W trakcie środowej (29 kwietnia), zdalnej sesji Rady Miasta Legionowo koalicyjni samorządowcy przegłosowali zwolnienie z kwietniowych opłat rodziców dzieci uczęszczających do zamkniętego wskutek pandemii żłobka Motylkowy Świat. Część z nich będzie też mogła ubiegać się o udzielenie ulgi we wcześniejszych płatnościach.

Pierwotnie zgłoszony przez Prezydenta Miasta Legionowo projekt przewidywał 50-procentową ulgę w opłatach za kwiecień i maj. I nimi właśnie mieli zająć się w środę radni. Rzeczywistość w ostatniej chwili zweryfikowała te plany. – W związku z faktem, że sytuacja jest dynamiczna i w dniu, w którym odbywała się nasza sesja, ogłoszono nowe wytyczne dotyczące pracy przedszkoli i żłobków, zaproponowaliśmy całkowite zwolnienie z opłat za kwiecień. Po ustaleniu, jak zostanie zorganizowana praca w żłobku od 6 maja, będziemy mogli podejmować kolejne kroki mające na celu pomoc rodzicom dzieci z miejskiego żłobka – mówi Piotr Zadrożny Zastępca Prezydenta Miasta Legionowo.

Według uchwały rodzice lub opiekunowie prawni, którzy dokonali już całościowej wpłaty za kwiecień, otrzymają zwrot nadpłaconej kwoty najdalej do 31 maja br. W przypadku, gdy z powodu skutków epidemii znaleźli się oni w trudnej sytuacji finansowej, będą też mogli starać się o udzielenie ulgi w płatnościach w postaci umorzenia, odroczenia lub rozłożenia na raty należności pieniężnych z tytułu uczęszczania dziecka do żłobka, na przykład za marzec, kiedy to placówka również była częściowo zamknięta.

Wbrew powszechnym oczekiwaniom prezydencki projekt ulg dla rodziców nie znalazł pełnego poparcia wśród posiadaczy mandatów. Za jego przyjęciem głosowało tylko 12 radnych, głównie z klubów Porozumienie Samorządowe i KO, a jedna radna wstrzymała się od głosu. Natomiast 7 radnych – z PiS (forsowało ono własny projekt w tej sprawie – przyp. red.) oraz NMNS – było przeciw.

Poprzedni artykułRopiejący biznes
Następny artykułMajówki z przeszłości
Trudno powiedzieć, czy to wpływ zodiakalnego Koziorożca, ale lubi czasem nabić kogoś na medialne rogi. Starając się przy tym, a to coraz rzadsze zjawisko, nie nabijać w butelkę czytelników. 50-letni chłopiec starannie skrywający swe emocje. Głównie pozytywne. Posiadacz wielu cech, które dyskwalifikują go jako wzór dziennikarza. Mimo to od ponad dekady dzielnie trwa na legionowskim posterunku.