21.05.2012.
" Portal Legionowa i okolic "
Legionovia wciąż niepokonana Drukuj Email
Oceny: / 0
KiepskiŚwietny 
 
Napisany przez DJar, z 12-01-2012 00:00
Siatkówka. I liga. Siódemka Legionovia – Armatura Eliteski AZS UE Kraków 3:1 (25:22,22:25,25:16,25:16)

Drużyna Siódemki Legionovii w trzynastej kolejce pokonała AZS UE Kraków 3:1 i wciąż utrzymuje bezpieczną przewagę nad goniącymi ją zespołami. Klub z Krakowa tylko w dwóch pierwszych setach był równorzędnym przeciwnikiem dla najlepszej drużyny I ligi. Wicelider spadł na czwarte miejsce, a na drugie powrócił przebudowany Chemik Police. W sobotę (14 stycznia) Legionovia zagra na wyjeździe z AZS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski.

Mecz Siódemki Legionovii z AZS-em Uniwersytet Ekonomiczny Kraków zapowiadał się jako najciekawszy w trzynastej kolejce rozgrywek pierwszej ligi siatkarek. Nie mogło to dziwić nikogo, bo lider podejmował drugi zespół w tabeli. Pierwsze spotkanie pomiędzy tymi drużynami w Krakowie zakończyło się zwycięstwem Legionovii 3:2, po bardzo dobrej grze obydwu ekip. Już wtedy krakowianki zapowiadały, że w Legionowie postarają się zrewanżować siatkarkom trenera Wojciecha Lalka.

Wyrównany początek
Faworytkami meczu w Arenie Legionowo były siatkarki Siódemki, jednak nikt nie spodziewał się łatwego zwycięstwa. Po słabszym początku, AZS UE grał z każdym meczem coraz lepiej, co zaowocowało awansem na drugie miejsce w tabeli. Zespół gości przyjechał do Legionowa z zamiarem przerwania zwycięskiej passy Siódemki. Obydwie ekipy przygotowały się do meczów bardzo starannie. Trenerzy rozpisali swoje przeciwniczki, ale wiadomo było, że i tak wszystko będzie zależało od dyspozycji, w jakiej będą poszczególne zawodniczki w sobotnim spotkaniu.

Pierwszy set potwierdził, że drużyna z Krakowa zamierza w Legionowie sprawić niespodziankę i jako pierwsza w obecnym sezonie pokonać gospodynie. Przez długi czas wynik oscylował wokół remisu i dopiero w końcówce Siódemka uzyskała niewielką przewagę. Ostatni punkt w tej partii zdobyła Anna Sołodkowicz. Legionovia wygrała 25:22 i objęła prowadzenie 1:0. W drugim secie od pierwszych piłek lekką przewagę uzyskały krakowianki. Legionovia starała się odrabiać straty, jednak rywalki nie chciały popełniać błędów i tym razem końcówka należała do ekipy gości. Po błędzie przy siatce Katarzyny Jóźwickiej drużyna z Krakowa zdobyła 25 punkt, wygrywając 25:22. Po dwóch setach był remis 1:1 i walka o zwycięstwo rozpoczęła się od nowa.

Dwa razy do 16
W trzecim secie znakomicie spisały się dwie rezerwowe, Barbara Bawoł i Jolanta Studzienna. Miały one duży udział w tym, że Legionovia wygrała tę partię 25:16. To właśnie po pojawieniu się tych zawodniczek na boisku cały zespół zaczął grać lepiej niż w drugim secie. Końcówka tego seta to popis Anny Sołodkowicz, która znakomitymi serwami i skutecznymi atakami zdobywała punkty. Właśnie ta zawodniczka zakończyła trzecią partię asem serwisowym. Legionovia wygrała tego seta 25:16 i prowadziła już 2:1. Siódemka Legionovia także w czwartym secie utrzymała wysoki poziom gry. Już na początku kilkoma bardzo dobrymi zagrywkami popisała się Kinga Bąk. Przy prowadzeniu 5:0 dla do pracy zabrały się krakowianki. Skuteczne bloki Magdy Żochowskiej i Jowity Jaroszewicz pozwoliły im zdobyć trzy punkty, jednak chwilę później było już 12:5 dla Legionovii. Kolejny zryw AZS-u doprowadził do wyniku 15:12 dla LTS-u. I to był ostatni moment, kiedy drużyna gości mogła mieć nadzieję na wywalczenie korzystnego wyniku w Legionowie. Siódemka podkręciła tempo i bez większych problemów wygrała trzecią partię. Spotkanie zakończył efektowny atak z drugiej linii Barbary Bawoł. Podobnie jak trzeci, także czwarty set zakończył się zwycięstwem drużyny z Legionowa 25:16. Komplet punktów przypadł liderkom, które wciąż pozostają jedyną niepokonaną drużyną w I lidze.

