| Napisany przez Dariusz Jarosz, z 18-11-2011 00:00 |
Piłka nożna. III liga. Legionovia – Broń Radom 0:0
Meczem z Bronią Legionovia rozpoczęła rundę rewanżową, ale było to także pierwsze spotkanie dla Marka Papszuna w roli trenera klubu z Legionowa. Inauguracja rundy „wiosennej” wypadła dla gospodarzy średnio, bo zakończyła się bezbramkowym remisem. Mecz nie stał na wysokim poziomie, a podział punktów nie krzywdzi żadnej z drużyn. W sobotę (19 listopada o godz. 12.00) Legionovia zagra na wyjeździe ze Startem Otwock ostatni mecz przed przerwą zimową.
Drużyna Legionovii ma już trzeciego trenera w sezonie 2011/2012. Po Krzysztofie Chrobaku i Sebastianie Dzisiewiczu, na stanowisku trenera pierwszej drużyny zadebiutował Marek Papszun. Jeszcze tydzień wcześniej prowadził KS Łomianki (z którym w poprzednim sezonie wywalczył awans do IV ligi) w meczu ligowym, a od 7 listopada pojawił się na treningu w Legionowie. 37-letni szkoleniowiec nie miał zbyt wiele czasu na poznanie się z zawodnikami, na dodatek przy rozpatrywaniu kadry na mecz z Bronią nie mógł skorzystać ze wszystkich najlepszych piłkarzy. Kontuzjowany od kilku tygodni jest Konrad Karaszewski, natomiast za kartki pauzować musiał podstawowy obrońca Artur Wolski. W podobnej sytuacji znalazł się najlepszy strzelec zespołu Łukasz Barankiewicz. Marek Papszun wystawił w ataku Pawła Tomczyka, który po latach gry w liniach defensywnych powrócił na pozycję, na której debiutował w barwach Legionovii.
Na inaugurację sezonu 2011/2012 Legionovia pokonała na wyjeździe Broń Radom 2:0 i był to chyba najlepszy mecz zespołu w obecnym sezonie. Na powtórzenie takiego wyniku mało kto liczył, chociaż wysokie zwycięstwo nad Hutnikiem na pewno podbudowało morale drużyny. Broń Radom to jednak wicelider, prezentujący się ostatnio znacznie lepiej niż legionowianie. Spotkanie nie stało na najwyższym poziomie. Wiele było w nim walki, jednak składnych akcji bardzo mało. W pierwszej połowie więcej z gry mieli goście. Kilka razy w polu karnym Legionovii było niebezpiecznie, ale Paweł Błesznowski po raz kolejny zademonstrował wysoką formę i nie dał się pokonać zawodnikom z Radomia. Po przerwie role się odwróciły. Gospodarze częściej byli w posiadaniu piłki, stworzyli sobie kilka sytuacji bramkowych, ale podobnie jak goście w pierwszej połowie, także nie potrafili umieścić piłki w bramce rywali. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem, z którego na pewno bardziej zadowoleni byli piłkarze z Radomia. Broń straciła kolejne dwa punkty do lidera, ale utrzymała drugą pozycję w tabeli.
Dla Legionovii remis nie jest dobrym wynikiem. Drużyna ponownie znalazła się na dwunastym miejscu, a była okazja, aby odrobić straty do zespołów z górnej połówki tabeli. Przed trzecioligowcami jeszcze jedna kolejka w tym roku. W najbliższą sobotę (12.00) ekipa Marka Papszuna zagra na wyjeździe ze Startem Otwock, który jeszcze bardziej potrzebuje punktów niż legionowianie. Klub z Otwocka znalazł się w strefie spadkowej, a przecież ambicje spadkowicza z drugiej ligi były znacznie wyższe. Porażka z Legionovią może gospodarzy na dłużej zatrzymać w dolnych rejonach tabeli.
Legionovia – Broń Radom 0:0
Legionovia: Błesznowski – Goliński, Wawrzyniak, D. Ziąbski, Jasiński – Rawski (59 Kopeć), Centkowski (77 Uwadizu), K. Ziąbski (83 Paweł Madej), Turski, Janusiński – Tomczyk.
|
Komentarze użytkowników (0)
|
|
|