| Napisany przez RafaM, z 15-12-2011 00:00 |
Mieszkańcy opowiedzieli się przeciwko zmianom
Od nowego roku zmian w komunikacji autobusowej pomiędzy Legionowie a Warszawą nie będzie. Tak wynika z ogłoszonych miesiąc temu SMS-owych konsultacji społecznych. Legionowianie mieli w nich zdecydować, czy są za skróceniem tras linii 723 i 731 oraz uruchomieniem linii dowozowej L8, czy też są za pozostawianiem komunikacji autobusowej w dotychczasowym kształcie.
– Mieszkańcy bardzo licznie odpowiedzieli na te konsultacje. Pod względem frekwencji jest to jedno z najbardziej udanych badań opinii publicznej. Ponad dwa tysiące osób odpowiedziało nam zarówno przez SMS-y, jak i w ankiecie pisemnej wypełnianej na terenie urzędu miasta – mówi Anna Szwarczewska z referatu marketingu UM w Legionowie. Spośród ponad 1700 mieszkańców głosujących metodą SMS-ową, prawie 1200 osób opowiedziało się za pozostawieniem komunikacji autobusowej w niezmienionej postaci. Tylko 528 było za proponowanymi przez ZTM zmianami.
Wyniki ankiety papierowej pokazały jeszcze większą przewagę zwolenników komunikacyjnego status quo. Przeciwko zmianom było prawie 500 osób, a za nimi tylko dwie. – Ludzie się przyzwyczają do tego co jest. Ten system był modyfikowany i wcześniej konsultowany. Wygląda też na to, że się po prostu sprawdził. Nie jest on co prawda idealny, ale fundowanie mieszkańcom Legionowa kolejnej przesiadki nie jest chyba najlepszym rozwiązaniem. To właśnie wyszło w tych konsultacjach – mówi Roman Smogorzewski, prezydent Legionowa.
Zmian w komunikacji autobusowej więc nie będzie. Władze miasta nie wykluczają jednak, że w przyszłym roku nastąpi korekta czasu kursowania Szybkiej Kolei Miejskiej. Taka decyzja to wynik drastycznych podwyżek proponowanych przez przewoźnika. W tym roku za komunikację zbiorową Legionowo zapłaciło 4,5 mln złotych. W przyszłym Zarząd Transportu Miejskiego chce od miasta aż 6 milionów, z czego znaczną część pochłaniają właśnie koszty funkcjonowania linii S9. – Jeżeli ZTM nie obniży tej stawki, to najprawdopodobniej zrezygnujemy z kursów w soboty i niedziele oraz z połączeń po godzinie dwudziestej. Mamy dane, że w weekendy i popołudniami z tego drogiego środka komunikacji korzysta bardzo mało ludzi – mówi prezydent Smogorzewski. W tej sprawie rozmowy z przewoźnikiem ciągle trwają.
|
Komentarze użytkowników (3)
|
|
|