W siódmej kolejce II Ligi, drużyna Legionovii KZB Legionowo na własnym boisku spotkała się z wiceliderem tabeli – Siarką Tarnobrzeg. Kilka minut po pierwszym gwizdku sędziego Daniela Kruczyńskiego z Żywca, nad stadion przy Parkowej nadciągnęła ulewa. Rzęsisty deszcz spowodował więc, że początek spotkania był prawdziwym festiwalem niedokładnych podań i zagrań, tak z jednej jak i z drugiej strony.

Pierwszą groźną sytuację bramkową mieli goście. Po rzucie rożnym, a następnie dobitce wykonywanej przez  Macieja Domańskiego, piłka minęła bramkarza Legionovii. Na szczęście dla gospodarzy, żaden zawodnik drużyny przeciwnej nie umieścił jej w siatce.

W 18 minucie spotkania padała pierwsza i jak się okazuje jedyna bramka w tym meczu. Był to gol samobójczy. Po rzucie wolnym wykonywanym z trzydziestego metra przez zawodnika Siarki Tarnobrzeg, piłkę we własnej bramce umieścił Kamil Tlaga. Piłkarzom z Parkowej nie udało się już odrobić jednobramkowej straty, choć okazji do zdobycia wyrównującego gola nie brakowało. Goście jednak także groźnie atakowali i mieli sytuacje, po których mogli podwyższyć wynik spotkania.

Po zmianie stron, obraz spotkania niewiele się zmienił. Obie drużyny dochodziły do sytuacji podbramkowych, żadnej z nich nie udało się jednak strzelić kolejnej bramki. Zamiast goli, mieliśmy za to sporo – czasem bardzo brutalnych – fauli. O tym, że był to mecz walki niech świadczy to, że w trakcie całego spotkania arbiter pokazał zawodnikom w sumie sześc żółtych kartek. Obdzielił ich nimi po równo – po trzy dla każdej z drużyn.

Nerwowo zrobiło się natomiast pod koniec spotkania. Kilka niekorzystnych dla Legionovii decyzji składu sędziowskiego, poskutkowało tym, że trener gospodarzy Maciej Bartoszek za zbyt emocjonalną ocenę pracy arbitrów, został odesłany na trybuny.

Na pomeczowej konferencji obaj selekcjonerzy byli zgodni co do oceny spotkania. – Mecz był bardzo emocjonujące i agresywny z obydwu stron. Co nie  znaczy, że był on brutalny, bo gra była męska i z bezpośrednią walką o piłkę. Te trzy punkty zdobyte na tym trudnym terenie, z tak dobra drużyną jaką jest Legionovia, podwójnie cieszą. Spodziewałem się, że to będzie trudny mecz, aczkolwiek myślałem, że będzie bardziej piłkarski a tu, tak z jednej jak i z drugiej strony, było mało miejsca na boisku bo zawodnicy walczyli o każdą piłkę – powiedział Włodzimierz Gąsior, trener Siarki Tarnobrzeg. – Niefortunny stały fragment gry i niefortunnie trącenie piłki przez Tlagę, poskutkowało niestety samobójczą bramką. Tu kolega bardzo trafnie podsumował ten dzisiejszy mecz. Uważam, że spotkały się dwie dobre drużyny, które przeciwstawiły sobie nie tylko umiejętności piłkarskie, ale przede wszystkim ambicję i wolę walki. Każdy chciał tu wygrać – powiedział Maciej Bartoszek, trener Legionovii KZB Legionowo. Udało się to Siarce, ale trener zespołu z Tarnobrzegu nie ukrywał, że wynik niedzielnego spotkania mógł być zupełnie inny. – Legionovia mogła strzelić, ale i my też mogliśmy podwyższyć wynik. Trochę nam też szczęście dopisało. Myślę, że dla Legionovii dzisiejszy mecz to był wypadek przy pracy, bo trzy ostatnie mecze wygrali. Widziałem ich na Radomiaku i muszę przyznać, że jest to drużyna umiejąca grać w piłkę. Myślę, ze z każdym kolejnym przeciwnikiem, legionowianie będą wygrywali. Życzę im tego – powiedział trener Siarki. Oby tak się stało już w następnej kolejce. W niedzielę 13 września o godzinie 18.00 Legionovia KZB Legionowo na wyjeździe zmierzy się bowiem z liderem rozgrywek II Ligii, Stalą Mielec.

Po siedmiu kolejkach z dorobkiem 10 punktów, zespół z Legionowa zajmuje siódme miejsce w tabeli. Do trzeciego Rakowa Częstochowa, Legionovia traci trzy punkty, do niedzielnego rywala – cztery, a do lidera z Mielca – osiem.

Legionovia KZB Legionowo – Siarka Tarnobrzeg 0:1 (0:1)

Strzelcy:  Kamil Tlaga 18 (s)

Legionovia Legionowo: Smołuch – Goliński, Grudniewski, Leustek, Grzelak, Tlaga (66′ Milewski), Garyga – Kwiatkowski (78′ Zawodziński), Kopka (70′ Odunka), Momterde (84′ Kitliński), Jankowski.

Siarka Tarnobrzeg: Pawlus, Przewoźnik, Kościelny, Stępień, Suchecki, Stefanik, Stromecki, Domański (90+2′ Korzępa), Więcek (65′ Mandzelowski), Koczon (77′ Jakubowski), Martuś (90+4′ Buczek)

1 KOMENTARZ

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.