Trwa nielegalna kampania kandydata na prezydenta Legionowa Andrzeja Kalinowskiego. Może się jednak okazać, że zamiast pomocy w zdobyciu głosów, osobiste zaangażowanie ministra Mariusza Błaszczaka może kandydatowi „jedynie słusznej” władzy bardzo zaszkodzić. Zdecydowanie nie pomógł mu wypowiedziany między wierszami szantaż polityka Prawa i Sprawiedliwości, że albo Kalinowski zostanie prezydentem, albo szpitala w Legionowie nie będzie.

Sam kandydat nie ukrywa, że już widzi się w fotelu prezydenckim. – Po jesiennych wyborach siądę ze wszystkimi radnymi do rozmów. Przecież tu chodzi o nasze miasto, o naszą małą ojczyznę, a nie o interesy pojedynczych osób – zapowiada w rozmowie z lokalnym tygodnikiem.

Przypomnijmy, Mariusz Błaszczak podczas oficjalnego przedstawienia kandydata na prezydenta Legionowa ogłosił, że obecne władze miasta rządzą zbyt długo i pora na zmiany. Obiecał też, że w Legionowie powstanie szpital, jeśli prezydentem zostanie Kalinowski. Nie spodobało się to jednak mieszkańcom. Swoje oburzenie wyrażali na forach i stronach internetowych. „A co to k… Blaszczaka obchodzi ile czasu rządzi Smogorzewski przynajmniej coś dobrego robi” – mówi pan Michał i dodaje: „Jasne Kalinowski postawi szpital jak wygra wybory bo Blaszczak mu będzie kazał HAHAHA ŚMIECH”. Pan Marek kwituje: „Miasto jest otwarte na budowę szpitala. Wnioskuję z wypowiedzi Błaszczaka ze jeśli Smogorzewski wygra wybory to Błaszczak, notabene mieszkaniec tego miasta, zrobi wszystko żeby szpitala nie było?”. Anka pisze: „Andrzej Kalinowski – nie znam gościa. Dobrze że te 5 punktów zaczął Smogorzewski i niech tak trzyma”.

Mirek z kolei apeluje: „Najlepszym pomysłem PIS-u będzie jak się wyniosą z Legionowa i zostawią Smogorzewskiego w spokoju”. Błaszczakowi obrywa się także od pani Aldony: „Jak się coś dzieje w Legionowie, to p. Błaszczaka nie ma. Przypomina sobie o Legionowie tylko przed wyborami. Spieprzaj”. Pani Małgorzata apeluje: „Nie dajcie się nabrać na takie obietnice”. Praktyczne podejście do tematu wykazuje pan Wojtek: „Dwie pierwsze obietnice to inwestycje rządowe, a nie miejskie. Więc łatwo je obiecywać. Choć kładkę nad nową DK 61 mieszkańcom Piasków na wiosnę obiecali, a dziś już wiadomo, że jej nie będzie. Ze szpitalem może być podobnie”. Temat dosadnie podsumowuje pani Barbara: „Od 15 lat Legionowo utrzymuje się w pierwszej dziesiątce / na Polskę całą / gmin… to przez to,że Smoguś za długo rządzi ??????”. A pan Marek dodaje: „Jeszcze informacyjnie Panie Błaszczak, prezydent nie rządzi dlatego, że uznał iż mu się to należy, tylko suweren wielokrotnie tak zdecydował w wyborach”.

Pani Monika podsumowuje: „Jestem mieszkanką Legionowa i nigdy nie zagłosuję na tego Pana. Z całym szacunkiem, ale Pan Kalinowski wysłowić się poprawnie nie potrafi. Jeśli ktoś ma problem z płynną werbalizacją myśli nie powinien nawet myśleć o kandydowaniu na tak eksponowane stanowisko. Z drugiej strony podwładni o mentalności marionetki są mile widziani w PIS. Co do krytyki obecnej władzy i różnorakich obietnic wyborczych (a muszę przyznać niektóre aż bawią, np. szpital-kontrakt z NFZ, jest wola zakontraktowania szpitala, albo nie ma mowy o szpitalu, do tej pory takiej woli nie było, ale to chyba oficjele z PISu doskonale wiedzą, droga krajowa i jej trasa – GDDKiA, ale przecież można Smogorzewskiego o to obszczekać ) to pamiętam jak wyglądało Legionowo przed Smogorzewskim. Przeprowadziłam się tu z Warszawy i była to dla mnie taka większa wieś. Retoryka kandydata Kalinowskiego jest skierowana do idiotów, a w Legionowie dużo jest rozsądnych ludzi!”. „Współczuję Legionowu. Tak ładnie się rozwijało. Niedopieszczony Błaszczak wpływający na los tego miasta to totalna klęska” – pisze Andrzej.

A jaki, poza zapowiadanym już szpitalem i zapoczątkowaną przez Platformę Obywatelską rozbudową DK 61, kandydat Kalinowski ma pomysł na miasto? W wywiadzie dla pro PiSowskiej gazety lokalnej zapowiada: „Sprawą, którą w ostatnich latach zaniedbano w Legionowie jest komunikacja miejska. To kolejna rzecz, którą usprawnimy”. Obiecuje walkę ze smogiem poprzez… wyprowadzenie ruchu samochodowego poza miasto. (Smog – przyp. red.) „to poniekąd efekt tego, iż jako jedno z nielicznych miast w Polsce obwodnicę miasta mamy poprowadzoną przez… jego środek. Spójrzmy na Jabłonnę i Serock, tam udało się wyprowadzić ruch tranzytowy poza centrum. W Legionowie jak zwykle był jakiś problem”. Zapomina jednak dodać, że smog w Jabłonnie i Serocku jest równie duży jak w Legionowie, z powodu niewymienianych tam, w przeciwieństwie do Legionowa, pieców węglowych. Rzuca też całkowicie niemożliwe do zrealizowania obietnice, takie jak to, że „na miejskiej działce, która zostaje wydzierżawiona na okres nawet 30 lat i na której inwestor zainwestuje własne środki po to, aby zarobić, musi powstać obiekt, który będzie społecznie użyteczny, np. – szkoła, przedszkole, parking”.

Po komentarzach internautów widać jednak, że nie nabierają się oni na znane z telewizji twarze oraz ich populistyczne hasła i obietnice.

1 KOMENTARZ

  1. Niestety, nieudaczników się nie popiera. Wspierać można osoby „z jajami”, majce jakieś wizje, wprawę w ich realizacji, osiągnięcia, a nie prymitywne postaci na malkontenctwie budujące swoją wątpliwą przyszłość….owszem, może 3 do 4 % ludzi da się omamić …a potem z kacem moralnym będą patrzeć w lustro…Szkoda tego pana, pewnie będzie teraz trenował by spuścić kilka kg, ale to mu nie pomoże…

Comments are closed.