| Napisany przez DJar, z 19-01-2012 00:00 |
Siatkówka. I liga. AZS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – Siódemka Legionovia 2:3 (20:25, 25:19, 17:25, 25:23, 12:15)
Wyjazd do Ostrowca Świętokrzyskiego nie zapowiadał się jako szczególnie trudny dla Siódemki Legionovii. AZS KSZO sprawił jednak legionowiankom wyjątkowo dużo kłopotów. Siódemka wygrała 3:2, ale pomogli jej trochę sędziowie, którzy ekipie gości przyznali w tie-breaku niezasłużenie jeden punkt. W piątek 20 stycznia (godz. 1800) LTS zagra w Arenie z PLKS Pszczyna, która gra lepiej niż na początku rozgrywek.
W czternastej kolejce rozgrywek pierwszej ligi siatkarki Siódemki Legionovii zmierzyły się na wyjeździe z AZS-em KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Pierwszy mecz tych drużyn w Legionowie drużyna trenera Wojciecha Lalka wygrała bez najmniejszych problemów 3:0, a jeden z setów zakończył się prawdziwym nokautem legionowianek aż 25:5.
AZS KSZO spisuje się ostatnio
nie najlepiej, więc raczej nikt nie spodziewał się większych problemów Siódemki z spotkaniu rewanżowym. Podstawowym warunkiem zdobycia trzech punktów w Ostrowcu Świętokrzyskim była jednak gra na poziomie, do jakiego drużyna z Legionowa przyzwyczaiła swoich kibiców przez ostatni rok. Nawet kontuzja Barbary Bawoł nie powinna być przeszkodą, bo od początku sezonu Siódemka ma mniejsze lub większe kłopoty kadrowe i nie miało to większego wpływu na grę zespołu.
Huśtawka formy
Pierwszy set zdawał się potwierdzać prognozy. Legionovia wygrała go dość pewnie 25:20, prowadząc niemal cały czas kilku punktami. W drugiej partii role się odwróciły. Legionowianki zaczęły seryjnie popełniać błędy, co wykorzystały gospodynie wygrywając 25:19. Po trzech setach było już 2:1 dla ekipy Wojciecha Lalka. Siódemka zagrała w tej partii bardzo dobrze. Prowadziła od początku kilkoma punktami. W końcówce, przy prowadzeniu 23:12, nastąpiło lekkie rozluźnienie i rywalki zdołały odrobić trochę punktów, ale zwycięstwo Legionovii nie było zagrożone nawet przez chwilę. Wygrała 25:17 i wydawało się, że LTS w kolejnym secie postawi „kropkę nad i”. Siódemka kontynuowała niezłą grę z poprzedniego seta. Kiedy prowadziła 16:10 nikt chyba nie liczył już na większe emocje w Ostrowcu. W tym momencie jednak nastąpiło coś niezrozumiałego. Legionowianki zaczęły popełniać proste błędy. Atak praktycznie nie istniał, bo siatkarki LTS-u ograniczyły się niemal wyłącznie do plasowania. Dobrze grające w obronie rywalki zdobywały punkty z kontr i chwilę później doprowadziły do remisu 19:19. Przy kolejnym remisie: 23:23, zagrywka Małgorzaty Plebanek wylądowała na aucie, a chwilę później skuteczny blok AZS KSZO doprowadził do remisu 2:2.
Sędziowie podarowali punkt
Słaba gra Legionovii trwała także przez większość piątej partii. Siatkarki z Ostrowca Świętokrzyskiego może nie grały siatkówki na bardzo wysokim poziomie, ale na pewno popełniały mniej błędów, a to wystarczyło, aby objęły prowadzenie. Na zmianę boisk gospodynie schodziły prowadząc 8:6. Chwilę później powstało zamieszanie, które spowodował sekretarz zawodów Leszek Fiutowski. Przy prowadzeniu AZS-u 10:7 przerwał mecz, aby skorygować wynik. Z sobie tylko znanego powodu polecił dopisać jeden punkt Siódemce. Zespół z Ostrowca zaczął protestować, ale nie zmieniło to decyzji. Poprawiony wynik został utrzymany. Zamieszanie odmieniło obydwie drużyny. Legionovia szybko odrobiła stratę, a nawet objęła prowadzenie 12:10 i utrzymała je do końca, wygrywając 3:2. Zespół trenera Wojciecha Lalka odniósł czternaste zwycięstwo w obecnym sezonie, ale swoją grą nie zachwycił. Gdyby nie zamieszanie, które wywołał w tie-breaku sekretarz zawodów, to być może AZS KSZO byłby pierwszym zespołem, który pokonał lidera.
KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – Siódemka Legionovia 2:3 (20:25, 25:19, 17:25, 25:23, 12:15)
LTS: Plebanek, Sołodkowicz, Łukaszewska, Bąk, Skorupa, Jóźwicka i Siwka (libero) oraz Studzienna, Lizińczyk, Chojnacka, Łunkiewicz.
Z Pszczyną w piątek
Spośród czołowych drużyn nie tylko Legionovia zagrała słabiej w 14 kolejce. Najbardziej sensacyjny wynik padł w Policach, gdzie wzmocniony w przerwie świąteczno-noworocznej Chemik przegrał 2:3 z Politechniką Radom. Murowana Goślina wygrała 3:0 z ostatnią w tabeli Gaudią Trzebnica, ale ten sukces nie przyszedł łatwo, bo w dwóch setach gra toczyła się na przewagi. Z czołowej czwórki najłatwiej trzy punkty zdobył AZS UE Kraków, który pewnie pokonał Jedynkę Aleksandrów Łódzki. Mimo straty jednego punktu w Ostrowcu Świętokrzyskim, Legionovia powiększyła swoją przewagę nad dwójką KS Murowana Goślina i Chemik Police do ośmiu punktów. Dziewięć punktów straty do Legionovii ma czwarty w tabeli AZS Uniwersytet Ekonomiczny Kraków. Do zakończenia rundy zasadniczej pozostało jeszcze osiem kolejek.
W piętnastej kolejce Legionovia zagra u siebie z PLKS Pszczyna. Mecz zostanie rozegrany w piątek 20 stycznia o godzinie 1900. Teoretycznie zdecydowanym faworytem jest w tym spotkaniu Legionovia, ale klub z Pszczyny sprawił już niejedną niespodziankę i nie należy się spodziewać, że odda gospodyniom punkty bez walki. W ostatniej kolejce Pszczynianki łatwo pokonały Spartę Warszawa 3:0, co pokazuje, że są w niezłej formie.
|
Komentarze użytkowników (0)
|
|
|