Wypadek którego nie było?

0
395

W sobotnie popołudnie do Centrum Powiadamiania Ratunkowego wpłynęło zgłoszenie o wypadku samochodu osobowego i motocykla na ulicy Zegrzyńskiej. CPR o zdarzeniu poinformował wszystkie służby ratunkowe w powiecie legionowskim. Po chwili na ulicę Zegrzyńską w Jabłonnie przyjechała policja, straż pożarna i ratownictwo medyczne. Tyle że żadnego wypadku nie było…

Gdy zgłoszenie w formie tzw. formatki wpłynęło do Powiatowego Stanowiska Kierowania w Legionowie, dyspozytor natychmiast na miejsce wysłał zgodnie z procedurami dysponowania sił i środków 2 zastępy z JRG Legionowo oraz powiadomił najbliższą zdarzeniu jednostkę OSP czyli OSP Jabłonna. Dyżurny policji natomiast na miejsce wysłał załogę ruchu drogowego. Dyspozytor ratownictwa medycznego zadysponował zespół z punktu wyczekiwania w Jabłonnie.

Gdy wszystkie zadysponowane służby zjechały na miejsce rzekomego wypadku, zastali kilku motocyklistów, którzy wypoczywali w zatoce przy przystanku autobusowym i regenerowali siły przed dalszą drogą.

Co więc z wypadkiem?
Prawdopodobnie doszło do pomyłki. Ulica Zegrzyńska znajduje się w Jabłonnie do granicy z Legionowem, gdzie zaczyna się ulica Warszawska a następnie za wiaduktem na osiedlu Piaski, ponownie pojawia się ponownie ulica Zegrzyńska. W związku z czym zadysponowano służby do Jabłonny. Choć pomoc potrzebna była w Legionowie.

Zgłaszając jakiekolwiek zdarzenie do służb ratunkowych, określajmy dokładnie miejsce zdarzenia, tak aby służby mogły szybko dotrzeć z pomocą. Na legionowskich Piaskach po chwili pojawił się zespół Ratownictwa Medycznego, który udzielił pomocy potrzebującej osobie.

Marek Karpowicz