Program Zapobiegania Bezdomności Zwierząt działa w Legionowie od prawie 14 lat. Gdy pierwszego stycznia 2012 roku weszła w życie nowelizacja ustawy o ochronie praw zwierząt, nakładająca na wszystkie gminy obligatoryjny obowiązek wprowadzenia takiego programu, Legionowo już od 6 lat miało sprawnie działający program oraz znaczące osiągnięcia w tej dziedzinie. I wciąż, wyznaczając nowe standardy, podąża do przodu.

Zdaniem lokalnych działaczy i obrońców praw zwierząt Legionowo naprawdę ma się czym pochwalić. – Dzięki podjętym działaniom zapobiegamy niekontrolowanemu rozmnażaniu się wolno żyjących kotów, zdecydowanie łatwiej znajdując im domy. W ciągu tych lat wysterylizowaliśmy 3156 kotów (2126 kotki i 1030 kocurków), a także 386 suczek i 89 psów w ramach tak zwanej adopcji z ulicy. Ponadto oddaliśmy w dobre ręce ponad 3025 kotów i 516 psów (adopcje z ulicy). Dla żyjących na wolności kotów zakupiliśmy 74 budki, które ustawione są w różnych miejscach Legionowa. Nie jest to wyjście idealne, ale tam mogą się schronić przed zimnem i deszczem. Nasze potrzebujące pomocy zwierzaki są dokarmianie, leczone, w razie potrzeby mają też zapewnioną całodobową pomoc medyczną, schronienie i tymczasową opiekę do czasu adopcji, współpracuje bowiem z nami siedem lecznic weterynaryjnych – podkreśla Małgorzata Luzak, inicjator i społeczny koordynator Programu Zapobiegania Bezdomności Zwierząt w Legionowie.

To wszystko udało się osiągnąć głównie dzięki wielkiemu sercu i oddaniu wolontariuszy, bez których trudno byłoby zrobić tyle dobrego i uratować tak wiele psów i kotów. Działalność tych ludzi jest bezcenna. A teraz grupa młodych, choć już pełnoletnich i mających odpowiednie doświadczenie osób zamierza poprowadzić przy ul. Al. 3 Maja dom tymczasowy dla kotów, które znajdą tam przejściowe schronienie na czas leczenia, rekonwalescencji po sterylizacji czy oczekiwania na adopcję. – Może to nie jest szczyt marzeń, bo tylko piwnica w wolno stojącym budynku, ale są w niej trzy pomieszczenia, jest doprowadzona kanalizacja, ogrzewanie, wszystko jest pomalowane, a na podłodze leży łatwo zmywalna wykładzina. Jest także okienko, a oprócz tego w każdym pomieszczeniu zrobiona została wentylacja. Więc kiedy wyposażymy ten lokal, zrobi się przytulnie – dodaje legionowska radna.

Koci Zakątek ma zapewniać schronienie bezdomnym kotom do czasu oddania do adopcji, przyjmować i przetrzymywać koty wolno żyjące, wymagające pomocy lekarsko-weterynaryjnej, zapewniać właściwe warunki bytowania kotom, również tym po zabiegach sterylizacji czy innych zabiegach wykonanych w legionowskich lecznicach, troszczyć się o koty chore zgodnie z zaleceniami i pod kontrolą lekarza weterynarii, podejmować starania w celu odnalezienia dotychczasowych opiekunów zwierząt lub znalezienia nowych domów adopcyjnych. Koty będą przebywały tylko w wyznaczonym dla nich pomieszczeniu i nie będą wychodziły na zewnątrz. Regulamin Kociego Zakątka określa obowiązki osób odpowiedzialnych za jego prawidłowe działanie: m.in. utrzymanie czystości, przeprowadzanie okresowych dezynfekcji, niedopuszczanie do nadmiernego zagęszczenie kotów w lokalu (maximum 15-20 sztuk), stosowanie procedur medycznych wskazanych przez lekarza weterynarii, prowadzenie statystyki adopcji.

Jak twierdzą specjaliści, koty są ważnym elementem miejskiego ekosystemu. Ich obecność przede wszystkim reguluje populację gryzoni, przy czym nie chodzi tu tylko o polowanie. Udowodniono, że już sama obecność kotów sprawia, iż płodność myszy i szczurów spada. Oczywiście kotów zdrowych i wysterylizowanych. – Wierzymy, że ta inicjatywa spotka się z życzliwym przyjęciem legionowian, którzy coraz częściej reagują na przejawy złego traktowania zwierząt – dzwonią, pomagają, coraz chętniej współpracują. To bardzo budujące. Wielokrotnie Straż Miejska podejmowała interwencje właśnie po zgłoszeniach mieszkańców. Nie jesteśmy obojętni i o to właśnie chodzi – uważa Małgorzata Luzak. Poza tym, czy nie przyjemniej się żyje, gdy wokół nas jest coraz mniej cierpiących, zaniedbanych zwierzaków…?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here