CHEVROLET po staniu się marką światową odnosi nieustające sukcesy. Wygrywa w Mistrzostwach Świata samochodów turystycznych WTCC, robi to modelem Cruze. Wersja hatchback z silnikiem benzynowym 1,4 turbo to namiastka sportowych doznań.

Kompaktowy sedan produkowany od 2008 r, a w Europie od 2009 doczekał się następnych wersji, hatchback i kombi. W europejskiej ofercie Cruze zastąpił Lacetti. Serwując klientom to auto Chevrolet pokazał, iż potrafi projektować auta, które przyciągają miłym dla oka wzornictwem, a nie tylko ceną. Auto otrzymało agresywnie wyglądający pas przedni z dużym grillem i ciekawie wyglądającymi światłami, umieszczonymi jakby pod kątem. Przez to mamy wrażenie jakby przód auta się uśmiechał. Dalej mamy wyrazisty pas boczny z mocno opadającą linią dachu. Tył masywny i również intrygujący.

 

Styliści spisali się równie dobrze także przy projektowaniu wnętrza. Na desce rozdzielczej mamy wyszukane zegary z cylindrycznymi obudowami, które są elegancko podświetlone. Dzięki nietradycyjnej konsoli środkowej deska rozdzielcza nie wieje nudą. Wszelkie przyciski są obsługiwane w sposób intuicyjny. Bardzo cieszy też, iż jakość materiałów we wnętrzu jest wysoka, a spasowanie dokładne.

Następny atut to duża pojemność wnętrza. Z przodu jest wręcz niewiarygodnie wygodnie, nawet dla wielkoluda. Przy tym mamy fotele, na których siedzi się wygodnie i mają duży zakres regulacji. Z tyłu także jest nieźle, całkiem wygodnie przemieszczą się dwie osoby nawet na duże odległości. Za to pojemność bagażnika jest na poziomie mistrzowskim. Przewieziemy tam tak dużą ilość bagaży, jak w rzadko którym aucie.

Największe pozytywne zaskoczenie to prowadzenie się Chevroleta Cruze hatchback. Zawieszenie znakomicie pochłania nierówności polskich dróg, oraz co ważniejsze pozwala na bardzo sprawne pokonywanie zakrętów. Zawieszenie jest dość sztywne, ale nie nadmiernie. Pomaga w tym precyzyjny układ kierowniczy. Jego działanie sprawia, że kierowca wie co dzieje się kołami przednimi i czuje kontakt z asfaltem. Tu Cruze daje więcej, niż wynikało by to z ceny. To dlatego, że procentują doświadczenia z wyścigów. Sport to przecież największy i najlepszy poligon doświadczalny.

Mocną stroną auta jest też silnik. Benzynowy 1,4l turbo 140 KM bardzo sprawnie przyspiesza, jest bardzo elastyczny i nie ma zbyt drastycznego zapotrzebowania na paliwo. Przy tym dobrze zestopniowana 6-biegowa skrzynia manualna i mamy pojazd, który dostarcza dużo przyjemności z jazdy.

Redaktor Grzegorz Traczewski z www.radiowww.eu o Cruze hatchback: „Jednym z największych zaskoczeń tego roku była dla mnie jazda tym samochodem. Nadwozie, które może się podobać, skuteczny silnik, świetne wprost zawieszenie i łatwość prowadzenia to jego podstawowe cechy. Gdy dodamy do tego fajne, ergonomiczne wnętrze, korzystną pozycję za kierownicą, ustawny bagażnik i wysoką jakość wykonania, to powoli otrzymujemy samochód marzeń. Utwierdza także w tym przekonaniu niewygórowana cena. P.S. Lepiej nie rozkminiać, że tak naprawdę to następca Daewoo Lanosa i Chevroleta Lacetti”. To auto na platformie wspólnej z Oplem Astrą IV jest bardzo udanym produktem. Mieliśmy okazję jeździć poprzednim Cruze, jakiś czas temu i od tego momentu nastąpił wyraźny postęp w rozwoju modelu. Koncern GM może być dumny z tego modelu. Dobrze wygląda i doskonale jeździ, cóż chcieć więcej, należy po prostu wyruszyć na wyprawę.