Od razu po świątecznej przerwie uczniowie trzecich klas gimnazjów zostali rzuceni na głęboką wodę. W środę (23 kwietnia) rozpoczął się dla nich trzydniowy egzaminacyjny maraton. W Legionowie przystąpiło do niego 451 uczniów.

Pierwszego dnia gimnazjaliści pisali test z wiedzy humanistycznej. Na początek historia i WOS. Później krótka przerwa, a po niej test z języka polskiego. Jak później mówili uczniowie, pierwsza część egzaminu nie była specjalnie trudna.{mp4}250414egzamin|512|384|{/mp4}

– Dobrze mi poszło. Ja wolę jednak matematykę, chemie i biologię, więc dzisiaj powinno być lepiej – mówi Natalia z Gimnazjum nr 1 w Legionowie. A jej koleżanka Paulina dodaje – Dość dobrze napisałam. Było co prawda trochę nerwów, ale już w sumie po wszystkim. Dwa testy za nami – mówi. Drugiego dnia egzaminu, uczniowie zmierzyli się z częścią matematyczno – przyrodniczą. Podobnie jak pierwszego dnia, ten egzamin także był podzielony na dwie cześć. Na początku test z przedmiotów przyrodniczych, a później już sama matematyka. Ostatniego dnia, czyli w piątek (25 kwietnia) gimnazjaliści zdawali egzamin z języka obcego, w wersji podstawowej i rozszerzonej. .

 

Trzy egzaminacyjne dni zostały więc zaplanowane bardzo intensywnie. Zakres wiedzy, jaki trzeba było przyswoić również był duży. Nic więc zatem dziwnego, że dla niektórych uczniów napisanie egzaminu było sporym wysiłkiem. – Te trzy dni są z pewnością intensywne, zarówno dla nauczycieli jak i dla uczniów. Nie wiem jednak dla kogo bardziej i kto bardziej się tu denerwuje i stresuje – śmieje się Joanna Bieńko, dyrektor Zespołu Szkół nr 3 w Legionowie. Jeśli mowa o kadrze pelagicznej to z pewnością najbardziej zdenerwowani byli nauczyciele i dyrektorzy tych gimnazjów, w których egzamin gimnazjalny w tym roku został zorganizowany po raz pierwszy. Egzaminacyjnymi debiutantami były w Legionowie aż trzy szkoły: Gimnazjum nr 1, nr 5 i nr 6. – Stres nam towarzyszy już od września. Ponieważ od samego początku roku szkolnego wszyscy, zarówno uczniowie, rodzice jak i cała kadra pedagogiczna, przygotowywaliśmy się do tego ważnego wydarzenia. Były szkolenia i spotkania z rodzicami oraz dziećmi, podczas których zapoznawaliśmy wszystkich zainteresowanych z  procedurami egzaminu – mówi Ewa Jabłońska, dyrektor Gimnazjum nr 1.

Dla wielu osób wyniki z tegorocznego egzaminu gimnazjalnego będzie z pewnością sprawdzianem tego jak udała się legionowska mini reforma oświatowa, która trzy lata temu doprowadziła do powstania trzech nowych szkół gimnazjalnych. Władze miasta starają się jednak unikać takich skojarzeń. – Najlepszym sprawdzianem tego jak się ona udała jest to, że są chętni do tych gimnazjów. Do tych szkół zgłasza się sporo dzieci spoza rejonu. Jest ich dużo więcej niż przewidzianych miejsc. To są dobrzy uczniowie, którzy chcą się kształcić w tych nowo powstałych gimnazjach – mówi Piotr Zadrożny, zastępca prezydenta Legionowa. Prezydent podkreśla też, że egzamin sprawdza przede wszystkim ucznia, a nie całą szkołę. – Oczywiście to jest też sprawdzenie tego, czy szkoła potrafiła tę wiedzę wtłoczyć, ale jest to głównie sprawdzenie wiedzy ucznia. Tych egzaminów rok do roku nie powinno się tak naprawdę porównywać, ponieważ ich poziom trudności jest co roku inny – dodaje Piotr Zadrożny. O tym jak wypadł tegoroczny, będzie wiadomo dopiero w czerwcu.