Po facebookowych profilach większości legionowskich klubów sportowych widać, z jak wielką radością przyjęły one następne etapy rozmrażania sportu po epidemii koronawirusa. Zniesienie kolejnych obostrzeń wyraźnie dodało im wiatru w żagle.

Trudno jeszcze co prawda mówić o stanie sprzed epidemii, ale w porównaniu z okresem kwarantanny, kiedy to zawodnicy byli zmuszeni do samotnych treningów w swoich domach, jest to na pewno ogromna zmiana na plus. Po drugim etapie rozmrażania sportu, który zaczął obowiązywać od 4 maja, mogli się oni w końcu spotkać na polu sportowym. Co prawda tylko w sześcioosobowych grupach, na otwartej przestrzeni i to w ścisłym reżimie sanitarnym, ale na pewno lepsze to niż dalsza praca w domu.

Wspomniany reżim sanitarny dotyczy między innymi monitoringi stanu zdrowia osób biorących udział w treningach, zachowania dystansu społecznego, konieczności dezynfekcji rąk oraz urządzeń wykorzystywanych w trakcie ćwiczeń, zakazu korzystania z szatni, konieczności korzystania z własnego sprzętu, a także zakazu ćwiczeń z elementami rywalizacji, w tym na przykład sparingów.

W poniedziałek (18 maja) zaczął obowiązywać kolejny, trzeci już etap rozmrażania sportu. Tym razem kluby zyskały możliwość trenowania w salach oraz halach. Nadal oczywiście obowiązuje limit miejsc, w zależności od wielkości pomieszczenia, no i ścisły reżim sanitarny, taki sam jak w drugim etapie. A to oznacza, że na pełny powrót do sportowej normalności wszystkim kibicom przyjdzie pewnie jeszcze trochę poczekać. Tak samo jak sportowcom na powrót optymalnej formy…


fot. Facebook LKS LOTOS/LKSW TAJFUN