowej, czy też przy innych wspólnotach – powiedział do zebranych prezydent Roman Smogorzewski. Witając uczestników konwentu, gospodarz ratusza podkreślił, jak ważna jest możliwość jego przeprowadzenia bez pośrednictwa internetu. – Cieszę się, że w tym czasie, kiedy wszystko jest online, możemy spotkać się na żywo, bo te fizyczne, realne kontakty i wymiana doświadczeń są niesłychanie ważne, także dla zdrowia psychicznego. Niezależnie od możliwości przekazywania sobie dobrych praktyk i dzielenia się wiedzą.

Do kwestii problemów seniorów w czasie pandemii nawiązała też przewodnicząca Zarządu Głównego Polskiego Związku Emerytów Rencistów i Inwalidów. Zaznaczając jednak wyraźnie, że wcale nie są one dla nich nowe. – My, osoby starsze, nie zostaliśmy zamknięci w domach z wtorku na środę, w marcu 2020 roku. Bo my, w swojej ogromnej większości, jesteśmy zamknięci na co dzień. Ogromna część osób starszych, bez względu na pandemię, nie wychodzi z domu, bo nie ma po co, do kogo, gdzie, a często również jak wyjść, bo na przykład nie ma możliwości opuszczenia własnego mieszkania, gdyż jest ono na ósmym piętrze w bloku bez windy. My, starsi, w związku z pandemią nie zostaliśmy nagle odcięci od świadczeń medycznych, bo my na co dzień mamy ogromne problemy z dostępnością do lekarzy, do zabiegów, do opieki medycznej, do horrendalnie drogich leków. I wreszcie my, starsi, nie zostaliśmy wykluczeni ze świata komunikacji cyfrowej, bo my w nim nigdy nie byliśmy. Ja mam świadomość, że trochę przerysowuję ten obraz, ale chcę podkreślić, że tak naprawdę pandemia tylko spotęgowała i wyostrzyła te problemy, z którymi osoby starsze, w swojej ogromnej masie, borykają się na co dzień – podkreśliła dr Elżbieta Ostrowska, przewodnicząca Zarządu Głównego PZERiI.

Uczestnicy legionowskiego konwentu nie spotkali się oczywiście po to, by narzekać. Dlatego po diagnozie obecnej sytuacji polskich seniorów zajęli się dyskusją na temat terapii, która mogłaby ją odmienić. Swoją pomoc w tym zakresie zaoferowali działaczom także obecni na sali parlamentarzyści. – Jesteśmy do państwa dyspozycji, jeśli chodzi o komisję senioralną, której poseł Michał Szczerba jest wiceprzewodniczącym. Ale mamy w niej także dwie posłanki. Są to Marzena Okła-Drewnowicz – autorka wielu rozwiązań legislacyjnych dla środowiska emerytów, oraz Joanna Frydrych – ekspertka od ZUS-u emerytur, która od podszewki zna te wszystkie regulacje i związane z nimi problemy. Będziemy starali się sprawić, żeby państwa struktury były stale zapraszane do komisji senioralnej, tak aby można było wypowiadać państwa opinie w sprawie wszystkich regulacji, które w niej się znajdują. Podobnie zresztą w komisji samorządu terytorialnego. Tam pan poseł Protas, jej wiceprzewodniczący, będzie się starał tak zorganizować państwa obecność, żeby regulacje dotyczące funkcjonowania rad seniorów nie były ustalane bez konsultacji z tymi, którzy te rady tworzą. Bo to jest przecież najważniejsze, aby to było dla państwa wygodne i pomagało działać, a nie utrudniało działanie – powiedział szef mazowieckie struktur Platformy Obywatelskiej, poseł Jan Grabiec.

Wsparcie polityków, również tych będących dzisiaj w opozycji, z całą pewnością się seniorom przyda. Bo tak to już jest, że niezależnie od daty urodzenia, bez dobrych kontaktów z władzą wiele osiągnąć się nie da.

Poprzedni artykułZ trawką w kieszeni
Następny artykułZnieważyła policjantów
Trudno powiedzieć, czy to wpływ zodiakalnego Koziorożca, ale lubi czasem nabić kogoś na medialne rogi. Starając się przy tym, a to coraz rzadsze zjawisko, nie nabijać w butelkę czytelników. 51-letni chłopiec starannie skrywający swe emocje. Głównie pozytywne. Posiadacz wielu cech, które dyskwalifikują go jako wzór dziennikarza. Mimo to od ponad dekady dzielnie trwa na legionowskim posterunku.