Muzyka Kulką się toczy

0
383

W tym roku poważny z natury Legionowski Festiwal Muzyki Kameralnej i Organowej doczekał się poważnego jubileuszu. Jego rozpoczęta w niedzielę dziesiąta edycja poczęstowała melomanów wyborną mieszanką młodości i doświadczenia. Taka kombinacja po prostu musiała publiczności smakować!

– To będzie wyjątkowy koncert, gdyż weźmie w nim udział jeden z najwybitniejszych polskich skrzypków Konstanty Andrzej Kulka. Jest to tym ciekawsze, że 10 lat temu ten sam artysta otwierał pierwszy koncert LFMKiO – podkreśla Joanna Bokszczanin, współorganizatorka festiwalu i małżonka jego pomysłodawcy oraz dyrektora artystycznego Jana Bartłomieja Bokszczanina. – Jest mi niezwykle miło z tego powodu. To bardzo zacna inicjatywa, żeby dać ludziom do posłuchania trochę muzyki, której może tak często nie słuchają, ale która jest niezwykle piękna i głęboko wnika do serca i duszy człowieka – dodaje Konstanty Andrzej Kulka.

Muzycznym partnerem polskiego wirtuoza był młody legionowski organista Michał Jung. O tym, że w pełni na to wyróżnienie zasłużył, niech świadczą zdobywane przez niego nagrody, a przede wszystkim fakt zaproszenia go na cenione mistrzowskie studia do Mediolanu, gdzie będzie się doskonalił pod okiem Lorenzo Ghielmiego. – To bardzo wielki zaszczyt grać z profesorem koncert otwarcia jubileuszowego festiwalu. Czuję się doceniony. Miło mi będzie wystąpić z takim profesjonalistą – cieszy się Michał Jung. Jak przystało na festiwalowe święto, dobór repertuaru organista głęboko przemyślał. – Starałem się, aby każda epoka miała jak gdyby swoją reprezentację. Rozpocznie się Bachem, jednym z trudniejszych i piękniejszych utworów organowych Jana Sebastiana – preludium i fugą e-moll. Później preludium i fuga d-moll op. 37 Feliksa Mendelssohna, który inspirował się twórczością organową Bacha. Zakończę zaś symfoniczną muzyką francuską, która według mnie stanowi dopełnienie całej tej spuścizny organowej.

Stało się już tradycją, że oprócz utworów solowych, odwiedzający Legionowo artyści grają też razem. Biorąc pod uwagę jubileusz imprezy, Koncert skrzypcowy a-moll Jana Sebastiana Bacha był świetnym wyborem. Nieznającym się wcześniej muzykom pozostało tylko wykonać go tak, jakby znali się od lat. – Wszystko jest bardzo ważne: wzajemne słuchanie się, relacje dźwiękowe, dynamika – wylicza Konstanty Andrzej Kulka. – Po wielu razach grania wspólnie człowiek nabiera pewnej rutyny, czuje drugą osobę. Jeżeli natomiast nie ma tego doświadczenia, można liczyć tylko na profesjonalizm. Więc mam nadzieję, że dzisiaj wszystko uda się pięknie wykonać – uśmiecha się Michał Jung. Sądząc po owacjach zgromadzonych w świątyni melomanów, chyba się udało. Na deser Konstanty Andrzej Kulka jeszcze raz potwierdził, że skrzypce to doskonały instrument solowy. Stojąc frontem do słuchaczy, wykonał m.in. Kaprys D-dur Karola Lipińskiego. Legionowscy melomani musieliby być wyjątkowo kapryśni, aby takiej gratki nie docenić. I docenili, owacją na stojąco.

Prowadzenia tegorocznych koncertów w kościele pw. Świętego Ducha znów podjął się niezastąpiony Wojciech Włodarczyk. Gwarantuje to publiczności okraszenie ich przystępnym i ciekawym preludium teoretycznym. Nic tylko przychodzić i słuchać.  

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułMistrzostwa w kratkę
Następny artykułZasunięte korki
Waldek Siwczyński
Trudno powiedzieć, czy to wpływ zodiakalnego Koziorożca, ale lubi czasem nabić kogoś na medialne rogi. Starając się przy tym, a to coraz rzadsze zjawisko, nie nabijać w butelkę czytelników. 45-letni chłopiec starannie skrywający swe emocje. Głównie pozytywne. Posiadacz wielu cech, które dyskwalifikują go jako wzór dziennikarza. Mimo to od ponad dekady dzielnie trwa na legionowskim posterunku.