W poniedziałek (25 października) premier ogłosił wyniki pierwszego naboru w ramach Programu Inwestycji Strategicznych Polski Ład. Z blisko 26 mln zł, o jakie wnioskowała gmina Legionowo, do złożonych przez siebie projektów otrzyma ona dofinansowanie w wysokości niespełna 1,7 mln zł. Środki zostaną przeznaczone na modernizację ulicy Zakopiańskiej.

Rządowy Fundusz Polski Ład ma na celu dofinansowanie projektów inwestycyjnych realizowanych przez gminy, powiaty i miasta lub ich związki w całej Polsce. Program jest realizowany poprzez promesy inwestycyjne udzielane przez Bank Gospodarstwa Krajowego. Wysokość bezzwrotnego dofinansowania uzależniono od obszaru priorytetowego, na którym mieści się planowana inwestycja. Każda jednostka samorządu mogła zgłosić maksimum trzy wnioski na projekty: jeden, którego wartość dofinansowania nie może przekroczyć 5 mln zł; jeden do 30 mln zł, a także jeden bez kwotowego limitu.

Gmina Miejska Legionowo złożyła wnioski na trzy projekty. Pierwszy z nich to przebudowa ulicy Zakopiańskiej, której koszt oszacowano na 1 786 935,64 zł, przy dofinansowaniu w wysokości 1 697 588,86 zł. Drugi wniosek dotyczył budowy nowej siedziby Ośrodka Pomocy Społecznej w Legionowie. Zawarty w nim koszt inwestycji to 7 179 586,80 zł, przy dofinansowaniu 6 820 607,46 zł. Ostatnie, najkosztowniejsze zadanie, na które gmina chciała uzyskać rządowe środki, to budowa hali sportowej wraz z infrastrukturą towarzyszącą przy Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 2. Całkowity koszt zadania skalkulowano na 18 136 611,23 zł, przy dofinansowaniu na poziomie 17 229 780,67 zł.

Jak wspomniano na początku, w ramach środków z pierwszego naboru Polskiego Ładu do Legionowa trafią tylko pieniądze na remont ul. Zakopiańskiej. Natomiast dwie najdroższe inwestycje nie znalazły uznania w oczach rządowych decydentów. A szkoda.

Poprzedni artykułKulturalna koncepcja
Następny artykułPorządki z historią
Trudno powiedzieć, czy to wpływ zodiakalnego Koziorożca, ale lubi czasem nabić kogoś na medialne rogi. Starając się przy tym, a to coraz rzadsze zjawisko, nie nabijać w butelkę czytelników. 50-letni chłopiec starannie skrywający swe emocje. Głównie pozytywne. Posiadacz wielu cech, które dyskwalifikują go jako wzór dziennikarza. Mimo to od ponad dekady dzielnie trwa na legionowskim posterunku.