Jak zapowiedzieli, tak zrobili. W połowie września, podczas spotkania w ratuszu z udziałem m.in. zastępcy prezydenta Piotra Zadrożnego oraz prezes spółki KZB Legionowo Ireny Boguckiej, zapadła decyzja o umieszczeniu na terenie filii Żłobka Miejskiego „Motylkowy świat” czujnika jakości powietrza. Kolejne w mieście urządzenie pod nazwą Airly już działa, od początku bieżącego tygodnia stojąc ma straży zdrowia podopiecznych funkcjonującej od września placówki.

Znajdujące się w pomieszczeniach oczyszczacze powietrza zarządzana przez spółkę KZB placówka przedszkolna od początku posiada. Montaż czujnika na zewnątrz powinien natomiast uchronić maluchy przed opuszczaniem żłobka, kiedy jakość powietrza w tej części miasta znacząco się pogorszy. A mając na uwadze bezpośrednie sąsiedztwo wiekowego budynku komunalnego, którego mieszkańcy często używają jeszcze pieców węglowych, zimą takie sytuacje raczej na pewno będą się zdarzały. – Musieliśmy dzieci przed tego rodzaju zagrożeniem uchronić. Stąd właśnie wziął się pomysł na rozwiązanie mające zminimalizować wpływ smogu na komfort podopiecznych „Motylkowego świata” – tłumaczy Piotr Zadrożny.

Czujnik Airly to nowoczesne i czułe urządzenie, którego odczyty można w każdej chwili sprawdzić na stronie internetowej https://airly.eu/map/pl/, a także za pośrednictwem dedykowanej na smartfony aplikacji Airly. Personel żłobka dane o jakości powietrza będzie więc miał jak na dłoni. – Dzięki temu korzystanie przez dzieci z placu zabaw można uzależnić od panujących tam w danym momencie warunków atmosferycznych. Maluchy wyjdą na niego tylko wtedy, kiedy powietrze nie będzie zanieczyszczone – mówi Irena Bogucka, prezes spółki KZB Legionowo.

Koszt zamontowanego w żłobku, piątego zakupionego przez ratusz czujnika Airly to blisko dwa tysiące złotych, plus około ośmiuset złotych za roczny abonament umożliwiający korzystanie z urządzenia. Kilka kolejnych działa na terenie miasta z inicjatywy i dzięki środkom Starostwa Powiatowego w Legionowie.

Poprzedni artykułZderzenie z betoniarką
Następny artykułKoniec dobrej serii
Waldek Siwczyński
Trudno powiedzieć, czy to wpływ zodiakalnego Koziorożca, ale lubi czasem nabić kogoś na medialne rogi. Starając się przy tym, a to coraz rzadsze zjawisko, nie nabijać w butelkę czytelników. 49-letni chłopiec starannie skrywający swe emocje. Głównie pozytywne. Posiadacz wielu cech, które dyskwalifikują go jako wzór dziennikarza. Mimo to od ponad dekady dzielnie trwa na legionowskim posterunku.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here