Najlepszą zawodniczką meczu została wybrana Anna Sołodkowicz. Cichą bohaterką Legionovii była jednak na pewno Jolanta Studzienna, która zagrała w dwóch ostatnich setach z dokuczliwą kontuzją lewej dłoni. Jej gra pod siatką sprawiała dużo kłopotów zawodniczkom z Krakowa. Kolejne dobre zawody rozegrała również Małgorzata Skorupa. Wiele udanych zagrań zaprezentowały Marta łukaszewska, Kinga Bąk oraz Barbara Bawoł.

Siódemka Legionovia – Armatura Eliteski AZS UEK Kraków 3:1 (25:22, 22:25, 25:16, 25:16)
Siódemka: Bąk, Skorupa, Łukaszewska, Jóźwicka, Plebanek, Sołodkowicz, Siwka (libero) oraz Bawoł, Studzienna.
AZS UE: Połeć, Kuskowska, Walawender, Sachmacińska, Baran, Jaroszewicz, Borek (libero) oraz Starzyk-Bonach, Żochowska, Ordak.

Wyjazd do Ostrowca Świętokrzyskiego
Drużyny w pierwszej lidze kobiet rozegrały już trzynastą kolejkę i zdecydowanie najlepszą drużyną jest w tym gronie Legionovia, która wygrała wszystkie swoje mecze i prezentuje wysoką i równą formę. Dzięki takiej postawie legionowianki wypracowały sobie już całkiem sporą przewagę nad pozostałymi drużynami. Drugi w tabeli Chemik Police ma do Legionovii stratę siedmiu punktów, trzecia Murowana Goślina ma o dziewięć punktów mniej, a Armatura Eliteski AZS Kraków ma dziesięć punktów straty. To oczywiście jeszcze o niczym nie decyduje, ale przybliża ekipę Siódemki do wygrania rundy zasadniczej, a więc i do lepszej pozycji wyjściowej przed fazą play-off.

Wzmocniony Chemik Police wygrał bardzo łatwo na wyjeździe, ale o umiejętnościach jego nowych zawodniczek niewiele można powiedzieć (w Trzebnicy zagrały trzy nowe siatkarki), bo Gaudia nie zmusiła klubu z Polic do wielkiego wysiłku. W czternastej kolejce Siódemka Legionovia zagra na wyjeździe z AZS-em KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Mecz zostanie rozegrany w sobotę 14 stycznia o godzinie 17.00. AZS KSZO spisuje się ostatnio słabiej, ale Wojciech Lalek znany jest z tego, że nie lekceważy żadnego przeciwnika, więc na pewno legionowianki także w Ostrowcu pokażą siatkówkę na wysokim poziomie.

Po meczu powiedzieli

Tomasz Klocek,
trener Armatura Eliteski AZS UE Kraków

– W dwóch pierwszych setach nasza gra wyglądała całkiem dobrze, ale później Legionovia się rozegrała, powróciła do swojego normalnego poziomu, a my się trochę chyba przestraszyliśmy. Popełnialiśmy za dużo prostych błędów i nie mogliśmy pokazać swojej siatkówki na tej hali. W Krakowie mecz był bardziej wyrównany, ale we własnej hali zawsze gra się lepiej i szanse się wyrównują. Dzisiaj widać było, że Legionovia jest przed nami nie o jeden, ale o dwa kroki. Cały czas mamy jednak nadzieję, że dogonimy Legionowie w play-off, chociaż jest to zespół bardzo wyrównany i prowadzony w bardzo dobry sposób, ale my też mamy swoje atuty, których nie potrafiliśmy wykorzystać w Legionowie.

Wojciech Lalek,
trener LTS Siódemka Legionovia

– To nie był dobry mecz. Obydwie drużyny grały zbyt nerwowo, poza tym ta siatkówka zamienia się trochę w szachy. Wykonaliśmy dużą pracę nad rozpisaniem naszych rywalek, ale Kraków widać zrobił to samo. Obydwie drużyny znakomicie czytały swoją grę, ciężko było się zgubić pod siatką i kończyć ataki. To była wojna nerwów i ciężka praca o zwycięstwo. To był jednak mecz pomiędzy liderem i wiceliderem, więc trudno opanować nerwy w takiej rywalizacji. W takich meczach nie jest łatwo grać pięknie i swobodnie, trzeba grać o punkty. Pojedyncze akcje były jednak bardzo ładne, bo ambicji nie można odmówić żadnej z drużyn.

Teraz czeka nas teoretycznie łatwiejszy przeciwnik, ale spacerki skończyły się przed sezonem. Obojętnie z kim gramy w lidze, musimy się do tego ciężko przygotować. Musimy być skoncentrowani nawet w rywalizacji z ostatnim zespołem w tabeli, bo każdy chce bić lidera i nie ma nic do stracenia. Każda drużyna chce nam urwać sety, punkty, a naszą rolą jest obronić się przed tymi atakami.

Komentarze użytkowników (0)

Nie komentowano

Dodaj komentarz!



mXcomment 1.0.7 © 2007-2012 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Go to top of page Go to top of page