Podczas gdy uczniowie mają wolne od nauki, spółka KZB przystąpiła do wakacyjnych remontów miejskich placówek oświatowych, którymi od kilku lat zarządza. I już po raz szósty przez dwa wakacyjne miesiące zdaje egzamin z prac budowlano-montażowych. Przygotowała na nie kwotę blisko dwa razy większą niż przed rokiem.

– Plan remontów został ustalony na wiosnę ze wszystkimi dyrektorami szkół i przedszkoli. Opiewa na kwotę powyżej 1,2 mln zł. W pierwszej kolejności wykonujemy prace wynikające z decyzji straży pożarnej, sanepidu, a także protokołów z przeglądów inspektorów nadzoru budowlanego. Później bierzemy pod uwagę kwestie estetyczne – wyjaśnia Irena Bogucka, prezes zarządu KZB Legionowo. – Te działania są niezbędne, ponieważ budynki nie robią się młodsze, tylko coraz starsze i przychodzi taki moment, że trzeba przeprowadzać różnego rodzaju kompleksowe remonty. Pilnujemy, aby stan obiektów był odpowiedni, bezpieczny dla uczniów – dodaje Piotr Zadrożny, zastępca prezydenta Legionowa.

Zakres prowadzonych robót tradycyjnie jest bardzo szeroki. Po konsultacjach z dyrektorami, skrojony na miarę każdej placówki. – W szkołach i przedszkolach konserwatorzy zatrudnieni z naszej spółce malują – według potrzeb danej placówki – sale lekcyjne, korytarze i łazienki. Naprawiają również ogrodzenia czy podłogi. Na większe roboty inwestycyjne podpisaliśmy natomiast umowy z firmami zewnętrznymi – informuje prezes spółki KZB. Krótko mówiąc, praca wre! – Cieszę się, że mimo trudności na rynku wykonawców i pracowników, bo brakuje chętnych do pracy, nie ma opóźnień; że firmy, które dla KZB realizują zadania remontowe, podjęły się ich i rozpoczęły je o czasie. Mam nadzieję, że nie będzie żadnego poślizgu i 1 września wszyscy uczniowie wejdą do nowych, wyremontowanych klas – mówi Zadrożny. Jak co roku, do standardowych prac remontowych konieczne było dorzucenie czegoś ekstra. Tym razem w KZB podjęto decyzje dotyczące m.in. modernizacji schodów w Szkole Podstawowej nr 8 i kapitalnego remontu dachu pawilonu w „jedynce”.

System, w którym to miejska spółka, nie zaś każda placówka z osobna, dba o stan techniczny obiektów, z perspektywy ratusza się sprawdza. – Z barków dyrektorów zostały zdjęte obowiązki dotyczące remontów: nie muszą wyłaniać firm, które przeprowadzają prace i nie muszą ich nadzorować. Oczywiście oceniają i sprawdzają jakość wykonanych robót, zgłaszają też swoje uwagi, jeśli takowe są, ale na pewno mają w tym zakresie dużo mniej pracy i mogą się skupić na innych ważnych zadaniach z punktu widzenia funkcjonowania szkoły – uważa zastępca prezydenta. Osobna kwestia to generowane przez remontową centralizację oszczędności. – Jeżeli KZB dla wszystkich placówek wyłania wykonawcę na pewien rodzaj prac, na przykład na cyklinowanie podłóg, malowanie, czy na wymianę instalacji elektrycznej lub hydraulicznej, to osiąga w ten sposób oszczędności, które może przeznaczyć na kolejne prace i remonty – podkreśla Piotr Zadrożny.

Jak zapewniają w KZB, wrześniowy termin zakończenia prac remontowych nie jest zagrożony. Jeśli tak, egzamin z budowlanki spółka znów zaliczy na piątkę z plusem.