KPR Legionowo koncertowo zaczął inauguracyjne rozgrywki złożonej z czternastu drużyn Ligi Centralnej i w sobotę (18 września) zdecydowanie pokonał na wyjeździe Budnex Stal Gorzów 29:22. Dominacja przyjezdnych ani przez moment nie podlegała dyskusji, a wysokie zwycięstwo pozwoliło im od razu zasiąść na fotelu lidera.

Skromnej grupie kibiców miejscowych piłkarzy ręcznych (fani sportu mieli do wyboru odbywający się o tej samej porze mecz polskich siatkarzy…) tylko na samym początku meczu mogło się wydawać, że ich zespół – zwycięzca ubiegłorocznej grupy B, nawiąże tego dnia wyrównaną walkę albo nawet da radę gościom. Prowadzenie 1:0 objęte po golu Mateusza Stupińskiego było bowiem jedynym, jakie odnotowała Stal w tym spotkaniu. Po mniej więcej kwadransie KPR wygrywał pięcioma bramkami, stawiając w defensywie mur, który gospodarzom tylko z rzadka udawało się przebić. Z kolei pod własną bramką stalowcy nie radzili sobie z szybszymi i bardziej doświadczonymi legionowianami. Goście właściwie nie mieli słabych stron: w bramce świetnie spisywał się Tomasz Szałkucki, defensywą mądrze dowodził znany z występów w Superlidze Krzysztof Tylutki, zaś Mateusz Chabior i Maksymilian Śliwiński co chwilę znajdowali sposób na pokonanie golkipera gospodarzy. Wszystko to sprawiło, że przyjezdni schodzili do szatni z sześcioma golami przewagi.

Po przerwie zmieniony przez trenera bramkarz Stali przez parę minut dawał kibicom nadzieję na odwrócenie losów meczu. Kilka obronionych rzutów plus celne strzały zawodników z pola przełożyły się na zmniejszenie straty do KPR-u tylko do trzech „oczek”. A gdyby nie kilka zmarnowanych „setek”, mogło być jeszcze lepiej… Jednak zespół z Legionowa dobrze zareagował na ten sygnał ostrzegawczy. Podopieczni Marcina Smolarczyka i grającego trenera Michała Prątnickiego wrzucili wyższy bieg i dzięki uszczelnieniu obrony oraz poprawieniu skuteczności szybko odbudowali przewagę, kilka minut przez końcowym gwizdkiem prowadząc już nawet siedmioma trafieniami. Chwilę później pierwsze zwycięstwo KPR-u w Lidze Centralnej stało się faktem. – Mieliśmy ten pojedynek pod kontrolą, może poza fragmentem na początku drugiej części, gdzie zgubiliśmy koncentrację i Stal zbliżyła się na trzy bramki. Na szczęście natychmiast wróciliśmy do swojego konsekwentnego grania i zaczynamy Ligę Centralną od cennego zwycięstwa – podsumowuje trener Marcin Smolarczyk.

W następnej kolejce, już w najbliższą niedzielę (26 września), KPR Legionowo podejmie we własnej hali MKS Padwę Zamość, która także wygrała swoje pierwsze spotkanie w Lidze Centralnej. Można się więc spodziewać, że i z drugiego wyjazdowego meczu goście nie będą chcieli wrócić z niczym. A to oznacza, że na boisku w Arenie będzie się działo!

Budnex Stal Gorzów – KPR Legionowo 22:29 (11:17)

Najwięcej bramek: dla Stali – Bartosz Starzyński 7, Wiktor Bronowski 5, Mateusz Stupiński 4; dla KPR-u – Maksymilian Śliwiński, Mateusz Chabior – po 7, Tomasz Kasprzak 4.

Poprzedni artykułPo naukę i nie tylko
Następny artykułOgień w garażu
Trudno powiedzieć, czy to wpływ zodiakalnego Koziorożca, ale lubi czasem nabić kogoś na medialne rogi. Starając się przy tym, a to coraz rzadsze zjawisko, nie nabijać w butelkę czytelników. 50-letni chłopiec starannie skrywający swe emocje. Głównie pozytywne. Posiadacz wielu cech, które dyskwalifikują go jako wzór dziennikarza. Mimo to od ponad dekady dzielnie trwa na legionowskim posterunku.