Przedszkola mogą być rozmaite: prywatne, państwowe, integracyjne, artystyczne czy językowe. Najważniejsze jednak, aby placówki, gdzie kształcą się maluchy, były po prostu dobre. Można do tego dojść długą i metodyczną pracą, można też – jak w niepublicznym przedszkolu Wesołe Sówki – pofrunąć na skrzydłach zawodowego doświadczenia oraz miłości do nauczania. No i ze świadomością wieńczącego te działania celu.

Parafrazując znane od wieków powiedzenie, w tej legionowskiej placówce doskonale zdają sobie sprawę, że czym mała sówka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci. Dlatego starają się, by przeróżnych aktywności każda z nich miała na co dzień pod dostatkiem. – Plan rozwoju naszego przedszkola jest tak skonstruowany, aby wszystkie treści edukacyjne wzajemnie się uzupełniały. Dlatego też prowadzimy wewnętrzne projekty i programy oraz innowacje. Są to między innymi innowacja pedagogiczna „Mały patriota”, projekt „Nasza ojczyzna”, projekt wspomagający rozwój dziecka, a także projekt promujący zdrowy styl życia – wymienia Justyna Bicz, zastępca dyr. niepublicznego przedszkola Wesołe Sówki

Odkąd tylko powstała, w prowadzonej przez spółkę KZB Legionowo placówce postawiono na rozwój i samodoskonalenie. Efekty tego ciągłego procesu widać w obu siedzibach Wesołych Sówek właściwie na każdym kroku. – Kadra pedagogiczna Wesołych Sówek to nauczyciele wszechstronnie wykształceni, posiadający dodatkowe kwalifikacje: między innymi z zakresu terapii pedagogicznej i poradnictwa zawodowego. Ustawicznie dokształcają się na różnych kursach, warsztatach i szkoleniach. W pierwszym semestrze tego roku siedmiu naszych nauczycieli ukończyło w ramach doskonalenia zawodowego 39 form dokształcania w zakresie rozwoju dzieci, pokonywania trudności, edukacji zdalnej oraz rozwijania talentów – mówi Grażyna Rzewuska, dyr. niepublicznego przedszkola Wesołe Sówki. I dodaje: – Należy podkreślić, że kadra naszego przedszkola, czyli nauczyciele oraz pomoce nauczycieli, to osoby zaangażowane w swoją pracę, pełne nowatorskich pomysłów i czerpiące radość z pracy z dziećmi. Aktywnie współpracują oni z rodzicami, zamieszczając na Facebooku różne wskazówki, na przykład dotyczące tego, jak przygotować dziecko do rozpoczęcia edukacji przedszkolnej i jak zadbać o jego prawidłowy rozwój.

Rodzice są też na bieżąco informowani o postępach swoich pociech, a także o ich ewentualnych zaległościach. No i oczywiście pierwsi dowiadują się o udziale Sówek w projektach i programach edukacyjnych oraz ogólnopolskich konkursach dla maluchów. – Są to między innymi „Kreatywny przedszkolak, kreatywne dziecko”, „Piękna nasza Polska cała”, „Czyste powietrze wokół nas”, czy „Kubusiowi przyjaciele natury”. Ciekawym projektem, rozwijającym kompetencje kluczowe poprzez wprowadzenie dziecka w świat technologii cyfrowych, jest „Technikoludek, czyli przedszkolak w świecie technologii”. Dzieci cyklicznie uczestniczą w zajęciach, dzięki którym rozbudzają swoją kreatywność oraz poznają nowoczesne technologie. Poznają ich wady, lecz także zalety. Bierzemy również udział w wielu akcjach społecznych, na przykład w zbiórkach zużytych baterii, makulatury, jak również rzeczy przeznaczonych dla schroniska dla bezdomnych zwierząt – podkreśla Justyna Bicz.

Wszechstronna aktywność maluchów sprawia, że wraz z nabywaną wiedzą zyskują wiele cennych umiejętności. Rośnie ich pewność siebie, nabierają przydatnej w życiu śmiałości, posiadają też podstawowe wiadomości na temat ekologii i zdrowia. Sówkowa kadra krzewi w podopiecznych także patriotyzm oraz rozbudza zainteresowanie tańcem, muzyką czy sztuką. Efekty tych działań przedszkolaki każdego dnia mogą podziwiać we własnych placówkach czarno na białym. – Po raz kolejny braliśmy udział w ogólnopolskich konkursach organizowanych przez Studium Prawa Europejskiego, dzięki którym nasze przedszkole zdobyło następujące certyfikaty: Przedszkole Młodych Patriotów, Przedszkole Zdrowego Żywienia oraz Przedszkole Wspierające Potencjał i Wspomagające Rozwój Dziecka – dodaje pani Justyna, zastępca dyr. placówki. Najważniejszym dla rodziców „certyfikatem” jest jednak uśmiech ich dzieci, gdy z radością idą do swego przedszkola. A nawet, niczym te z Wesołych Sówek, biegną do niego jak na skrzydłach.

Poprzedni artykułSztukowanie sztuki
Następny artykułProgram z haczykiem
Trudno powiedzieć, czy to wpływ zodiakalnego Koziorożca, ale lubi czasem nabić kogoś na medialne rogi. Starając się przy tym, a to coraz rzadsze zjawisko, nie nabijać w butelkę czytelników. 50-letni chłopiec starannie skrywający swe emocje. Głównie pozytywne. Posiadacz wielu cech, które dyskwalifikują go jako wzór dziennikarza. Mimo to od ponad dekady dzielnie trwa na legionowskim posterunku.