Jedyny radny miejski reprezentujący Stowarzyszenie Nasze Miasto Nasze Sprawy zrezygnował z mandatu. 62-letni Józef Dziedzic w piątek (28 lipca) oficjalnie poinformował, że zrzeka się go z powodów osobistych, jednak ze źródeł zbliżonych do Rady Miasta Legionowo wiadomo, że kolejne inwestycje i inicjatywy realizowane w innych okręgach wyborczych mogły uświadomić mu jego własną nieudolność jako miejskiego radnego.

Przypomnijmy, Józef Dziedzic, mieszkający w domu jednorodzinnym na spokojnym Przystanku, został wybrany z okręgu numer 5, czyli osiedla Piaski. Być może właśnie niezrozumienie problemów i potrzeb mieszkańców osiedla, na którym już nie mieszka, były przyczyną tego, że Piaski pozostawały z tyłu, podczas gdy infrastruktura, np. na osiedlach SMLW czy Bukowcu, systematycznie się rozwijała. – Na osiedlach Batorego, Jagiellońska i Sobieskiego powstają skwerki, boiska, place zabaw, siłownie plenerowe, a nawet zdroje uliczne. Prężnie działają tamtejsi radni, zazdrościmy mieszkańcom tamtych osiedli. Tymczasem „nasz” radny Dziedzic w ostatnich latach nie zrobił nic, no może poza protestem wobec zabudowania zaniedbanego placu budynkiem, w którym będziemy mieli przychodnię i klub. Jedyna dobra inwestycja dla nas, a on był przeciwny. To dobrze, że w końcu odszedł, chociaż powinien zrobić to już dawno temu – mówi pani Ela, mieszkanka jednego z bloków.

Niestety, były już wkrótce radny swą nieudolność w sprawowaniu mandatu zrzuca na innych. W oświadczeniu pisze: „Od początku obecnej kadencji w swojej działalności radnego napotykałem coraz więcej problemów, aby ten mandat wypełniać należycie. Zawsze ceniłem sobie partnerskie relacje z władzami samorządowymi, a tego zaczęło brakować. Jestem również rozczarowany, że niezależność i różnice zdań w Radzie Miasta Legionowo przestały być postrzegane jako wartości demokratyczne, a stały się powodem do wykluczania wybranych radnych z wypełniania służby na rzecz mieszkańców”.

Wtóruje mu przewodniczący NMNS Bogdan Kiełbasiński, nadal rozgoryczony, że nie otrzymał mandatu zaufania od mieszkańców swojego okręgu, węszący wszędzie spiski i układy. „W Legionowie powstała lokalna “grupa trzymająca władzę”, która traktuje to miasto jak prywatną własność. Pojawia się na ten temat coraz więcej publikacji prasowych. Józef Dziedzic nie poddał się koniunkturalizmowi i nie chciał popierać kontrowersyjnych uchwał” – napisał Kiełbasiński.

Po tym, jak komisarz wyborczy potwierdzi wygaśnięcie mandatu Józefa Dziedzica, wojewoda zarządzi przeprowadzenie wyborów uzupełniających w okręgu nr 5.

 

AnKa

7 KOMENTARZE

  1. Zapraszam na Olszankową,Al.Legionow czy okolice Os.Młodych.Kim jest Radny?Czy prężnie działa?Tu nie dzieje sie nic.Ta czesc miasta sypie sie.Zero inicjatyw,placow zabaw,silowni.A my nie jestesmy tylko Os.Młodych,bo taka jest wymowka,ze tam niszczą.My nie mamy co niszczyć.

  2. Inwestycje na Bukowcu? Dobre sobie, ciekawe które, ja ich jakoś nie widzę. Prezydent spotyka się po 3 latach kadencji z mieszkańcami Bukowca tuż przed referendum metropolitarnym, obiecuje, ale już po referendum wypina się. Pewnie on i jego radni przyjdą za rok, przed wyborami. Ale pogonimy ich tam pieprz rośnie, tak samo jak Piaski. Które rejony miasta będą następne?

  3. Wierutne kłamstwo, osobiście znam p. Dziedzica i widziałem jego ponadprzeciętne zaangażowanie w sprawy osiedla Piaski.

  4. Skoro jest Pan takim dobrym obserwatorem, to powinien Pan zauważyć, że w tej kadencji u radnego nie zafunkcjonował wieloletni schemat, do którego się bardzo przyzwyczaił. Polegał on na tym, że wcześniej mając dostęp do kasy miasta zrobił 1-2 pikniki w roku, czasami jakąś inicjatywę lokalną, pokręcił się trochę po osiedlu, organizacjach osiedlowych, tu czy tam coś obiecał, rozniósł gazetę NMNS po skrzynkach i jakoś było. Ostrzeżeniem i sygnałem, że ludzie na Piaskach już nie łapią się na takie numery i, że nie tędy droga był bardzo dobry wynik kontr kandydata w wyborach samorządowych. Być może to, że pracuje w Szt. Gen. spowodowało taką postawę przeciwko władzom miejskim, ( z którą przez było mu po drodze), a może boi się, że utną mu emeryturę… ?

  5. Cóż Pani Ela mieszkanka jednego z bloków „cieszy się ” że wybudowano kolejny blok w i tak zagęszczonym poza wszelkie normy Legionowie
    Na szczęście ludziom otwierają się oczy i przestają wierzyć w „Ele”
    Miejscowa w twórczym kreowaniu rzeczywistości przekracza już wszelkie normy przyzwoitości
    Radnego Dziedzica podziwiam zaś że wytrzymał tyle w tym szambie i pozostał CZŁOWIEKIEM
    Wielki SZACUN za to co zrobił i próbował zrobić dla mieszkańców

  6. Piaski zawsze pozostawały z tyłu. Teraz władza „nadrabia” zaległości zamieniając zielone Piaski w blokowisko pełne betonu i asfaltu. W sprawie Piasków więcej do powiedzenia mają deweloperzy niż mieszkańcy, a miłościwie nam panujący prezydent co innego obiecuje mieszkańcom, a w zaciszu gabinetu podpisuje umowy z deweloperami, mając głęboko gdzieś wcześniejsze obietnice. Pod względem smogu i zagęszczenia Legionowo zajmuje czołowe miejsce w Polsce a zagęszczanie Legionowa trwa nadal. Nie tylko Dziedzic przeciwstawiał się temu, ale także wielu mieszkańców Piasków. Nikogo te protesty nie interesowały, tym bardziej, że Społeczna Rada Wspólnot Mieszkaniowych Osiedla Piaski wykonuje grzecznie polecenia ratusza, mimo że sama krztusi się od smogu. Szkoda, że Dziedzic ucieka z urzędu, bo nie po to go mieszkańcy wybrali, żeby teraz rezygnował z funkcji radnego. Na Piaskach bywał on częściej niż legionowskie urzędasy, które boją się by mieszkańcy nie wrzucili ich do przepełnionego śmietnika.

  7. No na Bukowcu to nasz zrobił nasz radny dopiero w jajo. Obiecał nam plac zabaw rok temu i co? Gdzi jest? Gdyby to była Ameryka to tez powinien Pan Dariusz się podac do dymisji i nigdy nie mieć szans w polityce. Tymczasem Pan Dariusz bryluje na salonach.

Comments are closed.