fot. arch.

Nie udał się siatkarkom DPD Legionovii pożegnalny w tym roku, wyjazdowy pojedynek z kroczącą od zwycięstwa do zwycięstwa ekipą Grot Budowlanych Łódź. Mimo że goście byli o krok od wywalczenia na trudnym terenie co najmniej jednego punktu, podopieczne Alessandro Chiappiniego przegrały w sobotę 1:3 i wróciły do domu z niczym.

Gospodynie wyszły przeciwko legionowiankom zaledwie kilka dni po zdobyciu Superpucharu Polskiej Ligi Siatkówki. Trudno więc się dziwić, że zespół prowadzony przez trenera Błażeja Krzyształowicza uważany był za faworyta sobotniego (19 grudnia) spotkania. Dodatkową motywację dla łodzianek stanowił fakt ich porażki z pierwszej rundy, kiedy to uległy DPD Legionovii 0:3. Mając to na uwadze, początek meczu zdecydowanie nie przebiegł po ich myśli.

Chociaż miejscowe dobrze wyglądały w przyjęciu i obronie, w pierwszym secie wyraźnie kulała ich ofensywa. W drużynie niebiesko-biało-czerwonych zawodziły grająca swego czasu w Legionowie Zuzanna Górecka i Monika Fedusio, niewiele skuteczniejsza była też Veronica Jones-Perry. Z kolei Novianki miały w ataku punktujące raz po raz Jessicę Rivero oraz Olivię Różański. A ponieważ w innych elementach także grały bardzo solidnie, inauguracyjną partię – po dwóch blokach Julie Oliveiry Souzy – DPD Legionovia przekonująco wygrała do 22.

W drugim secie łodzianki wyglądały już lepiej i walka była bardziej wyrównana. Częściej punktowały, zaś legionowianki miały większe kłopoty z przedarciem się przez ich obronę. Grot skuteczniej kończył swoje akcje, co doprowadziło go do setbola przy stanie 24:22. Niezrażeni takim obrotem sprawy goście wygrali dwie kolejne piłki i zaczęła się długa, emocjonująca gra na przewagi. Dość powiedzieć, że swoje piłki setowe miała też w jej trakcie ekipa DPD Legionovii. Koniec końców 31:29 wygrały jednak gospodynie, doprowadzając do remisu 1:1. Tego rodzaju zwycięstwa często potrafią uskrzydlić i tak też stało się niestety w tym przypadku. Łodzianki przejęły kontrolę nad wydarzeniami na boisku, pozwalając przyjezdnym zdobyć w trzecim secie tylko 17 punktów. Tym samym dzielnie walczące novianki znalazły się pod ścianą. Dosłownie i w przenośni, bo w kolejnej partii często przyszło im odbijać się od bloku rywalek. Mimo przetasowań dokonywanych przez Alessandro Chiappiniego nie udało się odwrócić losów czwartego seta, ponownie wygranego przez „budowlanki” do 17. Marzenia o kolejnych zdobyczach punktowych DPD Legionovia musi odłożyć do przyszłego roku.

Na koniec tegorocznych rozgrywek drużyna z Legionowa zajmuje szóste miejsce, z jednym „oczkiem” przewagi nad Energą MKS Kalisz i z aż pięcioma punktami straty do piątej ekipy BKS-u BOSTIK Bielsko-Biała. Kolejne ligowe spotkanie legionowianki rozegrają już w 2021 roku, 16 stycznia mierząc się na wyjeździe z Jokerem Świecie.

Grot Budowlani Łódź – DPD Legionovia Legionowo 3:1 (22:25, 31:29, 25:17, 25:17)

Grot Budowlani: Nowicka, Fedusio, Moskwa, Jones-Perry, Górecka, Lisiak, Stenzel (libero) oraz Damaske, Kędziora, Michalak.
DPD Legionovia: Grabka, Różański, Tokarska, Oliveira Souza, Rivero Marin, Stafford, Lemańczyk (libero) oraz Szczyrba, Dąbrowska, Zdovc Sporer, Kulig (libero).
MVP: Veronica Jones-Perry (Grot Budowlani).

Poprzedni artykułGrunt to podłoga
Następny artykułPłyta z nadzieją
Waldek Siwczyński
Trudno powiedzieć, czy to wpływ zodiakalnego Koziorożca, ale lubi czasem nabić kogoś na medialne rogi. Starając się przy tym, a to coraz rzadsze zjawisko, nie nabijać w butelkę czytelników. 50-letni chłopiec starannie skrywający swe emocje. Głównie pozytywne. Posiadacz wielu cech, które dyskwalifikują go jako wzór dziennikarza. Mimo to od ponad dekady dzielnie trwa na legionowskim posterunku.