| Napisany przez Wonder, z 25-08-2011 00:00 |
Rozśpiewane miasto św. Wojciecha
Serock to wprawdzie nie Kołobrzeg, ale artystów w mundurach gości równie chętnie. Po części dlatego, że „papiery” na organizowanie festiwali piosenki żołnierskiej miasto ma, zdaniem burmistrza, znakomite. Finał VIII Przeglądu Piosenki Wojska Polskiego to potwierdził.
– Elementem tej gminy, już od dawna, jest obecność wojska. Za sprawą choćby łącznościowców z Zegrza te tradycje są prawie stuletnie. Jeśli wojsko przez dziesięciolecia było w Serocku obecne, od kilku lat gości tu również i wojskowa piosenka – mówi burmistrz Sylwester Sokolnicki. Przed kilkunastoma dniami zrobiła to ponownie. Na scenie serockiej sali widowiskowej karnie stawiło się ponad sześćdziesięciu wykonawców z całego kraju. Po pierwsze dlatego, że chodziło o przeglądowy finał, a po drugie… – Piosenka jest nierozerwalną częścią oręża, jakim dysponuje żołnierz. Bez niej jak bez karabinu, a zatem wojsko zawsze śpiewało, śpiewa i będzie śpiewać. Bo piosenka dodaje żołnierzowi otuchy, siły i wiary w zwycięstwo – zapewnia płk dr Paweł Lewandowski, przewodniczący jury. Dodaje, nawet jeśli „przeciwnikami” są tylko jurorzy, a zamiast kul w powietrzu latają dźwięki. Inna sprawa, że na przeglądzie występują nie tylko mundurowi i nie zawsze z żołnierską pieśnią na ustach. – W repertuarze uczestników znajdziemy przede wszystkim piosenki o wojsku. Natomiast wykonują je w dużej mierze młodzi wykonawcy, którzy chcą zaprezentować się nie tylko w tej wąskiej formule – dodaje płk Lewandowski.
Może ona i wąska, może i – za sprawą kołobrzeskich festiwali – trochę zgrana. Ale jedno jest pewne: wiele wykonywanych tam piosenek przetrwało dziesiątki lat i wciąż ma się całkiem nieźle. Tym bardziej, gdy sięgają po nie zdolni młodzi ludzie. Pomimo niewątpliwych korzyści, seroccy miłośnicy żołnierskiego śpiewania martwili się czasem czy ów muzyczny kram do nich zawita. Bo, jak wiadomo, to nie piosenka rządzi światem. – Był taki okres, w którym zainteresowanie tą formą prezentacji trochę spadło i mieliśmy obawy, że wojsko całkiem się z takich przedsięwzięć wycofa. Zwłaszcza w sytuacji cięcia wydatków. Ale na szczęście mamy to już chyba za sobą – cieszy się Sylwester Sokolnicki.
I bardzo dobrze. Piosenkę wojskową można bowiem lubić, można za nią nie przepadać, ale na spocznij daje, jak żadna inna.
|
Komentarze użytkowników (0)
|
|
|