| Napisany przez Dariusz Jarosz, z 27-09-2011 00:00 |
Piłka nożna. III liga. Legionovia – Sokół Aleksandrów Łódzki 1:1
Drużyna Legionovii wciąż bez zwycięstwa na własnym boisku. Spotkanie z Sokołem Aleksandrów Łódzki zakończyło się remisem, chociaż znowu gospodarze pierwsi strzelili bramkę. Końcówka należała do gości, którzy zdołali wyrównać, a nawet mieli szanse na kolejne bramki. W sobotę 17 września (16.30) Legionovia zagra na wyjeździe z Radomiakiem. Porażka w tym spotkaniu może oznaczać pożegnanie się z myślą o awansie do drugiej ligi.
Przed sezonem trener Krzysztof Chrobak obawiał się, że boisko ze sztuczną trawą może nie być atutem gospodarzy i te słowa zaczynają się sprawdzać. W pierwszym meczu u siebie Legionovia przegrała z MKS Kutno. Trochę lepiej gospodarze zaprezentowali się w drugim spotkaniu z Sokołem Aleksandrów Łódzki, ale i teraz nie zdobyli kompletu punktów.
Po pięciu kolejkach Sokół Aleksandrów Łódzki był wyżej w tabeli niż klub z Legionowa, co uznawano za sporą niespodziankę, bo Sokół był typowany przed rozgrywkami raczej jako klub środka tabeli, a Legionovia miała walczyć o awans.
Spotkanie od pierwszych minut
było bardzo wyrównane. Legionovia miała lekką przewagę, ale goście również wyprowadzali kontry, kiedy tylko nadarzyła się okazja. Już w siódmej minucie mogło być 1:0, lecz bramkarz Sokoła znakomicie obronił strzał Sebastiana Janusińskiego. Kilka razy pod obydwoma bramkami było groźnie, ale drużyny schodziły na przerwę z bezbramkowym remisem. Drugą połowę lepiej zaczęli goście, którzy grali bardziej ofensywnie. Legionovia po kilkunastu minutach przejęła inicjatywę i na efekty nie trzeba było długo czekać. W 64 minucie było już 1:0 dla gospodarzy. Po rzucie rożnym, wspaniałym uderzeniem głową popisał się Paweł Tomczyk i bramkarz Sokoła musiał wyjąć piłkę z siatki.
Gospodarze cieszyli się z prowadzenia tylko 12 minut. W 76 minucie, po serii błędów legionowskiej defensywy, Konrad Łagodziński doprowadził do wyrównania. Nieszczęście Legionovii rozpoczęło się od niecelnego podania w środkowej strefie boiska Daniela Ziąbskiego, ale jego koledzy mieli wystarczająco dużo czasu i okazji, aby przerwać akcję. Po stracie bramki Legionovia ruszyła do ataku, ale niewiele brakowało, a powtórzyłaby się sytuacja z meczu z MKS Kutno, kiedy gospodarze stracili komplet punktów w końcówce spotkania. Bramkarz gospodarzy musiał naprawiać błędy kolegów dalekimi wyjściami z bramki. W 92 minucie strzelec wyrównującej bramki dla Sokoła ponownie był bliski pokonania Jakuba Chrostowskiego, ale tym razem jego uderzenie minęło górny róg bramki Legionovii.
Mecz zakończył się remisem, z którego bardziej zadowoleni byli goście. Dla Legionovii wynik ten oznaczał stratę kolejnych punktów i oddalenie się od czołówki tabeli. W najbliższą sobotę ekipa Krzysztofa Chrobaka będzie miała szansę zmniejszyć dystans dzielący ją od lidera. Legionowianie zagrają na wyjeździe (17 września, godz. 16.30) z Radomiakiem i nie stoją na straconej pozycji. W rundzie jesiennej spisują się bowiem znacznie lepiej na obcych boiskach niż u siebie. W trzech wyjazdowych spotkaniach zdobyli siedem punktów, podczas gdy na własnym boisku w dwóch meczach zgromadzili tylko jeden punkt.
Legionovia – Sokół Aleksandrów Łódzki 1:1 (0:0)
Bramki: Tomczyk 64 – Łagodziński 76.
Legionovia: Chrostowski – Tomczyk, Wolski, Ziąbski, Jasiński – Janusiński, Rawski, Turski, Karaszewski (52. Kalinowski) – Kopeć (81. Goliński) – Uwadizu (68. Barankiewicz).
|
Komentarze użytkowników (0)
|
|
|