Do kiepskiej passy DPD Legionovii na siatkarskim parkiecie doszły jeszcze kłopoty związane z pandemią. We wtorek (27 października) klub oficjalnie zawiadomił o wykryciu wśród zawodniczek i sztabu szkoleniowego przypadków koronawirusa.

Zarząd klubu Legionovia S.A. poinformował, że w sobotę (24 października) kilka osób z zespołu DPD Legionovia Legionowo zgłosiło złe samopoczucie. Do dwóch odizolowanych wcześniej osób z ekipy dołączyły kolejne dwie z objawami – jeden członek sztabu szkoleniowego i jedna zawodniczka. Klub zamówił testy na obecność COVID-19 na najbliższy dostępny termin, tj. na 26 października.

W niedzielę (25 października) w godzinach przedpołudniowych klub poinformował władze Polskiej Ligi Siatkówki o niepokojących symptomach u części zespołu. Te zaś podjęły – w ocenie wielu osób zaskakującą – decyzję o odrzuceniu propozycji odwołania meczu z E.Leclerc Moya Radomką Radom, powołując się przy tym na brak potwierdzonych testami zachorowań.

Dzień później w godzinach porannych cały zespół i sztab szkoleniowy przeszli testy na obecność COVID-19. „Wyniki otrzymaliśmy w południe 27 października. Wyniki czterech zawodniczek są pozytywne i stwierdzają zakażenie COVID-19. Równocześnie dwóch członków sztabu szkoleniowego, którzy uzyskali wynik negatywny, pozostaje w izolacji z silnymi objawami grypy. W związku z powyższym cały zespół i sztab szkoleniowy udaje się na samoizolację, a zaplanowany na 31 października 2020 mecz z Enea PTPS Piła zostaje odwołany. Klub pozostaje w kontakcie z władzami ligi i Sanepidem. Będziemy informować o kolejnych decyzjach – napisał w swoim oświadczeniu zarząd klubu.

Poprzedni artykułKawiarenka światopo(d)glądowa
Następny artykułWpadł z narkotykami
Waldek Siwczyński
Trudno powiedzieć, czy to wpływ zodiakalnego Koziorożca, ale lubi czasem nabić kogoś na medialne rogi. Starając się przy tym, a to coraz rzadsze zjawisko, nie nabijać w butelkę czytelników. 50-letni chłopiec starannie skrywający swe emocje. Głównie pozytywne. Posiadacz wielu cech, które dyskwalifikują go jako wzór dziennikarza. Mimo to od ponad dekady dzielnie trwa na legionowskim posterunku.