Na drodze do samodzielności

0
1069

Jak zauważył ktoś mądry, nawet najdłuższa podróż zaczyna się od pierwszego kroku. Ta, w którą latem wyruszyli uczniowie Powiatowego Zespołu Szkół i Placówek Specjalnych, długa bez wątpienia jest. Bo wiedzie do, wprawdzie pełnego wyzwań i pułapek, ale jednak samodzielnego życia. Na nie zaś trzeba przecież jakoś zarobić.

– Dlatego właśnie, w celu uatrakcyjnienia szkolnej oferty, w tym roku zorganizowaliśmy dla uczniów zajęcia rozwijające umiejętności w ramach przysposobienia do pracy – tłumaczy Ewa Lewicka, dyr. PZSiPS w Legionowie. Do ich przeprowadzenia, tak samo jak do tanga, trzeba było dwojga. Dlatego szkoła zaczęła poszukiwać instytucji mogących i pragnących nawiązać współpracę w tym zakresie. Mimo że nie ustawiła się kolejka chętnych, firmy które podjęły wyzwanie, swoje drzwi otworzyły na oścież. Jedną z nich był jabłonowski Kaufland.

– Spontanicznie odpowiedziałam, bo nie wyobrażałam sobie, żebym mogła powiedzieć nie. Jak się jeszcze dowiedziałam, że są to dzieci wymagające specjalnego podejścia i troski, szczególnego zajęcia się nimi, tym bardziej nie potrafiłam odmówić – przyznaje Karina Wileńska z marketu Kaufland Jabłonna. To było świetne posunięcie, korzystne zarówno dla sklepu, jak i dla jego wyjątkowych gości. Choć tego dnia nic nie kupowali, personel placówki dzieciaki „kupiły” właściwie od razu. Potwierdzając zarazem swe uzasadnione pracownicze aspiracje. – Doskonale wiedziały, jak poruszać się w markecie, genialnie słuchały, nie były rozkojarzone, były zainteresowane dosłownie wszystkim. Chłonęły wiedzę niejednokrotnie bardziej, niż na co dzień robią to pracownicy. Myślę, że każdy z nich, przy odpowiednim przygotowaniu do zawodu, świetnie sobie poradzi w pracy – dodaje Karina Wileńska. Już wkrótce uczniowie dostaną szansę, aby w sklepowej rzeczywistości to udowodnić. – Zadbamy o ład i porządek, będziemy zajmować się działem warzywno – owocowym. Utrwalając tym samym wiadomości i umiejętności, które przez wiele lat nauki młodzież nabywała w warunkach szkolnych – mówi dyrektorka.

Kolejny przystanek w swej edukacyjnej podróży młodzież z Jagiellońskiej miała w legionowskim starostwie. Odwiedziła też przy okazji pachnące nowością Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie. Gospodarze do zapoznania gości z urzędem przyłożyli się niczym ich szef do walki z „janosikowym”. Czyli solidnie. – Pokazujemy im cały urząd, opowiadamy o tym, czym się zajmujemy i co klienci mogą u nas załatwić. W niedalekiej przyszłości młodzież odbędzie u nas praktyki z przygotowania zawodowego. Będą wykonywali podstawowe czynności biurowe, czyli drukowanie, stemplowanie, kserowanie i segregowanie dokumentów – wylicza Grzegorz Ziemichód, naczelnik wydziału obsługi starostwa. Taka perspektywa nikomu nie wydała się straszna. Było dokładnie odwrotnie. – Uczniowie z dzisiejszego wyjazdu są bardzo zadowoleni. Poznali wielu pracowników starostwa i zostali bardzo mile przyjęci. Wszyscy już wybrali sobie tu miejsca, w których chcieliby odbyć praktyki. Myślę, że będzie to dla naszych uczniów ogromne przeżycie – uważa Ewa Zielińska – Jemioło, wicedyrektor PZSiPS w Legionowie.

Bez wątpienia. Przedsmak podobnych emocji przyszli pracownicy mieli innym razem, podczas odwiedzin w legionowskim Muzeum Historycznym. Przygotowana dla nich prezentacja, przenosząc uczestników w przeszłość, za jednym zamachem przybliżyła im zawodową przyszłość. Bo fachowej wiedzy nigdy za wiele. – Chcemy dorosłe osoby niepełnosprawne włączyć przede wszystkim w zakres prac dotyczących przygotowywania wystaw, jak również, w pewnym stopniu, opieki nad salami wystawienniczymi – zapowiada dyr. Jacek Szczepański. W grę wchodzi np/ czyszczenie gablot, ustawianie krzeseł, ale też i oprowadzanie zwiedzających. Wyzwanie spore. Z drugiej strony, do odważnych świat należy. No i do pracowitych, co uczniowie udowodnili przy innej okazji, wytrwale sprzątając okolice miejskiego stadionu. I tam, i wszędzie indziej robota paliła im się w rękach. – Moim, a myślę, że i wszystkich pedagogów, marzeniem byłoby to, żeby te praktyki wpłynęły na lepsze funkcjonowanie naszych absolwentów na rynku pracy; czy to w warunkach zakładów pracy chronionej, czy też na wolnym rynku, przy wspomaganym zatrudnieniu – mówi Ewa Lewicka.

Przez kilka tygodni uczniowie Powiatowego Zespołu Szkół i Placówek Specjalnych pokazali, że chcą, mogą i potrafią. Dlatego warto umożliwić im zrobienie następnego kroku na drodze do samodzielności. 

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułWzięli na warsztat nadzieję
Następny artykułZatrzymał się na drzewie
Waldek Siwczyński
Trudno powiedzieć, czy to wpływ zodiakalnego Koziorożca, ale lubi czasem nabić kogoś na medialne rogi. Starając się przy tym, a to coraz rzadsze zjawisko, nie nabijać w butelkę czytelników. 45-letni chłopiec starannie skrywający swe emocje. Głównie pozytywne. Posiadacz wielu cech, które dyskwalifikują go jako wzór dziennikarza. Mimo to od ponad dekady dzielnie trwa na legionowskim posterunku.