Regionaliści z terenu Legionowa i całego powiatu nie ustają zarówno w odkrywaniu coraz to nowych i nieznanych kart historii naszego regionu, jak i w dzieleniu się swoimi odkryciami z lokalną społecznością. Od wielu lat służą temu łamy „Rocznika Legionowskiego”. Promocja jego najnowszego, dziewiątego już tomu odbyła się w niedzielę (8 stycznia) w Muzeum Historycznym w Legionowie.

– Legionowo jest dosyć młodym miastem, bo niespełna stuletnim, a dopracowało się pisma, które, uważam, spełnia wszystkie wymogi pisma popularno-naukowego. Daje możliwości publikacji nie tylko tym, którzy profesjonalnie zajmują się historią, ale przede wszystkim pasjonatom przeszłości oraz ludziom, którzy chcą opisać swoją okolicę i wspomnienia ze swojego najbliższego środowiska chcą przekazać na naszych łamach – powiedział prof. Aleksander Łuczak, redaktor naczelny „Rocznika Legionowskiego. Przez te wszystkie lata, od kiedy ukazuje się rocznik, zaistniało już w nim ponad 50 autorów. W jego najnowszym tomie pojawiło się ich 19, a odpowiadali oni w sumie za 26 artykułów, traktujących jak zwykle o historii nie tylko Legionowa, ale całego powiatu. – Nie widzę w tym numerze jakiegoś wiodącego tematu, natomiast jest to tom, który spełnia oczekiwania. Są tam bowiem i artykuły o charakterze naukowym, i o charakterze wspomnieniowym oraz literacko-poetyckim. Jest w nim też dużo fotografii, które jak wiadomo, też są cennymi źródłami historycznymi – powiedział prof. Łuczak.
W najnowszym „Roczniku Legionowskim” można przeczytać m.in. o legionowskich ofiarach Zbrodni Katyńskiej, zegrzyńskich Juzistkach, historii komunikacji autobusowej w Legionowie, Skarbcu Narodowego Banku Polskiego w Zegrzu, dowiedzieć się, jak legionowskie szkoły uczestniczyły w obchodach 100-lecia powstania państwa polskiego oraz poznać legionowski rynek na wojennej fotografii. W numerze są też jak zwykle biografie – tym razem nawigatora 307. Dywizjonu Myśliwców z Krubina Mieczysława Mroza oraz dwóch księży: Władysława Ślepowrońskiego i prałata Edwarda Żmijewskiego; są wspomnienia i relacje, recenzje książek oraz kącik poetycki. Rocznik został wydany wspólnymi siłami Towarzystwa Przyjaciół Legionowa i Muzeum Historycznego. – Widać, że to nasze dziecko, jakim niewątpliwie jest „Rocznik Legionowski”, jest hołubione zarówno przez starsze pokolenie, jak i przez mieszkańców, którzy dopiero przybywają do Legionowa. Ma on również ważny wymiar edukacyjny. Materiały, które są zawarte w roczniku, służą do nauki w szkołach i to zadanie jest dla nas bardzo ważne – powiedział Erazm Domański, prezes Towarzystwa Przyjaciół Legionowa.
Następny numer „RL” będzie jubileuszowy. Jego redakcja planuje więc na tę okazję coś specjalnego. – Warto podsumować te dziewięć numerów, tak aby dziesiąty, jubileuszowy tom, który ukaże się jeszcze w tym roku, był rzeczywiście tomem podsumowującym historię miasta i uwzględniającym bieżące rocznice. W sierpniu tego roku upływa bowiem m.in. 140 lat od powstania stacji kolejowej, która dała początek miastu Legionowo. Mamy również 85. rocznicę pierwszej polskiej wyprawy polarnej na Wyspę Niedźwiedzią. Myślę, że teksty o tych wydarzeniach powinny się znaleźć w jubileuszowym tomie. Mamy również pomysł na biografię, ale na razie za wcześniej, aby to zdradzać – powiedział dr hab. Jacek Szczepański, zastępca redaktora naczelnego „Rocznika Legionowskiego”.

Rafał Michałowski