Pobili go i okradli, teraz pójdą siedzieć

0
92
Jeden ze sprawców w areszcie. fot: KPP Legionowo

Napadli na przechodnia w przejściu podziemnym na terenie stacji PKP Przystanek. Już po kilku minutach wpadli w ręce policji. Marcin C. i Jakub C. za rozbój odpowiedzą przed sądem. Grozi im kara do 12 lat więzienia.

Zdarzenie miało miejsce w ubiegły piątek, około godziny 22:35 w przejściu podziemnym na terenie stacji PKP Legionowo Przystanek. – Oficer dyżurny legionowskiej komendy otrzymał informację o pobiciu mężczyzny. Natychmiast skierował na miejsce zdarzenia, dbających o bezpieczeństwo Legionowa policjantów. Tam funkcjonariusze ustalili stan zdrowia pokrzywdzonego mężczyzny, rysopisy sprawców oraz ich sposób działania. Z informacji wynikało, że dwóch mężczyzn brutalnie zaatakowało przechodnia w podziemnym przejściu. Sprawcy wykorzystali bezbronność idącego przed nimi mężczyzny, który nie widział zbliżającego się z tyłu niebezpieczeństwa – relacjonuje rzecznik KPP w Legionowie kom. Jarosław Florczak.
Pokrzywdzony dostał cios w tył głowy i przewrócił się, upadając na twarz. Zdołał jednak  przekręcić się na plecy i zobaczył dwóch bijących go po całym ciele mężczyzn. Napastnicy zabrali mężczyźnie to, co miał przy sobie – podręczna torbę, przedmioty codziennego użytku, 25 zł i uciekli w różnych kierunkach. Jak informuje kom. Florczak, patrolowcy z legionowskiej komendy po błyskawicznej analizie uzyskanych informacji oraz upewnieniu się, że życie pokrzywdzonego nie jest zagrożone, przystąpili do sprawdzenia terenu. Już po kilku minutach od tego zdarzenia, na jednej z ulic Legionowa, policjanci zatrzymali podejrzanych o rozbój 36-letniego Marcina C. oraz 21-letniego Jakuba C. Udało im się także odzyskać większość skradzionego mienia. – Sąd Rejonowy w Legionowie przychylił się do wniosku prokuratora i policjantów prowadzących sprawę, aby obaj podejrzani najbliższe 3 miesiące spędzili w areszcie. Grozi im do 12 lat pozbawienia wolności – podsumowuje rzecznik legionowskiej policji.

Oprac. KG

fot.: KPP Legionowo

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here