21.05.2012.
" Portal Legionowa i okolic "
Wigilia dla mieszkańców, prezent dla strażaków Drukuj Email
Oceny: / 0
KiepskiŚwietny 
 
Napisany przez RafaM, z 22-12-2011 00:00
Opłatek, kolędy, szopka, jasełka, barszcz czerwony i… strażacki wóz bojowy

Spośród wszystkich spotkań opłatkowych, wigilia na miejskim rynku jest szczególna. Tego dnia, niezależnie od pozycji społecznej czy zamożności, spotykają się tu ludzie, którzy chcą po prostu być razem. Nieważne przy tym, czy na dworze panuje jesienna, czy zimowa aura.


– Jesteście chyba najtwardsi, najbardziej wierni i najbardziej związani z duchem tego miasta i ze świętami. Dzisiejsza pogoda nie napawała optymizmem do tego, aby tutaj się znaleźć, a jest nas mimo wszystko dosyć sporo – mówił do zgromadzonych na rynku mieszkańców prezydent Roman Smogorzewski. Bo mimo zimna i padającego deszczu, kilkaset osób postanowiło przyjść na rynek, aby wspólnie zaśpiewać kolędy, przełamać się opłatkiem i złożyć sobie życzenia. A czego mieszkańcom Legionowa życzył ich prezydent? – Przede wszystkim spokoju. Żyjemy w bardzo niespokojnych czasach, pełnych zmian, pełnych politycznych harców, które gdzieś tam mogą ten spokój zmącić. Nie dajmy się zwariować. Nie z taką rzeczywistością Polacy dali sobie radę i myślę, że i teraz wszyscy razem wspólnie damy radę – mówił Roman Smogorzewski. Tak jak daliśmy radę w mijającym właśnie roku. – Myślę, że i dla Polski, i dla Legionowa to był dobry rok. Tak straszą nas tym kryzysem, a sytuacja finansowa i społeczna jest w naszym mieście niezła. Czego dowodem jest to, że można było za prawie milion złotych kupić dla Ochotniczej Straży Pożarnej nowy samochód – dodaje prezydent.

Kwotą 196 tysięcy zł i pożyczką w wysokości 430 tysięcy zł jego zakup dofinansował Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Resztę dołożyły władze miasta. Prezent zapakował i na rynek dostarczył… Święty Mikołaj. Do tej pory legionowska Ochotnicza Straż Pożarna dysponowała dwoma trzydziestoletnimi wozami bojowymi. – Często ulegały one awariom. Zdarzało się tak, że mimo chęci i osób gotowych do wzięcia udziału w akcji, samochody odmawiały posłuszeństwa. Nowy wóz był nam więc niezbędny – mówi Tomasz Wiśniewski, prezes OSP w Legionowie. Man, który zastąpi jednego ze starów, to wóz o napędzie na cztery koła, wyposażony w zbiornik na wodę o pojemności pięciu tysięcy litrów i najnowocześniejszy sprzęt pożarniczy. – W tej chwili spektrum naszego działania coraz bardziej się rozszerza. Poprzez zdarzenia w blokach, w mieszkaniach, a skończywszy na wypadkach komunikacyjnych, czy wiosennym wypalaniu traw. W przypadku wszystkich tych zdarzeń ten samochód będzie wykorzystywany – dodaje Tomasz Wiśniewski. Najlepiej by jednak było, gdyby nowy wóz był wykorzystywany jak najrzadziej.

Komentarze użytkowników (0)

Nie komentowano

Dodaj komentarz!



mXcomment 1.0.7 © 2007-2012 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Go to top of page Go to top of page