Przed kilkoma tygodniami donosiliśmy o niepewnych losach tegorocznych miejskich wydarzeń kulturalnych i sportowych. Teraz to, co jeszcze niedawno stało pod małym znakiem zapytania, wiadomo już praktycznie na sto procent: główne, znane i lubiane przez mieszkańców legionowskie imprezy masowe tego lata się nie odbędą.

Powód ich odwołania jest powszechnie znany. – Kierując się wszystkimi zasadami bezpieczeństwa, wskazaniami Ministerstwa Zdrowia, administracji rządowej i Głównego Inspektora Sanitarnego, już jakiś czas temu poinformowaliśmy o odwołaniu Dni Legionowa. Niestety dotyczy to również wszystkich koncertów, spektakli, pikników i spotkań plenerowych organizowanych przez gminę, ale także jej jednostki, czyli na przykład bibliotekę oraz Miejski Ośrodek Kultury – mówi Kamil Stępkowski z Urzędu Miasta w Legionowie.

Jak zatem widać, w stosunku do imprezowych realiów sprzed pandemii legionowian czeka w tym względzie prawdziwa posucha. Póki co inaczej się niestety nie da. Mimo to na horyzoncie widać jednak z okien ratusza mały promyczek nadziei. – Do czasu kolejnych etapów „odmrażania” gospodarki i kultury musimy też zrezygnować z imprez sportowych. Natomiast jeśli sytuacja na to pozwoli, w wakacje postaramy się zorganizować jakieś kameralne wydarzenia, oczywiście w pełnym reżimie sanitarnym. Jednakże wszystko będzie uzależnione od sytuacji związanej z pandemią oraz zaleceń administracji rządowej oraz GiS – zastrzega urzędnik.

Niemal każdego dnia związane z pandemią realia mniej lub bardziej się zmieniają. Stąd niezwykle trudno jest teraz przewidzieć, co nastąpi za kilka miesięcy. W przypadku legionowskich imprez pewne znaczenie może mieć fakt, że spośród tych przewidzianych na lato i jesień są już takie „dograne” prawie w całości. – Niestety nie jest to dobry czas na świętowanie. Chociaż mamy podpisane umowy na wydarzenia kulturalne w sierpniu i w listopadzie, to ich realizację również uzależniamy od sytuacji z pandemią – dodaje Kamil Stępkowski. To samo dotyczy lokalnych wydarzeń sportowych. – Jeśli sytuacja pozwoli, nie jest wykluczone, że jesienią odbędą się zawody rowerowe lub bieg Legionowska Dycha. Ale w chwili obecnej nie jesteśmy w stanie tego zaplanować.

I tak już zapewne do końca pandemicznego kryzysu pozostanie.

Poprzedni artykułSzansa na poradę
Następny artykułKPR walczy o kasę
Waldek Siwczyński
Trudno powiedzieć, czy to wpływ zodiakalnego Koziorożca, ale lubi czasem nabić kogoś na medialne rogi. Starając się przy tym, a to coraz rzadsze zjawisko, nie nabijać w butelkę czytelników. 49-letni chłopiec starannie skrywający swe emocje. Głównie pozytywne. Posiadacz wielu cech, które dyskwalifikują go jako wzór dziennikarza. Mimo to od ponad dekady dzielnie trwa na legionowskim posterunku.