Na terenie powiatu ruszyła Samorządowa Elektroniczna Platforma Informacyjna, w skrócie SEPI. W piątek pod umową w tej sprawie podpisały się szefowe gminnych Ośrodków Pomocy Społecznej, urzędu pracy oraz Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie. To dobra wiadomość dla bezrobotnych i osób korzystających z opieki społecznej.

Dzięki SEPI ich kontakty z powyższymi instytucjami staną się rzadsze, łatwiejsze, no i tańsze. – Urząd pracy będzie mógł przekazywać zaświadczenia drogą elektroniczną, co wiąże się z tym, że osoby bezrobotne nie będą musiały przyjeżdżać do PUP i ponosić dodatkowych kosztów związanych z dojazdem – mówi Elżbieta Szczepańska, dyr. Powiatowego Urzędu Pracy w Legionowie. – Będzie to też duże ułatwienie dla pracowników tych instytucji, bo wymiana informacji będzie przebiegała na bieżąco. Dla naszych klientów będziemy mogli zaplanować wspólną pomoc – dodaje Anna Brzezińska, dyr. OPS w Legionowie.

Dotychczas, ze względu na słaby przepływ informacji, różne formy wsparcia bywały dublowane. Elektroniczna skarbnica wiedzy o klientach ma to zmienić. – Pozwoli nam w szybki sposób uzyskać informacje o działaniach, jakie zostały podjęte w stosunku do naszego wspólnego klienta, a co za tym idzie, efektywność procesu społeczno – zawodowego tych osób zwiększy się – jest przekonana dyr. Szczepańska. Dzięki SEPI pracownicy opeesów prześledzą m.in. przebieg zawodowej aktywizacji swych klientów. Szybciej ustalą też ich uprawnienia do świadczeń rodzinnych, społecznych oraz dodatku mieszkaniowego. Kontrola Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych potwierdziła, że powiatowemu bankowi informacji rabunek nie grozi. – Nasze systemy są prawidłowo zabezpieczone i po podpisaniu porozumienia od razu nawiążemy współpracę, wymieniając potrzebne informacje – zapewnia Anna Brzezińska.

Wygląda więc na to, że papierowa biurokracja ustępuje pod naporem swej młodszej, informatycznej siostry. Legionowski starosta taką tendencję wspiera i popiera. – Przepisy umożliwiają zastąpienie papierowego i ręcznego obiegu dostępem do informacji właściwych osób. I to świetnie, bo to jest kierunek inteligentnej administracji, inteligentnego wsparcia. Tam, gdzie to możliwe, należy absolutnie odciążać ludzi od noszenia papierów – powiedział w piątek Jan Grabiec. Ale urzędowi decydenci o rozstaniu z nimi mogą tylko pomarzyć. Swe cenne podpisy na czymś przecież od czasu do czasu muszą składać. Żeby mieć wszystko czarno na białym.