Dokładnie o północy pierwszego października dobiegło końca przyjmowanie wniosków do Budżetu Obywatelskiego Gminy Miejskiej Legionowo. Ów termin był o tyle istotny, że chociaż czasu na składanie projektów ludzie mieli sporo, jeden z nich – w wersji elektronicznej – dotarł do ratusza w ostatniej chwili. Uzupełniając i tak całkiem już pokaźną stertę dostarczonych urzędnikom dokumentów.

Po upływie terminu zgłoszeń pracownicy urzędu mieli już wszystko czarno na białym. – Z rozpoczętych przez mieszkańców siedemnastu projektów złożonych zostało piętnaście, natomiast dwa nie zostały przekazane do weryfikacji formalnej i merytorycznej. Wartość wszystkich projektów zamyka się w kwocie 2,5 mln zł. Przy czym Budżet Obywatelski Gminy Miejskiej Legionowo zakłada, że projekty zostaną zrealizowane do kwoty 500 tysięcy złotych – informuje Kamil Stępkowski z Urzędu Miasta w Legionowie.

Jeśli chodzi o obywatelskie pomysły, ich rzeczowy oraz finansowy rozmach bywał rozmaity. Od zadań i kwot niemal symbolicznych, do wyzwań za prawdziwą górę grosza. – Najbardziej kosztowny oszacowany został przez wnioskodawcę na 484 tys. zł, zaś najmniej kosztowny opiewa na kwotę 8,5 tys. zł. Wszystkie złożone projekty i wnioski dotyczą terenu całego Legionowa. Niektóre zakładają dostępność dla wszystkich mieszkańców, natomiast projekty, które dotyczą celów inwestycyjnych, są osadzone w konkretnych punktach miasta, na przykład na Bukowcu, Przystanku, osiedlu Młodych czy Trzeciej Parceli – dodaje urzędnik. – Bardzo się cieszę z tego, że przy pierwszej edycji, w tak trudnym czasie, kiedy mamy pandemię, wpłynęło aż piętnaście kompletnych wniosków i są one w tej chwili poddawane obróbce. Mam nadzieję, że wszystkie przejdą to sito weryfikacyjne, musimy bowiem sprawdzić ich wartość merytoryczną, jak i możliwości realizacji na terenie miasta – przypomina Piotr Zadrożny, zastępca prezydenta Legionowa.

W razie jakichś wątpliwości lub konieczności uzupełnienia dokumentacji urzędnicy skontaktują się z wnioskodawcami. Ten etap postępowania ma dobiec końca w połowie grudnia. Później autorzy projektów dostaną jeszcze czas na ewentualne odwołanie się od decyzji weryfikującej ich pomysły komisji. – Będziemy się starali, aby każdą z określonych w harmonogramie części postępowania dotyczącego budżetu obywatelskiego zrealizować możliwie najszybciej. Tak, aby wnioskodawcy mieli szansę jak najszerszego rozpropagowania swoich pomysłów wśród mieszkańców – wyjaśnia Kamil Stępkowski. – Następnie, w roku przyszłym, to właśnie mieszkańcy Legionowa w drodze głosowania – liczymy, że uda się zrobić zarówno głosowanie bezpośrednie, poprzez wrzucenie swego głosu do urny, jak i elektroniczne – wybiorą projekty, które będą realizowane w 2022 roku – dodaje Piotr Zadrożny.

Wtedy też ma ruszyć składanie wniosków do drugiej edycji legionowskiego budżetu obywatelskiego. Budżetu, który ratusz podarował mieszkańcom pomimo braku jakichkolwiek formalno-prawnych zobowiązań. – Budżet obywatelski to nasz wybór, bowiem ustawa mówi o miastach powyżej stu tysięcy mieszkańców, dla których jest to rozwiązanie obowiązkowe. My zdecydowaliśmy, że chcemy oddać taką możliwość naszym mieszkańcom, aby również, w bezpośrednim głosowaniu, wybierali inwestycje czy projekty, które powinny być wykonane. Od wielu lat realizujemy też inne, podobne rozwiązanie, czyli inicjatywy lokalne, wychodzimy bowiem z założenia, że budowanie społeczeństwa obywatelskiego to bardzo ważna sprawa – podkreśla zastępca prezydenta. Można się zatem tylko cieszyć, że mnóstwo legionowian do owej budowy od początku aktywnie się włączyło.

Poprzedni artykułHistoria prosto z sieci
Następny artykułSzkoły znowu puste
Trudno powiedzieć, czy to wpływ zodiakalnego Koziorożca, ale lubi czasem nabić kogoś na medialne rogi. Starając się przy tym, a to coraz rzadsze zjawisko, nie nabijać w butelkę czytelników. 50-letni chłopiec starannie skrywający swe emocje. Głównie pozytywne. Posiadacz wielu cech, które dyskwalifikują go jako wzór dziennikarza. Mimo to od ponad dekady dzielnie trwa na legionowskim posterunku.