fot. KS Legionovia KZB Legionowo

Dwie kolejne ligowe kolejki i dwa okazałe wyniki. W pierwszym z tych spotkań Legionovia KZB Legionowo uległa aż 0:4 Zniczowi Pruszków, a trzy dni później na własnym boisku dotkliwie, bo aż 5:2, sprała ostatniego w tabeli Gryfa Wejherowo. Niestety wiele to w sytuacji legionowian nie zmieniło. Nadal zajmują przedostatnie miejsce i nie mają już szans na utrzymanie się w drugiej lidze.

Derby Mazowsza zostały rozegrane w środę na stadionie w Pruszkowie. Gospodarze nie mogli sobie wyobrazić lepszego początku spotkania. Już w drugiej minucie sędzia podyktował dla nich rzut karny, który na gola zamienił Dariusz Zjawiński. Niespełna dwadzieścia minut później Legionovia miała idealną sytuację, żeby doprowadzić do wyrównania. W 21 minucie sędzia podyktował tym razem jedenastkę dla podopiecznych trenera Bogdana Jóźwiaka. Niestety, Patryk Koziara nie potrafił jej wykorzystać. W pierwszej połowie wynik już się nie zmienił i goście schodzili do szatni z jednobramkowym prowadzeniem. Druga połowa meczu to przede wszystkim zabójcza końcówka w wykonaniu zawodników Znicza. W 67 minucie, po kolejnym w tym spotkaniu rzucie karnym, swoją drugą bramkę strzelił Dariusz Zjawiński. Gola na 3:0 w 83 minucie zdobył Bartłomiej Fabiszewski, a na dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry, wynik na 4:0 ustalił Mikołaj Szymański. Po pruszkowskim laniu Legionovia straciła już nawet matematyczne szanse na utrzymanie się w drugiej lidze.

Trzy dni później podopieczni trenera Jóźwiaka zmierzyli się na własnym boisku z ostatnim w tabeli Gryfem Wejherowo. Spotkali się więc ze sobą dwaj spadkowicze i być może dlatego, że oba zespoły w tym sezonie już w zasadzie o nic nie walczyły, zaprezentowały otwarty futbol, bez zbytniego kunktatorstwa. Od pierwszych minut meczu Legionovia była stroną dominującą. Festiwal strzelecki przy Parkowej rozpoczął się już w ósmej minucie spotkania, kiedy to na prowadzenie Legionovię wyprowadził Mateusz Małek. W 33 minucie Gryf groźnie odpowiedział. Na szczęście strzał z rzutu wolnego w wykonaniu byłego gracza Legionovii, Marcina Burkhardta, trafił w poprzeczkę. Jeszcze przed przerwą gospodarzom udało się podwyższyć prowadzenie. W doliczonym czasie pierwszej połowy gola na 2:0 zdobył Andrzej Trubeha.

Po zmianie stron na kolejną bramkę dla podopiecznych trenera Jóźwiaka nie trzeba było długo czekać. Już w 51 minucie na listę strzelców wpisał się Karol Podliński. Jedenaście minut później goście wykorzystali zamieszanie w polu karnym Legionovii i zdobyli bramkę kontaktową. Legionowianie jednak bardzo szybko na nią odpowiedzieli. W 65 minucie gola na 4:1 zdobył po raz drugi w tym meczu Andrzej Trubeha. Gryf nie miał jednak zamiaru składać broni. W 77 minucie udało mu się strzelić drugą bramkę. Ostatnie zdanie w tym pojedynki należało jednak do gospodarzy. Wynik spotkania na 5:2 na cztery minuty przed końcem regulaminowego czasu gry ustalił Andrzej Trubeha, kompletując tym samym pierwszego w barwach Legionovii hat-tricka.

W następnej kolejce legionowianie zmierzą się na wyjeździe z Bytovią Bytów. Spotkanie zostanie rozegrane w sobotę 11 lipca o godzinie 18.00.

Znicz Pruszków – Legionovia Legionowo 4:0 (1:0)

Bramki: Zjawiński (2′, 67′), Faliszewski (83′), Szymański (88′)

Znicz: Piotr Misztal – Marcin Bochenek, Adrian Rybak, Martin Baran, Peter Drobňák – Marcin Rackiewicz (66′ Bartłomiej Faliszewski), Maciej Machalski, Bartosz Nowicki (46′ Karol Noiszewski), Paweł Moskwik – Patryk Czarnowski (55′ Arkadiusz Pyrka), Dariusz Zjawiński (85′ Mikołaj Szymański).

Legionovia: Damian Podleśny – Kacper Kaczorowski, Sebastian Weremko, Daniel Choroś, Piotr Maślanka – Andrzej Trubeha (89′ Mateusz Turkowski), Oskar Koprowski, Marcin Kluska (74′ Jacek Lewandowski), Patryk Koziara, Michał Bajdur (62′ Mateusz Małek) – Karol Podliński.

Legionovia Legionowo – Gryf Wejherowo 5:2 (2:0)

Bramki: Małek (8′), Trubeha (45′, 65′, 86′), Podliński (51′) – Kwidziński (62′), Sroka (77′)

Legionovia: Paweł Błesznowski – Kacper Kaczorowski, Rafał Zembrowski, Daniel Choroś (40′, Sebastian Weremko), Piotr Maślanka – Mateusz Małek (70′, Jacek Lewandowski), Oskar Koprowski, Marcin Kluska (88′, Maciej Sobota), Patryk Koziara, Andrzej Trubeha – Karol Podliński (64′, Michał Bajdur).

Gryf: Wiesław Ferra – Ryszard Lademann (46′, Jakub Poręba), Oskar Sikorski, Jakub Pek, Marcin Burkhardt, Mariusz Sławek – Rafał Jahn, Dawid Pilarski (54′, Jakub Kwidziński), Jakub Godlewski (73′, Nikodem Sroka), Karol Baranowski – Daniel Kwidziński (53′, Kewin Przygoda).