18.05.2012.
" Portal Legionowa i okolic "
Świeckie pożegnanie Drukuj Email
Oceny: / 1
KiepskiŚwietny 
 
Napisany przez RafaM, z 21-06-2011 00:00
Pogrzeb świecki? Nie tak trudny, jak by się mogło wydawać

Image– Mój tata jest ateistą. W tej chwili bardzo ciężko zachorował i muszę się liczyć z tym, że już niedługo będę go musiała pożegnać. Wiem, że nie życzyłby sobie obecności księdza na pogrzebie. Zastanawiam się więc, czy w Legionowie jest możliwość świeckiego pochówku? – Z takim pytaniem zwrócił się do nas ostatnio jeden z naszych czytelników.

Świeckie pogrzeby, bez udziału osoby duchownej, stają się w Polsce coraz powszechniejszą formą ostatniego pożegnania. – Nie jestem w stanie podać konkretnej liczby, ale z roku na rok takich pogrzebów jest coraz więcej – mówi jedna z pracownic administracji warszawskiego Cmentarza Komunalnego Północnego. W Legionowie, mimo że się zdarzają, są one jednak ciągle jeszcze rzadkością. – Niezbyt często ktoś prosi o taką właśnie formę pożegnania. Szacuję, że na około sto pogrzebów, zdarza się jeden świecki – mówi Artur Urbanowski, współwłaściciel Domu Pogrzebowego Adwentus w Legionowie. Te szacunki potwierdzają również inne legionowskie Domy Pogrzebowe, które organizują tylko kilka świeckich pogrzebów w roku.

Brak zainteresowania taką formą ostatniego pożegnania nie wynika jednak z tego, że jest ono w Legionowie trudne do zorganizowania. – Nie ma żadnych przeciwwskazań, aby osoba niewierząca została pochowana na naszym cmentarzu. Jest on co prawda parafialny, ale gmina też pomaga w administrowaniu nim. Jeśli jest więc wykupione miejsce dla zmarłego, to świeckie pogrzeby mogą się tam odbywać – tłumaczy ks. Konrad Hasior z parafii św. Jana Kantego w Legionowie. Problemem może być tylko brak miejsca, gdzie mogłaby się odbyć uroczystość żałobna. Większość domów pogrzebowych dysponuje co prawda własnymi salami i kaplicami, nie są one jednak duże. – To miejsce jest zazwyczaj wykorzystywane podczas czuwania przy trumnie. Zdarza się jednak, że odbywają się tam świeckie pogrzeby. Ale jeśli żałobników jest dużo, nie wszyscy się zmieszczą – mówi Artur Urbanowski z domu Pogrzebowego Adwentus. Typowo laickiej sali pożegnań w Legionowie niestety nie ma. – Muszę przyznać, że jest to spory problem. W większości sal działających przy domach pogrzebowych są bowiem symbole religijne, a osoby niewierzące nie zawsze sobie tego życzą. Zdarza się więc, że przy pogrzebach świeckich trzeba wynajmować salę na Wólce w Warszawie. Dobrze by było, gdyby na przykład miasto pomyślało o takiej świeckiej sali pożegnań – mówi pracownica jednego z legionowskich zakładów pogrzebowych.

Pozostaje jeszcze problem, kto mógłby taką uroczystość poprowadzić. Na pewno nie mógłby to być Urzędnik Stanu Cywilnego, bo nie należy to do jego kompetencji. Rodzina zmarłego musi się więc zdać na jednego z tak zwanych Mistrzów Świeckiej Ceremonii Pogrzebowej. W zależności od źródeł informacji, ich liczba oscyluje od 6 do 20 w całym kraju. Jak sami o sobie mówią, ich zadaniem jest „przeprowadzenie bliskich przez próg, na którym mogą się po raz ostatni pożegnać z kimś, kto odszedł na zawsze”. – Najważniejszą częścią świeckiej uroczystości pogrzebowej jest wspomnienie o osobie, którą przychodzi nam żegnać. Rozmawiam najpierw z rodziną zmarłego, a następnie na podstawie tego, co się dowiedziałem, przygotowuję tekst takiego pożegnania. Jest on oczywiście najpierw akceptowany przez jego najbliższych. Uroczystości towarzyszy także muzyka. Jest ona wybierana przez rodzinę lub po prostu taka, którą zmarły za życia lubił. Kilka słów refleksji wygłaszam także podczas uroczystości na cmentarzu – mówi Jacek Borowik, jeden ze Mistrzów Świeckiej Ceremonii Pogrzebowej. Koszt takiej usługi wynosi od 300 złotych wzwyż. Informacje o mistrzach ceremonii można znaleźć przynajmniej na kilkunastu stronach internetowych.

Komentarze użytkowników (0)

Nie komentowano

Dodaj komentarz!



mXcomment 1.0.7 © 2007-2012 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Go to top of page Go to top of page