| Napisany przez DJar, z 03-11-2011 00:00 |
Piłka nożna. III liga. Omega Kleszczów – Legionovia 4:0 (2:0)
Trwa fatalna seria piłkarzy trzecioligowej Legionovii. Po zmianie trenera nie nastąpiła poprawa gry zespołu. Legionowianie przegrali na wyjeździe z Omegą Kleszczów 0:4 i była to już piąta z rzędu porażka, która coraz bardziej pogrąża niedawnego kandydata do awansu. W 15 kolejce Legionovia zagra na własnym boisku z Hutnikiem Warszawa. Mecz odbędzie się w sobotę 5.11 o godz. 13.00. MZPN zaplanował rozegranie w listopadzie jeszcze dwóch kolejek rundy rewanżowej.
Nie udał się drużynie Legionovii wyjazd do Kleszczowa. Trener Sebastian Dzisiewicz został chyba mocno zaskoczony tym, że objął posadę po Krzysztofie Chrobaku, bo w jego działaniach nie widać przemyślanych wcześniej działań. Rozpoczął od dołączenia do drużyny kilku piłkarzy z rezerw i zmiany ustawienia. Później na boisku pojawiło się więcej młodzieży, a w Kleszczowie przestawił ustawienie jeszcze bardziej. Efekt nie jest satysfakcjonujący, bo rywale z łatwością ogrywają Legionovię, a drużyna jest coraz bliżej spadku niż awansu, który był celem na sezon 2011/2012. O rywalizacji w Kleszczowie legionowianie będą zapewne chcieli możliwie szybko zapomnieć. Podobnie zresztą, jak chyba o niemal całej rundzie jesiennej, która poza kilkom meczami, jest pasmem niepowodzeń.
Fatalny początek
Już pierwsze minuty pokazały, że goście będą mieli spore kłopoty. Po jedenastu minutach Omega prowadziła 2:0, a obydwie bramki zdobył dla niej Hubert Górski. Nie był to koniec kłopotów Legionovii w tej części. Goście starali się atakować, ale niewiele z tego wychodziło, natomiast akcje gospodarzy jeszcze kilka razy napędziły strachu legionowskiej defensywie. Na szczęście Paweł Błesznowski więcej bramek w pierwszej połowie nie puścił.
Wynik 2:0 dla Omegi nie przekreślał jeszcze szans gości na wywiezienie z Kleszczowa korzystnego rezultatu. Legionovia musiała jednak zagrać bardziej ofensywnie, z większym zaangażowaniem i, przede wszystkim, skuteczniej. I po przerwie Legionovia zaczęła grać mocniej „do przodu”. Przez trzydzieści minut drugiej połowy miała przewagę, stworzyła kilka groźnych sytuacji pod bramką rywali, jednak w szeregach ekipy Sebastiana Dzisiewicza zabrakło napastnika, który potrafiłby zakończyć je celnym trafieniem. W ostatnim kwadransie rywale pokazali gościom, gdzie jest ich miejsce w szyku. W 76 minucie po raz trzeci Pawła Błesznowskiego pokonał Hubert Górski, a cztery minuty później wynik na 4:0 ustalił Mariusz Rachubiński, który minutę wcześniej pojawił się na boisku. Była to piąta z rzędu porażka Legionovii, a trzecia, od kiedy Sebastian Dzisiewicz został trenerem zespołu.
Omega Kleszczów – Legionovia 4:0 (2:0)
Bramki: Górski 9, 11, 76, Rachubiński 80.
Legionovia: Błesznowski – Goliński, Wolski, D. Ziąbski, Wawrzyniak (46 Jasiński) – Janusiński, Tomczyk, Centkowski (57 K. Ziąbski), Rawski, Paweł Madej (46 Kalinowski) – Barankiewicz.
Jeszcze trzy mecze
Katastrofalna gra zespołu znajduje odzwierciedlenie w tabeli i marnym pocieszeniem jest fakt, że czołowe drużyny też gubią punkty. Legionovia z 17 punktami zajmuje 12 miejsce i ma zaledwie trzy „oczka” przewagi nad znajdującym się w strefie spadkowej Ursusem Warszawa. Liderem wciąż pozostaje Radomiak, ale ma już tylko jeden punkt przewagi nad MKS Kutno i Omegą Kleszczów oraz dwa punkty nad Bronią Radom. Patrząc na huśtawkę formy pozostałych zespołów z czołówki, można tylko żałować, że legionowianie w drugiej części rundy jesiennej spisują się najgorzej ze wszystkich drużyn, bo była szansa nawet na objęcie pozycji lidera łódzko-mazowieckiej trzeciej ligi.
W kończącej rundę jesienną 15 kolejce Legionovia zagra na własnym boisku z Hutnikiem Warszawa. Mecz odbędzie się w sobotę 5 listopada o godzinie 1300. Piłkarzy z Legionowa, którzy już marzą o przerwie zimowej, na pewno nie ucieszyła informacja o decyzji, jaka zapadła w MZPN. Związek postanowił, że w listopadzie zostaną rozegrane jeszcze dwie kolejki rundy rewanżowej. Spotkania te odbędą się 11–12 oraz 18–19 listopada. W pierwszym terminie Legionovia zagra u siebie z Bronią, natomiast na zakończenie tegorocznych rozgrywek czeka ją wyjazd do Otwocka.
|
Komentarze użytkowników (0)
|
|
|