18.05.2012.
" Portal Legionowa i okolic "
Z dużej chmury małe odwołanie, czyli Rada na Zezonia Drukuj Email
Oceny: / 1
KiepskiŚwietny 
 
Napisany przez Waldek Siwczyński, z 22-05-2011 00:00
ImageMimo swej nazwy IX Nadzwyczajna Sesja Rady Gminy Wieliszew przebiegła dość zwyczajnie. Przede wszystkim dlatego, że w temacie odwołania Edwina Zezonia z funkcji wiceprzewodniczącego rady i członka komisji statutowej „pozamiatano” już wcześniej. W czwartek koalicja tamtejszych samorządowców tylko dokończyła porządki.

Tuż przed rozpoczęciem sesji przed salą widowiskową urzędu gminy było jeszcze dosyć nerwowo. Napięcie związane z rezygnacją/odwołaniem Edwina Zezonia plus właściwa mu nieprzewidywalność robiły swoje. Stąd pewnie wzniesiony przez jednego z radnych, nasycony ironią niczym wieliszewska ziemia wodami gruntowymi, okrzyk: „Brawo, wolne media!”, sugerujący, że kręcący się w pobliżu przedstawiciele prasy „jak zwykle” zrelacjonują sprawę nierzetelnie, tendencyjnie i, o zgrozo, w imię własnych partykularnych interesów. No cóż, może tym razem stanie się inaczej. A wracając do meritum, w czwartek mało było polemik i dyskusji, dominowały za to treści oficjalnie odczytywane z kartek: uzasadnienie, oświadczenie i zdanie odrębne. W takiej kolejności, jak tu przytoczona.

Zaczęła „Grupa dziewięciorga”, czyli radni, którzy podpisali się pod wnioskiem o odwołanie radnego Zezonia z obu pełnionych przez niego funkcji. Powód: „daleko idąca utrata zaufania”. Jak wynikało z ich pisma, „według większości radnych (...) oskarżenia o prowadzenie nieuczciwej i uznaniowej polityki gminnej, przy jednoczesnych próbach podejmowanych przez pana Edwina Zezonia, zmierzających do przerywania inwestycji już rozpoczętych ze względu na ich lokalizację i charakter, oraz wypowiedzi sugerujące wykluczenie poszczególnych miejscowości z planów inwestycyjnych dyskwalifikują go jako samorządowca i członka prezydium Rady Gminy Wieliszew”. Sygnatariusze wniosku potępili nieuzasadnione, ich zdaniem, zarzuty dotyczące m.in. sztucznego tworzenia etatów w urzędzie gminy, szkodzenia w mediach jej wizerunkowi oraz stronniczości wydawanej przez lokalny samorząd Gazety Wieliszewskiej. Zarzucili koledze populizm i dybanie na korzyści polityczne. Wójt Paweł Kownacki był w swoim oświadczeniu mniej radykalny. Co wcale nie znaczy łagodny. Wypomniał wiceprzewodniczącemu rady brak precyzji i emocjonalny charakter wysuwanych przez niego zarzutów. „Znakomita ich większość nie jest poparta nawet szczątkową argumentacją. Z drugiej strony radny Edwin Zezoń wydaje się nie dostrzegać przedstawionych faktów oraz uzasadnienia tez stojących wobec niego w opozycji” – mówił wójt. Jednocześnie zaapelował do radnych o wolne od politycznych waśni kontynuowanie pracy na rzecz lokalnej społeczności.  

Odczytując swe obszerne zdanie odrębne, Edwin Zezoń zaczął od wytknięcia przewodniczącemu rady błędów proceduralnych, popełnionych w czasie poprzedniej sesji oraz przy zwoływaniu sesji nadzwyczajnej (niepowiadomienie sołtysów – red.). Odnosząc się do tego, gminny prawnik nazwał je „uchybieniami”. O wątpliwościach radnego co do zarządzania gminą przez jej obecnego gospodarza i popierającą go koalicję pisaliśmy w poprzednim numerze GM. „W sytuacji kiedy pomimo wielu zabiegów blokujących moje wypowiedzi i artykuły prasowe, prawda ujrzała światło dzienne, a ja powiedziałem „stop”, dochodzi do akcji odwetowej, czyli odwołania, które de facto jest przecież niczym innym, jak akceptacją mojego punktu widzenia, zawartego w rezygnacji (…), tzn. faktu, iż wieliszewskiej rady gminy reprezentować nie powinienem” – napisał michałowski radny.

W czwartek to życzenie się spełniło. Za sprawą dwóch tajnych głosowań, stosunkiem głosów 13 do 2, Edwin Zezoń oficjalnie przeszedł go gminnej opozycji – tam gdzie, sądząc po jego samorządowej przeszłości, czuje się chyba najlepiej.

Komentarze użytkowników (0)

Nie komentowano

Dodaj komentarz!



mXcomment 1.0.7 © 2007-2012 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Go to top of page Go to top of page