| Napisany przez RafaM, z 19-10-2011 00:00 |
Pałacowe spotkania tym razem z szesnastoma męskimi głosami
Październikowe Pałacowe Spotkania z Muzyką stały pod znakiem głosu. A raczej szesnastu potężnie brzmiących męskich głosów. W niedzielę (16 października) w Jabłonnie wystąpiła grupa wokalna Kairos. Po koncercie odbył się wernisaż wystawy profesora Stanisława Wieczorka.
Zespół Kairos powstał w 1999 roku w Lublinie. Za główny cel działalności jego członkowie postawili sobie propagowanie przez muzykę kultury różnych narodów świata, w tym mniejszości narodowych mieszkających na terenie, głównie wschodniej, Polski. Kairos jest bowiem jednym z niewielu zespołów w kraju wykonujących muzykę cerkiewną. – Na początku wykonywaliśmy tylko taką muzykę. Teraz nasze zainteresowania rozszerzyły się na pieśni greckie, gruzińskie i ormiańskie. Tu są niesamowite rzeczy do odkrycia i do zaprezentowania na koncertach – mówi Andrzej Deryło, członek zespołu i prezes Stowarzyszenia Wokalnego „In Corpore”. Zespół nie stroni również od muzyki z zachodu Europy. Mimo tak dużej rozpiętości terytorialnej, wszystkie pieśni wykonywane przez Kairos łączy ich sakralna tematyka. Koncert w Jabłonnie był podzielony na dwie części. W pierwszej zabrzmiały średniowieczne i renesansowe pieśni z terenu Polski, Niemiec, Hiszpanii i Francji. Drugą część zdominowała natomiast sakralna muzyka rosyjska, grecka, ormiańska i gruzińska.
Warto też nadmienić, że z wyjątkiem dyrygenta, żaden z członków zespołu nie ma wykształcenia muzycznego. – To są amatorzy. Nie są artystami z muzycznym wykształceniem, więc przygotowanie niektórych rzeczy wymaga nieco więcej czasu. Nasze koncerty i ogólnie cała nasza działalność pokazują jednak, że udało nam się sporo rzeczy osiągnąć i wokalnie, i muzycznie – mówi Borys Somerschaf, dyrygent zespołu. Między innymi nagranie autorskiej płyty, udział w ścieżce dźwiękowej do filmów Wiedźmin i Quo Vadis oraz występy na największych polskich festiwalach muzyki sakralnej. Ważne jest też to, że grupie udaje się ocalić od zapomnienia prawdziwe muzyczne perły zza naszej wschodniej granicy. – Interesują nas rzeczy, które są również atrakcyjne brzmieniowo, a nie tylko ze względu na pradawne pochodzenie, czy jakąś ciekawą historię. Musi to się też wiązać z efektem brzmieniowym. Musi być ciekawe i atrakcyjne zarówno dla nas, jak i dla słuchaczy – mówi Borys Somerschaf.
Po koncercie, w Galerii Sztuki Współczesnej Oranżeria odbyło się otwarcie wystawy prac Stanisława Wieczorka, profesora warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, grafika, plakacisty, malarza i twórcy Instytutu Sztuki Mediów. Grafiki jego autorstwa w jabłonowskiej galerii można oglądać do 13 listopada.
|
Komentarze użytkowników (0)
|
|
|